Dalsza kariera Lonzo Balla w NBA stoi pod znakiem zapytania

Dalsza kariera Lonzo Balla w NBA stoi pod znakiem zapytania

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że po wykupieniu kontraktu przez Utah Jazz, Lonzo Ball szybko znajdzie nowe miejsce w rotacji jednej z drużyn walczących o coś więcej niż kolejne porażki w tankowaniu. W kontekście jego nazwiska przewijali się chociażby Denver NuggetsGolden State Warriors, czyli zespoły, które mogłyby wykorzystać doświadczonego rozgrywającego do wzmocnienia drugiej piątki. Na dzień dzisiejszy temat jednak praktycznie ucichł. I nie chodzi o kwestie finansowe czy dopasowanie taktyczne do systemów prowadzonych przez Steve’a Kerra i Davida Adelmana.

Problemem są medyczne znaki zapytania. Według ligowych informacji obawy wokół stanu kolana Balla są na tyle poważne, że działacze w ligowych managementach wprost zastanawiają się, czy były numer dwa Draftu w ogóle jeszcze zagra w NBA. Zainteresowane kluby miały analizować dokumentację medyczną zawodnika po jego wymianie z Cleveland Cavaliers, ale ostatecznie żaden z potencjalnych kierunków nie przerodził się w konkretną ofertę.

Brett Siegel z ClutchPoints przekonuje, że nic nie jest jeszcze przesądzone, ale brane pod uwagę są różne scenariusze.

W tej kwestii nic nie jest jeszcze przesądzone, a Ball będzie nadal pracował nad poprawą swojej gry i kondycji fizycznej, czekając na kolejną szansę. Jeśli do końca sezonu nie podpisze kontraktu i będzie chciał kontynuować karierę zawodniczą, rozgrywający może być zmuszony do wyjazdu za granicę.

Trudno jest się dziwić ostrożności potencjalnych chętnych, nawet jeżeli oznaczałoby to tylko minimalny kontrakt. Ball opuścił całe sezony 22/23 i 23/24 po poważnym urazie lewego kolana, który rozpoczął się jeszcze w trakcie gry dla Chicago Bulls. W marcu 2023 przeszedł przeszczep łąkotki i chrząstki po dwóch wcześniejszych, nieudanych zabiegach. W tym sezonie rozegrał 35 spotkań, notując średnio 4.6 punktu, 4.0 zbiórki i 3.9 asysty przy 30.1% z gry i 27.2% za trzy w 20.8 minuty. To liczby dalekie od oczekiwań wobec gracza, który kiedyś miał być twarzą odbudowy chicagowskich Byków.

Dyskusja 6G

Komentarze 1

Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.

Souza02.03.2026, 18:41

Nikt go nie weźmie nie z powodu kontuzji, a dlatego, że nawet nie patrzy na obręcz.

Szósty Gracz na bieżąco

Włączyć powiadomienia?

Damy Ci znać o nowych tekstach, podcastach i materiałach 6G. Po kliknięciu potwierdź zgodę w oknie swojego urządzenia.

Możesz zmienić decyzję w sekcji „Powiadomienia 6G” w stopce.