
Wake-Up: 52 punkty, 24 zbiórki i 8 bloków mógł mieć tylko jeden. Sixers szybko ogarnęli Wschód. OKC tymczasem 6-2
Twarze tych asystentów.
Mgła i miód sezonu regularnego – chciałbym obejrzeć trochę więcej, ale miód jest tak dobry. Straciliśmy Teksas trójkami Jonathana Kumingi z lewego rogu w crunchtime, i w środę Wolves – którzy byli doskonale przygotowani do gry i cały wieczór grali z Rockets w Houston na remis – wygrali ostatnie minuty bardzo dzielnie, bardzo ładnie, tak więc nr 1 Zachodu nie jest już w Teksasie – jest niespodziewanie w stanie Oregon.
Na Wschodzie nadal Philly, które w meczu na szczycie konferencji zagrało bardzo dobrze w Detroit. Drugi raz w tym tygodniu mieliśmy stado gier. Drugi raz w tym tygodniu Shai Gilgeous-Alexander rzucił czterdzieści i pokonał Cleveland.
(5-4) Atlanta @ (4-4) Washington 120:105 Okongwu 14/16z – Davis 26/10z
(8-1) Philadelphia @ (6-2) Detroit 112:106 Brown 30 – Robinson 27
(1-7) Milwaukee @ (6-2) Boston 102:109 Herro 25 – White 24
(3-6) Charlotte @ (2-6) Brooklyn 104:114 Reid 28 – Porter Jr. 26/10z
(1-7) Chicago @ (4-4) New York 105:135 Buzelis 12 – Brunson 33
(4-4) Cleveland @ (6-2) OKC Thunder 116:124 Mitchell 27 – Gilgeous-Alexander 42/8a
(1-7) Utah @ (4-4) New Orleans 113:120 OT George 39 – Murray 20
(3-6) Indiana @ (6-2) Memphis 107:103 Siakam 20 – Coward 23/9z
(6-3) Minnesota @ (7-2) Houston 117:107 Kuminga 16 – Sengun 17/12/10
(4-4) Toronto @ (4-3) Denver 109:128 Barrett 22 – Jokic 32/10/11
(6-1) Portland @ (1-5) Phoenix 132:119 Clingan 24/11z – Booker 33
(4-4) Dallas @ (6-2) San Antonio 111:112 Irving 29 – Wembanyama 52/24/8b
(6-2) LA Lakers @ Sacramento 116:103 Doncić 40/9/7 – Acuff 22/12a
Miami @ LA Clippers 91:100 (jeszcze trwa, pięć minut do końca #freechrisquinn)
Zanim Philly – Portland. Damian Lillard vs Dillon Brooks, obaj szepczący do siebie, i zaraz Dame ze słodkim reverse-layupem:
Suns mają szósty najgorszy plus-minus w lidze.
Choć Sixers znów grali przez Brona i Embiida – z czwórki najlepszych graczy to oni dwaj zostali na boisku, gdy na pierwsze zmiany zeszli Maxey i Brown – to tym razem w pierwszej połowie, to Jaylen Brown rzucił blisko połowę punktów. VJ Edgecombe i (wielki) Dean Wade kryli dobrze Cade’a Cunninghama i chociaż Duncan Robinson próbował całą noc wrzucić Detroit do gry, na wieki było w tym meczu dziesięcioma lub wyżej, aż do ostatnich dwóch minut, gdy Sixers posadzili Browna na Cunninghamie, bo mogą.
Pistons walczyli do samego końca, by wrócić z blisko dwudziestu do szansy 2 za 1, przegrywając czterema. Wtedy na 43 sek. przed końcem Cunningham, po przekozłowaniu piłki, zdecydował się wejść w błahy pullup za trzy – Brown zdecydował się skoczyć z nim:
99 punktów Piątki ze 112 całego składu: 30 Browna, 26 Embiida, Maxey – 19, Bron – 13 i osiem asyst, Edgecombe – 11 punktów.
Tak więc Sixers wygrali w MSG i wygrali w lokalnej hali sportowej w Detroit. To wyznacznik najlepszego teamu konferencji w tej chwili. Szybko to poszło – bardzo szybko stali się dobrzy – i w środę raz jeszcze działo się to głównie za sprawą dwóch kwestii: dbania o piłkę i obrony. W obronie nawet pół-Embiida robi za chroniącego dobrze obręcz centra.
Zostając przed obręczą – pamiętasz playoffy, gdy pewnego dnia dyskurs zdominował take o tym, że w gruncie rzeczy kluby powinny iść na Wemby’ego. Mavericks byli wtedy w sieci. To było jedno i to samo posiadanie:
Victor Wembanyama niszczył Dallas – 52 punkty na 16-28, 24 zbiórki, 8 bloków.
Zaczął ten mecz od crossa na Danielu i trwającego osiemdziesiąt minut dwutaktu. Potem miał jeszcze jeden dunk jeden na jeden przodem.

Spurs jednak stracili dwucyfrową przewagę w czwartej kwarcie i przy remisie 111-111 dopiero faul PJ-a Washingtona na Wembym rozstrzygnął sprawy. Jeden celny rzut wolny – nietrafiony fadeaway Kyriego w odpowiedzi, bardzo ciasno kryty przez Foxa.
Musimy zobaczyć więcej Wembanyama vs Doncić.
W środę swój debiut w tym sezonie zaliczył Konrad Knueppel, ale potrwał on tylko sześć minut – lewa noga rozbolała – i Cats przegrali już piąty mecz z rzędu.
Micah Peavy dostał 26 minut z ławki Oklahomy, Bennett Stirtz rzucił 16 w 22 minuty. Piątka Thunder na mecz z Cleveland to był 2-big-lineup: Ajay Mitchell, Shai, Kenrich Williams, Hartenstein, Mara. Tymczasem OKC jest już 4-0 w domu, bo MVP dwóch ostatnich sezonów regularnych wcale nie zamierza poddać threepatu: 42 punkty na 11-26 z gry, 5-11 za trzy, 19 wizyt na linii, osiem asyst i kontrolowane całą czwartą kwartę 124:116 z Cavaliers, dla których Tyrese Proctor wyszedł jako piąty w piątce, wobec braku Peytona Watsona.
Szybka odpowiedź Końcówki Prime’u Nikoli Jokicia: 32 punkty, 10 zbiórek i 11 asyst po tylko trzech kwartach blowoutu u siebie na Raptors.
Co jeszcze – Indiana przerwała serię pięciu porażek, wygrywając u Grizzlies, którzy po starcie 6-0 przegrali już drugi raz z rzędu. Jalen Brunson od pierwszej kwarty jechał z Bulls, Nowy Jork miał plus-osiemdziesiąt punktów w przerwie, niszczył Chicago, a two-way Dalton Knecht miał momenty w MSG.
VW:
Dyskusja 6G
Komentarze 0
Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.
Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.