Trochę czasu już minęło od kiedy mogliśmy zobaczyć The Real Black Mamba, ale oto był on – w czwartej kwarcie meczu z New Orleans Hornets rzucający swoich 23 z 30 punktów. Bez akcji przez wysoki pick-and-roll, które akurat tego wieczoru były w repertuarze Pelicans; bez podkozłowywania do post, fade-away’ów i atakowania obręczy – przy stanie 70:70 Bryant rozpoczął czwartą kwartę od trzech szybkich rzutów z kozła na Xavierze Henry’m, a potem przeszedł na lewy łokieć skąd po koźle w lewo wychodził do góry i trafiał nad Henry’m i Ericem Gordonem.
Ważne zwycięstwo Lakers – jak każde obecnie – bo uzyskali ostatniej nocy pół meczu przewagi nad Utah Jazz. Jazz zostały jeszcze tylko trzy mecze, w tym dwa z Minnesotą, podczas gdy Lake-Show gra dzisiaj w Portland, a potem wraca do Staples Center na kończącą sezon serię z Golden State Warriors, San Antonio Spurs i Houston Rockets.
Chcesz czytać dalej?
Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.
Subskrybcja
Uzyskaj dostęp dopełnej treści artykułów.
Jeżeli Lakersi wygrają dzisiaj w Portland, to śmiem twierdzić, że sprawa ósmego miejsca na zachodzie będzie już rozstrzygnięta.
Oj nie mów hop, Jazz mają jeszcze dwa mecze z Wolves, którzy grają o nic, można więc zakładać, że wygrają oba, to da im 43 wygrane. Wówczas Lakers obok wygranej z Portland muszą wygrać przynajmniej dwa z trzech meczów z: Rockets & Warriors – walczących o 6th seed i teoretycznie łatwiejszą rundę z osłabionymi Nuggets; Spurs, którzy mogą chcieć wywalić Lakers z playoffów i postawić na łatwy pojedynek z Jazz w I rundzie.
Jeśli zaś Jazz wygrają swój ostatni mecz z Grizzlies, którzy już wtedy mogą grać o nic, oznacza to, że Lakers musieliby zrobić w tych czterech, ostatnich meczach bilans 4-0.
Nie brzmi to optymistycznie, niestety, bo play-offy bez Lakersów to wielka strata, choć bardzo lubię i cenię Jazz.
Mnie osobiście przeczucie mówi, że Lakers i Jazz skończą sezon z takim samym bilansem i Lakers odpadną, niestety.