Dniówka: Koniec tych Phoenix Suns

3
fot. twitter

Phoenix Suns (28-33) musieliby teraz wygrać wszystkie pozostałe mecze, żeby przynajmniej wyrównać swój wynik z zeszłego sezonu. To dobrze oddaje, w jakim miejscu się znajdują. Bo przecież mówimy o równaniu do tego rozczarowującego zeszłego sezonu. Tylko 49 zwycięstw i szóste miejsce w tabeli. Dużo poniżej wielkich, mistrzowskich oczekiwań.

Nie grali wtedy na miarę kontenderów, ale w Arizonie nie stracili wiary w swój gwiazdorski trzon. Nowy trener, uzupełnienie dziury na pozycji rozgrywającego i lepsze zgranie gwiazdorów – to wszystko miało pomóc odblokować potencjał zespołu, pozwolić im wejść do gry o najwyższą stawkę i uzasadnić ogromne wydatki. Nic z tego.

Okazuje się, że ten poprzedni sezon był jednak całkiem dobry jak na możliwości tych Suns. Co prawda oberwali sweepem w pierwszej rundzie, ale przynajmniej dostali się do playoffów i to bezpośrednio. Teraz natomiast wszystko zmierza do tego, że nie załapią się nawet na Play-In (jedynie kolejne kontuzje w Dallas dają im jeszcze jakieś małe szanse, mają 3.5 meczu straty do odrobienia).

Najlepszy momentem Kevina Duranta w Phoenix pozostają playoffy z 2023. Wygrali pierwszą rundą i stoczyli 6-meczowy pojedynek z przyszłymi mistrzami. Wcześniej KD zdążył rozegrać ledwie osiem meczów sezonu zasadniczego po przeprowadzce, więc to miała być dopiero zapowiedź tego, co nadchodzi… Teraz już wiemy, że to był ich szczyt.

Od tamtego momentu jest tylko coraz gorzej.

Trade deadline nic nie zmieniło, było gwoździem do trumny. Duża wymiana miała być dla Suns ostatnią deską ratunku, żeby jeszcze coś poprawić i bardzo chcieli sięgnąć po Jimmy’ego Butlera, ale mimo że mocno kombinowali, nie byli w stanie. Nie mają pola manewru, dlatego pozbyli się tylko niepotrzebnego Jusufa Nurkica, zostali z tym niedziałającym składem i coraz bardziej rozbitym zespołem. Z Durantem zaskoczonym, że Suns byli gotowi go przehandlować i Bradley’em Bealem, który już od miesięcy słyszy, jak bardzo chcieliby się go pozbyć.

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWake-up: Król steali ukradł mecz w Memphis. Kontuzja Kyrie’ego
Następny artykułRzutówka: Rekordowy Hali, zdrowy Zion, osłabieni Magic

3 KOMENTARZE

  1. Tak jak sobie wczoraj Palmy słuchałem albo PS.
    Booker i Beal to jest dokładnie ten sam typ gracza – robily cyferki na starcie kariery i się skończyło.

    Booker narzekąjacy na podwojenia, a tej mamba mentality pod którą próbowano go podciągać nie widać.

    Dla dobra Phoenix i Bookera – oni powinni się rozstać.

    1