Raptors pojechali na dwudniową wycieczkę na Florydę. Na początek w Miami sprawili dużo problemów gospodarzom. Rozegrali naprawdę bardzo dobry mecz i nawet mogli pokusić się o zwycięstwo, ale po raz kolejny przegrali w wyrównanej końcówce. Był to już ich trzeci mecz z ostatnich czterech, który został przedłużony o dogrywkę i żadnego z nich nie udało im się wygrać.
Mają problem na finiszach. Przed wizytą w Orlando przegrali 5 z 7 spotkań zakończonych różnicą nie większą niż 3 punkty. Wczoraj było bardzo blisko, aby sytuacja dobrze znana wszystkim kibicom z Toronto się powtórzyła. Ponownie Raptors stracili prowadzenie i o losach meczu decydowały ostatnie akcje.
Chcesz czytać dalej?
Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.
Subskrybcja
Uzyskaj dostęp dopełnej treści artykułów.
Nieźle. A co najważniejsze nie zgubił piłki jak P.Pierce :-/