“Ahu Dhabi Games” okazały się dla NBA kapitalnym sukcesem.
W sobotnie popołudnie trzecie, jak nie czwarte piątki grały w czwartej kwarcie, pośród okrzyków i buczenia z trybun.
Biedny Vit Krejci stał na linii na cztery minuty przed końcem i nieoczekiwanie słyszał gwizdy w swoim kierunku. Publiczność dopingowała wracającym Dallas Mavericks. Ale dwie minuty później Czech trafił trójkę, która dała Minnesocie Timberwolves sześć punktów przewagi.
Timberwolves prowadzili już dziewiętnastoma punktami w drugiej kwarcie (51-32), a rezerwowi odparli w drugiej połowie comeback dopingowanych przez miejscową publiczność Mavericks i po raz drugi w ciągu trzech dni wygrali, tym razem 104:94.
Karl-Anthony Towns i Naz Reid rzucili po 14 punktów, Anthony Edwards dodał 13, Timberwolves byli w sobotę +16 w 17 minut Rudy’ego Goberta, prowadzili już 53-43 do przerwy, zanim w drugiej połowie dali odpocząć całej swojej pierwszej piątce. Ponownie Minnesota dominowała nad Mavericks, którzy grali w sobotę bez Kyrie’ego Irvinga i jego bolącej lewej pachwiny. Timberwolves grali za to bez Jadena McDanielsa, którego z gry wykluczyły bóle lewej łydki.
Chcesz czytać dalej?
Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.
Subskrybcja
Uzyskaj dostęp dopełnej treści artykułów.
Czy będzie kontynuacja flesza o obozach treningowych zachodnich ekip? Bardzo przyjemnie się czytało pierwsze części, czekam z utęsknieniem na zakończenie.
Kto najpiękniej jeździł na wielbłądzie.
Wytrzymałem 3 kwarty. Straszny piach.