
Wake-Up: Grecka lekcja. Draymond bez weta. Finansowy ścisk w Philly. ATL zainteresowana Allenem
Jest środa, środek tygodnia, na nic już nie czekamy, ale zanim NBA przyśnie w sierpniu i obudzi się w połowie ogłaszając terminarz, zostało jeszcze całkiem sporo kwestii do ogarnięcia.
One się nie najlepiej ogarniały przez ostatnie 24 godziny, o dominie raczej mowy być nie może – chyba, że Chris Bosh wróci i wchodził będzie z ławki Philly.
Kłopot w tym, że nie ma już miejsca i prędko nie będzie.
1) Jaylen Brown o lekcji od MJ’a, prosto z Cannes:
„Miałem dobrą rozmowę z Michaelem Jordanem i powiedział mi, że jedna rzecz, nad którą musisz popracować to efektywność. Jesteś efektywny, ale musisz być jeszcze bardziej efektywny. Nie trać energii na niepotrzebny ruch, gdy jesteś na boisku”
Bogdan Bogdanović przeczytał to dumny.
Ekonomia ruchu: Jerry West, Wade chwilę po primie, czy nawet Brown w poprzednim sezonie – już od kilku lat przestaje być tasmańskim diabłem, którego wszędzie pełno. Efektywny jak Dylan Harper, mógł dodać Mike.
2) Draymond Green zostaje w Golden State Warriors, ale to tylko jednoroczna umowa, warta 27.7 mln dolarów – Charania
Choć Green mógł, to nie ma w tej umowie klauzuli no-trade. Ale – spokojnie – będzie dalej pouczał innych graczy, jakie umowy mają podpisywać z klubami.
3) Philadelphia 76ers wysyłają Johniego Broome’a i drugorundowy pick do Clippers, by tym samym stworzyć sobie miejsce pod pierwszym apronem na podpisanie Kentaviousa Caldwella-Pope’a – Charania
Po podpisaniu KCP Sixers są tylko 1.8 mln pod pierwszym apronem, który jest ich hard-capem. Jeżeli nie wykonają kolejnego ruchu, to dopiero 4 grudnia mogą zapełnić ostatnie, 15. miejsce w składzie i podpisać kogoś na kontrakt do końca sezonu.
Ten drugorundowy pick jest natomiast tak ponętny jak tylko może być drugorundowy pick. To drugi najlepszy z następujących picków:
– najlepszy z wyborów Houston, Indiana, Miami, OKC
– najlepszy z wyborów Golden State i Phoenix
– pick Sixers w 2027
Choć bardziej 40+ niż 30.
Jest środa, chodźmy stąd.
4) Nie byłoby LeBrona Jamesa w Philly, gdyby nie Jaylen Brown. Jaylen chciał LeBrona w składzie. Zrobił swoje, by go rekrutować. Jedna osoba z obozu Jaylena powiedziała mi dziś, że przystąpi do sezonu bez ego – Charania.
Jedna osoba! Dużo ego!
5) Ciekawy source ma Anthony Slater z The Athletic – w podkaście Draymonda:
„Mam source, który jest zdania, że LeBron byłby bardziej zainteresowany grą ze Stephem poza Warriors – z uwagi na historię swoją i Warriors. Oni są zdania, że to część powodów, przez które James w gruncie rzeczy nie brał Warriors pod uwagę”
Gdyby Steph już dawno był w Charlotte, to mielibyśmy nasz old-boy dream-teamik w Charlotte. Wiń Stepha.
6) O proszę – Atlanta Hawks są od dłuższego czasu zainteresowani Jarrettem Allenem, ale Cavaliers nadal nie chcą nigdzie przesuwać swojego startującego centra – Marc Stein.
Jest tu na pewno deal do zrobienia. Atlanta i Cleveland mogłyby spokojnie zrobić deal na minimum 5 graczy i byliby w nim Max Strus i Corey Kispert, Onyeka Okongwu, może nawet Donovan Mitchell.
7) New Orleans Pelicans uzgodnili Christiana Koloko na jeden sezon – Michael Scotto. To jednak jest kontrakt niegwarantowany. Pelicans mają jedno wolne miejsce w składzie, o które – na dziś – powalczyć mają Koloko i uzgodniony chwilę temu Kobe Bufkin.
8) Nowym teamem, który wyraził zainteresowanie DeMarem DeRozanem, są – uwaga – Washington Wizards, którzy – uwaga – chcą stworzyć kontendera wokół Trae’a Younga i Anthony’ego Davisa – Charania.
Go for it Wizards.
9) Patrz, dopiero co wczoraj leniwie sugerowałem, by Denver odpuścili temat Peytona Watsona i ze swoich żądań dwóch picków zeszli do jednego i jednego gracza na ławkę – i teraz można po myślniku napisać „Charania”. Bo z wczoraj: Denver Nuggets ostatnimi czasy zeszli z ceny i w ustaleniach sign-and-trade chcą jednego wysokiej-klasy gracza i jednego pierwszorundowego picku. Zaczynali od dwóch drugorundowych i dwóch swapów – Charania.
Za chwilę czeka nas jednak grecka lekcja.
10) Tony Jones z The Athletic w tej samej sprawie: Watson szuka umowy typu 25 mln dolarów rocznie. Nuggets oferują 70 za pięć lat.
11) Zarówno Steph, jak i Warriors są wzajemnie zainteresowani przedłużeniem – Charania, potwierdza.
„Nie mam wrażenia, że chciałby odejść z Golden State. Ale w tej chwili znaleźli się na rozdrożu. Wkradła się stagnacja”
Steph może podpisać przedłużenie dopiero 29 sierpnia.
12) Atrakcyjne doniesienia greckiego Sport 24: Cleveland Cavaliers kilka dni po podpisaniu Mario Hezonji mają go zwolnić.
Thanos Feronas pisze:
„Saga wokół Mario Hezonji wydaje się nie mieć końca. Szalony scenariusz z USA komplikuje sytuację. Mianowicie są plotki po drugiej stronie oceanu, że Cavaliers podpiszą chorwackiego skrzydłowego, ale go natychmiast zwolnią”
A być może Grecy są lepsi od nas w te gry.
Wyobraź sobie, gdybyśmy w lipcu dzień po ogłoszeniu LeBrona w Philly albo DeRozana w Knicks czy Grega Odena w San Antonio pisali, że są źródła, wg których Sixers zamierzą podpisać Jamesa, ale zaraz go zwolnić.
W rzeczy samej: Cleveland formalnie jeszcze nie podpisali Mario – Marc Stein.
Real wydaje-się-że będzie się czepiał o deadline 26 lipca – to, że Mario do tego czasu, do czasu opt-outu, nie miał oferty od klubu NBA.
Dziwne, ale to Real. Ten piłkarski w ostatnich latach to mieszanina podejrzliwości, żałości – aż do zrzygania, a nawet współczucia. Ten koszykarski jest ponoć lepszy. Przekonamy się.
13) Zostańmy więc ze Sport 24, który donosi o zainteresowaniu Russellem Westbrookiem: Panathinaikos, Hapoel Tel Aviv i Dubai BC.
14) Bobby Portis opowiedział, że chciał kupić od Pelle Larssona nr 9, ale „powiedział, że jest to bardzo sentymentalny numer w jego rodzinie i wszyscy grali z 9-tką. Próbowałem mu zapłacić, ale nie chciał pieniędzy”.
15) Jeszcze lepszym jest kontynuacja wątku Bobby’ego Portisa, heatlifera, bo jak (nie)samowite jest to:
„Niektórzy są draftowani przez swój ulubiony klub albo podpisują kontrakt ze swoim ulubionym klubem. Ja jeszcze nie grałem dla mojego ulubionego klubu. Więc szansa bycia przehandlowanym do Miami była jak nie z tego świata. W dodatku byłem w Miami, gdy to się stało.”
Najlepsza dywizja w sporcie.
16) Brian do Charlesa:
„Gdzie Charles i inne legendy chciały by LeBron trafił? Może do G-League? Bo gdyby poszedł do Cleveland, to czy to jest team, który jest ustawiony gwiazdami? Czy Miami z Bamem i Giannisem to team z gwiazdami? Jokić i Jamal Murray? Ant Edwards, Rudy Gobert, tu nie wiem. Zostawił Lukę Doncica i Austina Reavesa, hej. Nie rozumiem dokładnie tej krytyki”
To nieważne.
Muszą sobie popierdolić.
17) Wakacyjny bingewatching meczów Dream Teamu to pomysł na staycation:

Charlotte z królem, Stephem i synkiem to by było piękne, jeszcze w tych koszulkach
Dach dla Charlesa za te 0,5 sekundy zwisu na obręczy – złoto.
Tam nie było dacha dla Sir Charlesa, było tylko ostrzeżenie
Sędzia to na końcu wyraźnie zasygnalizował
I nawet nie za wiszenie tylko za podciągnięcie na obręczy i wystawienie kolan
Jedyny faul techniczny w Barcelonie ’92 CB dostał za ten słynny łokieć w klatkę Herlandera Coimbry w meczu z Angolą
moje wspomnienie z dzieciństwa – Barkley na Olimpiadzie trolujacy zza linii bocznej, pokrzykujacy do publicznosci i generalnie bedacy śmieszkiem, dobrym duchem, za to go pokochałem od małego. Tylko to chyba nie mogłabyć Barcelona, bo wtedy mialem za mało lat zeby pamietac, to musiala byc Atlanta.
Ty Angel masz chyba odrobine wsteczniejszy PESEL więc jest szansa ze bedziesz lepiej ode mnie pamietal :D
Jak Chuck grał w Barcelonie to ja grałem w kadetach więc być może tak, być może rzeczywiście mam odrobinę wsteczniejszy PESEL niż ty 😂
Haha, cudowne. No dyszka w te czy w tamta, kiedys robilo wieksza roznice xD
Ten deal Mario z Cavs to ponoć podręcznikowa robota Miśko, jego agenta. Mario miał buy-out w Realu tylko na oferty z NBA, więc podobno Miśko dogadał się z Cavs, że oni go podpiszą i zaraz zwolnią, żeby Mario mógł podpisać za większy hajs w Dubaju. Nie wiadomo, co mają mieć z tego Cavs, no ale pewnie jakieś punkty lojalnościowe u Miśko na przyszłe transfery. A, on jest też agentem Jokicia, tak na marginesie ;)
Ofc to jeszcze nic potwierdzonego, może nawet fake news, ale Miśko is cooking!
O widzisz ciekawe, jeśli wyląduje w Dubaju jednak to będzie kawał kombinatoryki.
I w sumie wolę żeby grał w tym Dubaju.
Tam paczkę szykują z roku na rok coraz mocniejsza.