W tym momencie „on fire” w NBA? James Harden, 45 punktów

6
fot. AP Photo/John Bazemore

ATLANTA 102, HOUSTON 109

„We’re thankful that he showed up.”

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułClippers przejęli Los Angeles
Następny artykułNeed for Sheed?

6 KOMENTARZE

  1. Naprawdę fajnie się ogląda Houston w tym sezonie. Wreszcie mają gwiazdę na którą tak polowali, i która może przyciągnąć kolejną po tym sezonie. Skład jest młody, ale wydaję się zbilansowany. A obecność Brodacza zmniejsza presje z pozostałych graczy. Jedynym transferem z prawie najgorszej ekipy zachodu stali się klubem, z którym trzeba się liczyć.

    Lubię to: 0
  2. WAŻNE INFO (dla osób, które zarejestrowały się w League Pass „na próbę”, podając nr karty kredytowej, a które są może tego nieświadome):

    If you do not cancel your subscription prior to the conclusion of the Free Trial period (ending November 7, 2012 at 11:59 PM ET), the payment method you provided will be billed on November 8, 2012 for the NBA League Pass subscription ($139.99) you selected when you signed up for the Free Trial. You may cancel at any time via My Account.

    GO BEARD! :)

    Lubię to: 0
  3. Pisałem, że go trochę przepłacili i nadal uważam, że taką kasę powinni dostawać sami liderzy, którzy już udowodnili swoją klasę, ale to co gra teraz … to poziom MVP. Ciekaw jestem jak długo będzie trwał ten miesiąc miodowy i czy Harden jest w stanie grać na poziomie pod 30 ppg cały sezon …

    Lubię to: 0
  4. Mecz może nie taki cudowny jakby sie mogło wydawać, choć jako wielkiego fana Rakiet cieszy po prostu kolejna wygrana :-)

    Na pewno na plus (to chyba mało powiedziane) – Harden. Ja miałem wrażenie, że to taki genialny punkt oparcia …. nie idzie, nie wiadomo komu podać – jest Harden.

    Ogromny plus również dla Asika – ten gość i kilku innych dzięki walce na tablicach robili przez długi czas wynik. Sorry, ale chybione (nie pamiętam dokładnie), ale chyba 13 czy nawet 15 pierwszych prób za 3 Houston to masakra! z drugiej stony to człowiek który w pewnym momencie nie trafił bodajże 3 rzutów spod kosza z rzędu …. oj chłopie.

    PS. Nie wiem jak długo Harden będzie grał tak jak gra, ale on nie musi robić po 30-40 punktów. Niech będzie po prostu tym gościem do którego muszą iść piłki w krytycznych momentach – jak na razie jest fenomenalny w „wiezieniu” tej drużyny.

    GO ROCKETS!

    Lubię to: 0