
“Gigantic, absolutely huge” – Kevin Harlan wykrzykiwał tuż po zakończeniu meczu w Staples Center. Nie w Philly, gdzie Giannis Antetokounmpo zagrał mecz na 35 punktów, 17 zbiórek i 20 asyst.
Przez lata Warriors mieli poważny kłopot z Anthony’m Davisem. Mieli go w sezonie regularnym, mieli go w playoffach – nie mogli zmatchować tego, co AD dawał Lakers w polu trzech sekund po obu stronach boiska. Przegrali nawet wszystkie trzy wcześniejsze mecze w tym sezonie 24-25. Więc ostatniej nocy, nagle, poczuli się wreszcie uwolnieni.
Było bardzo dużo krzyczącego Draymonda Greena.
W nowej wersji mieliśmy dużo zmian krycia. Oba składy są całkiem zaawansowane w tym jak radzić sobie z tym w ataku. Jimmy Butler i Stephen Curry wpadli np. na cały-ten-pomysł mijania Luki Doncicia i jego słabej obrony. Luka, w tej wersji składu, która nie daje mu wysokich do rzucania lobów, czy centrów broniących za nim jego błędy, wygląda na mniej wartościowego gracza niż był w Dallas. To dlatego Lakers próbowali sprowadzić Marka Williamsa.
Warriors szybciej ruszali się w czwartek bez piłki. Nie tylko Curry, ale i robił to ten-wytrych, spryciarz Brandin Podziemski. A do tego przed meczem pojawił się raport, że kontuzjowany kciuk Gary’ego Paytona ma się coraz lepiej. Lakers-Warriors to potencjalny matchup w pierwszej rundzie playoffów i Payton może być tu kolejnym kłopotem dla Lakers.
Warriors prowadzili w czwartek przez całe trzy ostatnie kwarty. LeBron stracił trochę wiatru w sobie, zderzając się z Kumingą, i potrzebował czasu, żeby rozkręcić się, ale wtedy Warriors dominowali już nie tylko ruch piłki i ruch graczy, ale mieli też już ofensywne zbiórki. W drugiej połowie Warriors bowiem zdali sobie sprawę, że są w stanie bronić przeciwko Lakers, więc stać ich na wystawienie mniej eksplozywnych ofensywnie lineupów – tak więc Looney i Quinten Post grali obok Draymonda Greena w potencjalnym matchupie, w którym to nagle Warriors mogą być małym-ale faworytem.
Chcesz czytać dalej?
Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.
Subskrybcja
Uzyskaj dostęp dopełnej treści artykułów.
ile by Luka dal za Stevena Adamsa
Luka jak tyczka na stoku ale imho mecz zrobil dzien konia Podziemskiego – co gosc rzucal 0_o
Blazers ma jeszcze 5 meczów do rozegrania.
Bulls Spurs Jazz Warriors Lakers
Luka przydałby się na trening piłkarski w podrzędnym polskim klubie, bo jest niezłym pachołkiem w obronie.
I dlatego Lakers mają małe szanse w playoffs bo tam bardziej się będzie liczyła obrona