
Sacramento Kings sprawdzą co zostało z Bena Simmonsa
Sacramento Kings od początku mieli dość interesujący profil zawodnika, którego chcieliby zatrudnić jako mentora dla młodego Dariusa Acuffa Juniora. Najpierw mówiło się o chcącym wrócić do NBA Victorze Oladipo, później pojawił się temat Russella Westbrooka, który ostatecznie wybrał koszykarską emeryturę. Sezon zbliża się jednak z każdym dniem i możliwości się kończą, dlatego ostatecznie organizacja z Kalifornii wybrała innego weterana, który również będzie próbował odbudować się w lidze.
Marc J. Spears i Shams Charania jednogłośnie poinformowali dzisiaj, że Kings porozumieli się w sprawie rocznego kontraktu z Benem Simmonsem. Kwota to oczywiście minimum dla weterana, jednak nie wiadomo na razie nic o jakichkolwiek gwarancjach. 30-latek w poprzednim sezonie nie pojawił się w ogóle na parkietach NBA próbując w pełni wrócić do zdrowia.
Kariera Simmonsa w NBA to doskonały przykład na to, jak szybko zostać gwiazdą, a później w mgnieniu oka wszystko zaprzepaścić. Oczywiście w jego przypadku kontuzje i problemy zdrowotne nie pomagały, a sam zawodnik przyznawał także, że nie radził sobie również z problemami psychicznymi – w 2022 roku zarzucił nawet Sixers, że nie pomogli mu w walce z depresją. W sezonie 21/22 pojawiły się u niego chroniczne problemy z plecami, które wymagały dwóch poważnych operacji. Na początku sierpnia przekonywał, że teraz jest już w pełni zdrowy, a pomysł rozegrania kolejnego sezonu w lidze bardzo mu odpowiada.

BS to wymarzony mentor dla młodzieży
Można się uczyć jak robić, i można się uczyć jak nie robić.
No biedny ten Acuff, pechowiec z niego