5-na-5: pierwszy miesiąc sezonu

18
fot. Chris Szagola / Newspix.pl

Dobiega końca pierwszy miesiąc sezonu regularnego. Perturbacje w Los Angeles, dwa prące do przodu teamy z Nowego Jorku, fenomen Memphis Grizzlies – to kilka z symboli listopada w NBA. Jeszcze chwila i zakończy się też pierwszy etap ewaluacji zespołów i GM’owie zaczną myśleć o wymianach. Już o nich myślą… Tą i jeszcze innymi kwestiami zajęliśmy się w najnowszym 5-na-5. Zapraszamy.

1. Za nami już prawie miesiąc rozgrywek i Zachód wydaje się być dużo silniejszy u góry niż Wschód. Kto może najbardziej przeszkodzić Miami Heat w wygraniu Konferencji Wschodniej?

 

Maciej Jamrozik: Brooklyn Nets. Avery Johnson ma tutaj spore pole do popisu, ponieważ Nets nie osiągnęli 100% swoich możliwości. Joe Johnson jeszcze nie odnalazł się w nowej ofensywie, rotacje defensywne na pick-and-roll mogą być jeszcze lepsze (wciąż dochodzi do prostych pomyłek). Na ławce mają MarShona Brooksa, wybitego z rytmu w drugim sezonie swojej gry (kontuzje, nowy zespół).

 

Sebastian Hetman: New York Knicks. O ile oczywiście nie zabraknie im paliwa. A tak na serio, Knicks grają najlepszy defense jako Knicks od końcówki lat 90-tych. Mike Woodson jakoś to poukładał i nie tylko pierwsza piątka decyduje o losach spotkań. Poza tym w MSG Knicks jeszcze nie przegrali żadnego meczu. zNYKający na koniec sezonu regularnego stawia skrzynkę.

 

Przemek Kujawiński: Brooklyn Nets. Przewrotnie będę obstawiał, że to jednak Nets będą najlepszą drużyną z Nowego Jorku w tym sezonie. To najwolniejszy zespół ligi, który nagle odnalazł idealnego w takim systemie go-to-guy jakim jest Brook Lopez i jego rzuty z odległości 2 metrów od kosza. Do tego Brooklyn już teraz ma piątą ofensywę ligi, a Deron Williams i Joe Johnson wciąż jeszcze nie zaczęli przecież strzelać.

 

Adam Szczepański: Żaden. W tym momencie nikt nie stanowi dla nich bardzo poważnego zagrożenia. Przed sezonem typowałem do trójki Wschodu Celtics i Pacers, ale w Bostonie brakuje obrony, a w Indianie Grangera. Teoretycznie największe szanse mają Knicks, ale już teraz widzimy, że nie są oni aż tak silni jak wyglądali w pierwszych meczach, a przed nimi jeszcze zamieszanie z powrotem Stoudemire’a. Póki co, Heat mogą być spokojni o jedynkę.

 

zNYKajacy: Żaden. Najbardziej może namieszać szaman voodoo jeżeli ulepi gliniane podobizny James’a Wade’a i Bosha i powbija im we właściwym momencie szpileczki w nogi, plecy lub ramiona. Miami to jest twór z innej planety koszykarskiej. Inni Ziemianie mogą im najwyżej pomachać chusteczkami, kiedy już się łaskawie pożywią i polecą żerować gdzieś indziej.

 

2. Postawa którego zespołu/gracza stanowi dla Ciebie największą pozytywną niespodziankę? 

 

Hetman: Memphis Grizzlies. Nie chodzi tylko o bilans, ale o fakt w jaki sposób ten team może za kilka miesięcy kontendować na Zachodzie. Pisał o tym już Maciek – swoje dokłada ławka rezerwowych, a Marc Gasol momentami gra jak najlepszy center ligi. Grizz są atletyczni i  kradną hustle-plays w końcówkach. Na Zachodzie mają odpowiedź na każdy pojedynczy matchup.

 

Jamrozik: Carmelo Anthony. Eksperyment z Carmelo Anthony’m na PF jak na razie się udaje Knicks,w dodatku Melo jest bardzo zaangażowany po bronionej stronie parkietu. Dzięki niemu nie odczuwamy straty Amar’e Stoudemire’a i Woodson będzie miał spory orzech do zgryzienia – co zrobić z Amar’e, gdy wróci do zdrowia.

 

Kujawiński: Tim Duncan. Gdyby sezon zakończył się dziś Timmie powalczyłby o swoją trzecią statuetkę MVP. Kto się tego spodziewał ręka do góry. PER36 drugi najlepszy wynik w karierze w punktach, drugi w zbiórkach, drugi w blokach i najniższy w stratach. Plus najlepszy ranking defensywny w lidze. A to wszystko w 2012 nie 2005 roku.

 

zNYKajacy: Bucks/Warriors. Napisałem w pierwszym 5 na 5, że Milwaukee są zgniłym jajem z definicji, więc z bólem muszę odszczekać te pochopnie wypowiedziane zdanie. Nadal nie wierzę w ten najbardziej nieprzewidywalny backcourt tej ligii uważając go za chore wynaturzenie, ale zauważam dodatni bilans. Na Zachodzie chyba trzeba oddać Markowi Jacksonowi, co cesarskie.

 

Szczepański: Pojadę po bandzie – Hasheem Thabeet. Ale serio. Już go skreśliłem, uważałem, że nic z niego nie będzie i pozostanie tylko tym wysokim gościem, który siedzi na końcu ławki. Tymczasem jest on w rotacji Thunder, gra średnio po 12.8 minut notując 11 punktów, 10.1 zbiórek i 2.2 bloków PER-36. Zaskoczył mnie. Wiadomo, że i tak jest wielkim bustem, ale przynajmniej jest teraz przydatny.

 

 

3. Która drużyna/gracz najbardziej Cię dotychczas zawiodła?

 

Hetman: Indiana Pacers. Nikt nie spodziewał się takiego początku w Indianapolis. Roy Hibbert miał słaby start rozgrywek, a Danny Granger przy optymistycznym akcencie wróci dopiero na początku lutego. Pacers w ubiegłym sezonie na wyjazdach wygrali 19 z 33 spotkań. W tym sezonie nie do końca radzą sobie w trasach mimo, że są trzecim zespołem w lidze, który traci najmniej punktów.

 

Kujawiński: Blake Griffin. Trudno powiedzieć, żeby zaliczył regres. Po prostu już wszyscy w lidze są gotowi na grę przeciwko niemu, ale jak to mówią, kto się nie rozwija ten się zwija, a Griffina nie zaliczył wielkiego postępu od swojego debiutanckiego sezonu i dlatego zaliczył regres w większości kategorii statystycznych. To zawód, bo czytając mnóstwo historii o jego etyce pracy miałem nadzieję, że przełoży się to na wyraźny postęp i dominację w trzecim sezonie gry.

 

zNYKajacy: Pacers/Hibbert. Powiedzenie, że Lakersi zawodzą to jest za mało powiedziane, więc to pytanie nie odnosi się do nich. Najbardziej zawodzącym w kontekście zeszłorocznych oczekiwań jest chyba zespół Indiany a Roy Hibbert personalnie. Miała być walka z Miami, miała być wschodnia supremacja a jest cofnięcie się do poziomu, którego nie da się nawet nazwać przeciętnością.

 

Jamrozik: Los Angeles Lakers. Słaby początek wydawał się zrozumiały, ale bazowanie wokół 0.500 po 14 spotkaniach, z taką ilością talentu w składzie jest już (dla mnie) niezrozumiałe. Lakers zupełnie nie wyglądają na zespół, który może awansować wyżej niż pierwsza runda PO na silnym Zachodzie.

 

Szczepański: Jeff Green. Po bardzo udanym początku preseason w jego wykonaniu, liczyłem, że będzie jednym z lepszych rezerwowych ligi. Green jednak gra słabo. Może jest najlepszym strzelcem z ławki Celtics, ale zdobywa tylko 8 punktów ze słabą skutecznością 40%. Do tego, z nim na boisku są gorsi w obronie. Wygląda to trochę tak jak tuż po przyjściu z Oklahomy, kiedy był bardzo zagubiony w Bostonie. Chociaż trzeba pamiętać, że stracił cały rok gry, może potrzebuje jeszcze trochę czasu…

 

 

4. Możesz zrobić jedną wymianę, aby wzmocnić dwa (lub trzy) zespoły jednym ruchem… 

 

Szczepański: Magic-Timberwolves. JJ Redick za Derricka Williamsa. Wolves bardzo potrzebują strzelca na dwójkę, na Roy’a nie ma co liczyć. Nawet jeśli jeszcze uda mu się wrócić to już widać, że jest bardzo niepewną opcją. Williams zupełnie się u nich nie sprawdził. Natomiast Magic są na etapie, gdzie mają czas i mogą spróbować Williamsa. Może akurat w Orlando zacznie grać jak dwójka draftu? Warto zaryzykować, najwyżej nic z tego nie wyjdzie i będą mieli jeszcze większe szanse na pierwszy pick w kolejnym drafcie.

 

Kujawiński: Raptors-Jazz. Al Jefferson za Jose Calderona i worek z ziemniakami (np. Linasa Kleizę). Jazz mają tłok pod kosz i brak klasycznego rozgrywającego, który nakręcałby show i zapewniał spacing. Raptors mają Kyle’a Lowry’ego i Jona Valanciunasa w pierwszej piątce. Tyron Corbin mógłby wreszcie ogrywać Favorsa i Kantera, a Dwane Casey dostałby profesora, który uzupełniałby się Andreą Bargnianim i mentora dla swojego młodego Litwina. A jeśli nie wyjdzie, to i Jefferson i Calderon mają schodzące po tym sezonie kontrakty.

 

Jamrozik: Raptors-Lakers. Andrea Bargnani+Jose Calderon+wybory w drafcie do Lakers, Pau Gasol do Raptors. Lakers dostają stretch-four do systemu D’Antoniego+ bardzo dobrego strzelca i świetnego rezerwowego rozgrywającego w osobie Calderona. Raptors dostają Gasola w swoim prime, który z miejsca będzie ich franchise-playerem.

 

Hetman: Wolves-Lakers-Wizards. Nie jestem dobry w te klocki i nigdy nie byłem, ale być może Minnesota odda Derricka Williamsa za jakiegoś solidnego spot-up shootera. Derrick Williams będzie raczej na wylocie z Minnesoty. Ostatnio stracił miejsce w składzie, a Wolves chcieli nim handlować podczas lata.  Do Wolves: Jordan Crawford i Chris Singleton. Do Lakers: Derrick Williams. Do Wizards: Chris Duhon… Williams jest w kiepskiej sytuacji w Minneapolis i z biegiem czasu może narzekać na brak minut. Adelman otwarcie stwierdził, że na „dzisiaj” woli Cunnighama i Amundsona. W zasadzie było tak od początku sezonu. Poza tym Lakers chcieli mieć Williamsa już w lato. Atletyczny i biegający tweener sprawdziłby się w koncepcji Mike’a D.

 

zNYKajacy: Lakers. Oddanie Pau’a Gasola gdziekolwiek, za cokolwiek? Może być nawet czapka gruszek.

 

 

5. Top3 graczy tego sezonu to w kolejności…

 

Hetman: Carmelo Anthony, LeBron James, Marc Gasol.

 

Jamrozik: LeBron James, Kevin Durant, Marc Gasol.

 

Kujawiński: LeBron James. Kevin Durant, Carmelo Anthony.

 

zNYKajacy: LeBron James, Carmelo Anthony, Kevin Durant

 

Szczepański: LeBron James, Kevin Durant, Carmelo Anthony
0
Poprzedni artykułJazz pokonali Denver i zdobyli Puchar Kierownika
Następny artykułDniówka: AntyKAHHN, czyli tylko najlepsze pomysły

18 KOMENTARZE

  1. Ten trade Raptors-Lakers byłby ciekawy… Ale Raptors nigdy by na coś takiego nie poszli, a do tego Nash, Duhon, Blake, Calderon, trochę za dużo grzybów w barszczu, szczególnie, że dwa ewidentnie trujące.
    Kupchak z każdym tygodniem postępującej mizerii w Laker Landzie będzie szukał alternatyw za Pau, zobaczymy co z tego wyjdzie

    Lubię to: 0
  2. Andrea Bargnani+Jose Calderon+wybory w drafcie do Lakers, Pau Gasol do Raptors. Lakers dostają stretch-four do systemu D’Antoniego+ bardzo dobrego strzelca i świetnego rezerwowego rozgrywającego w osobie Calderona. Raptors dostają Gasola w swoim PRIME, który z miejsca będzie ich franchise-playerem. – to się uśmiałem…

    Lubię to: 0
  3. „Jamrozik: Raptors-Lakers. Andrea Bargnani+Jose Calderon+wybory w drafcie do Lakers, Pau Gasol do Raptors. Lakers dostają stretch-four do systemu D’Antoniego+ bardzo dobrego strzelca i świetnego rezerwowego rozgrywającego w osobie Calderona. Raptors dostają Gasola w swoim prime, który z miejsca będzie ich franchise-playerem.” śmiało Jazmrozik, dorzuć jeszcze MWP i Steva Blake za Kevina Duranta

    Lubię to: 0
  4. Szkoda, że Pau wciąż chyba top3 wysokich graczy pod względem umiejętności gry w ataku, już drugi sezon z rzędu musi bać się o swoją przyszłość. Oddawanie go za czapkę gruszek?? Proszę, nie. Za czapkę gruszek to można oddać innego silnego skrzydłowego i to nie z LA, a z NYK.

    Lubię to: 0
    • Po miesiącu rozgrywek? Tak uważam i chyba o to chodziło w pytaniu. Nie padło pytanie o najlepszych koszykarzy na świecie. Za miesiąc Anthony i Knicks mogą być gdzie indziej. Ich los jest mi obojętny, podobnie jak los „Pucowatego”, ale czy „Pucowaty” nie gra nieco inaczej (lepiej, z zanagażowaniem, jest clutch, lepszy defense)? Wydaje mi się, że jest lepszy niż w ubiegłym sezonie. Po pierwszym miesiącu zostanę przy swoim. Pozdrawiam.

      Lubię to: 0
  5. 1. Za nami już prawie miesiąc rozgrywek i Zachód wydaje się być dużo silniejszy u góry niż Wschód. Kto może najbardziej przeszkodzić Miami Heat w wygraniu Konferencji Wschodniej?
    Patrząc z perspektywy pierwszych tygodni to powinni być to Knicks. Ale dla mnie mało prawdopodobne aby wytrzymali w takiej formie dłuższy czas. Gdzieś tam po cichu liczę na przebudzenie Celtics, ale obiektywnie patrząc wygląda na to, że Heat i długo, długo nic. Chociaż z drugiej strony nie możemy po miesiącu zakładać, że to właśnie Heat skończą jako nr 1.

    2. Postawa którego zespołu/gracza stanowi dla Ciebie największą pozytywną niespodziankę?
    Zespołowo będą to Knicks. Indywidualnie 'Timi’ (sic!) Duncan i Melo Anthony. Zarówno zespół nowojorski, jak i (zaryzykujmy stwierdzenie) grająca legenda Spurs udowadniają, że nikomu nie powinno się patrzeć w metrykę, jeżeli tylko on sam nadal czerpie radość z tego co robi. Melo natomiast pokazuje, że w końcu dorósł, dojrzał do roli lidera zespołu. I to po obu stronach parkietu.

    3. Która drużyna/gracz najbardziej Cię dotychczas zawiodła?
    Odpowiedź na to pytanie nie jest taka łatwa. Patrząc od strony szumnych zapowiedzi i medialnego hałasu powinni to być Brooklyn Nets i Los Angeles Lakers. Tyle tylko czy te zespoły faktycznie już od początku sezonu były gotowe na tego typu atrakcję. Wg mnie nie, więc ciężko do końca mówić tu o jakimś rozczarowaniu.

    4. Możesz zrobić jedną wymianę, aby wzmocnić dwa (lub trzy) zespoły jednym ruchem…
    UUuuaaa… Co raz ciekawsze te pytania :) I tu zgodzę się z Sebastianem, że powinna to być wymiana Williams (Wolves), który zdaję się stracił miejsce w rotacji, na kogoś kto załata dziurę po B.Royu. Mogliby to być Sixers (N.Young), co przełożyłoby się też na wzmocnienie strefy podkoszowej w Filadelfii.

    5. Top3 graczy tego sezonu to w kolejności…
    LeBron James, Carmelo Anthony, Marc Gasol

    Admin edit: (tip) stosuj ostre nawiasy przy html ;)

    Lubię to: 0
    • Z tymi 76ers to nie głupi pomysł, ale tam w sumie nawet na trójce wychodzi czasem Evan Turner lub Tadek Young. Dla Wolves byłaby to świetna opcja, ale Kahn pozostanie Kahnem…

      Lubię to: 0
  6. 1. Odkrywczy nie będę, raczej nikt im nie zagrozi, bo Knicks i Nets są chyba wciąż zbyt nieprzewidywalni i nierówni.
    2. Chyba postawiłbym na Bobcats i ich dodatni bilans zwycięstw do porażek
    3. Niestety z bólem, ale zdecydowanie Lakers, do tej pory miałem tego pecha, że widziałem tylko te ich mecze które przegrali a w dodatku grali w nich po prostu strasznie…

    Lubię to: 0
  7. Calderon+Bargnani+picki w drafcie to za dużo jak za samego Gasola w tej chwili. Podejrzewam że to nawet Lakers musieliby dodać jakieś picki + znaleźc 3 zespół by oddali jakiegos prospecta do Raptors.

    Ale taka opcja byłaby wskazana dla obu ekip.

    Lubię to: 0
  8. 1. Nikt – od kilku newsów biję już na alarm, że konferencja wschodnia to „gra do jednej bramki”.

    2. Memphis Grizzlies – już się bałem, że po słabym poprzednim sezonie spadną w otchłań przeciętności i zapomnienia. Tfu.. Całe szczęście mamy team, który jest fun-to-watch i któremu łatwo kibicować. Ahh te Misiaczki.

    3. Minnesota Timberwolves. Tyle, że to nie ich wina. Te okropne kontuzje zabijają fajny zespół. Rubio, Roy, Love, Budinger, Barea. Za dużo tego. Lekarze z PHX powinni mieć swój cykl wykładów dla całej NBA.

    4. Wymiana Gasola na Bargnianiego i Calderona wcale nie wygląda tak śmiesznie. Tyle, że nie wiem czy ruszanie Gasola to teraz konieczność. Najlepiej dla Lakers byłoby go ożywić. Tylko jak to zrobić? Jedna wymiana: rozgrywający do Jazz za Big Ala. Tyle, że nikt konkretny nie przychodzi mi do głowy…

    5. LeBron (to oczywista oczywistość. Takie pytanie jest bez sensu, on zawsze będzie numero uno), Marc Gasol, Carmelo Anthony.

    Lubię to: 0
  9. Proponowana wymiana Lakers-Raptors faktycznie wydaje się niedorzeczna, ale jakby mi ktoś rok temu powiedział, że Kupchak wyrwie Sessionsa dając w zamian jakiś śmieszny pick i absurdalny kontrakt Waltona, to też bym nie uwierzył. Nie wiem, jak ten gość to robi, chyba ma haki na innych GMów

    Lubię to: 0
  10. To i ja się pobawię:

    1. Nikt – na tą chwilę nie sadzę, żeby jakikolwiek zespół pociągnął tak długo, albo przeszedł taką metamorfozę, żeby kiedy przyjdą PO móc zagrozić Miami. ….. Niestety.

    2. Proste – dziadek Duncan robi genialną robotę. Duncan to dla mnie dzisiaj synonim – solidny, A z „mojego” podwórka – Parsons w Houston (gość za 900k usd rocznie staje się niemalże drugą opcją w drużynie – może trochę przesadzam, ale dobrze mu idzie i ciesze się z tego bardzo)

    3. Lakers i nie może być innej odpowiedzi – druzyna na papierze to druga potęga NBA (po Miami), a może nawet pierwsza. A to co się dzieje każdy widzi. I to jest potężny efekt synergii z braku chemii, Gasola grającego beznadziejnie, Howarda który jeszcze się nie odnalazł, albo plecki dalej bolą, nasha na chorobowym – wszystko do kupy. A do tego wciąż nie widzę na ławce Phila….

    4. Tutaj tak trochę po polskiemu – Gortat do drużyny gdzie będzie grał z dobrym rozgrywającym. Myślę, że mógłby być zdecydowanie wartościowszy w innej drużynie. Co za niego? Nie będe wymyślał ….

    5. Top3: Lebron (to jasne); Gasol (i nie, nie ten z Lakersów ;-) ) ; Duncan (bo dziadek pokazuje kto tu rządzi)

    PS. Melo specjalnie nie dałem w Top3 bo nie lubię dziada straszliwie :-)

    Lubię to: 0