Wake-Up: Knicks znów są for-real. Clutch Sixers są clutch. Obiecywani Jazz już 1-5

Wake-Up: Knicks znów są for-real. Clutch Sixers są clutch. Obiecywani Jazz już 1-5

Bożena? (Najlepszym) piątkowym pomysłem było się popić i dopiero dzień później obejrzeć Anfernee’ego Simonsa robiącego heat-checki na obrońcach tytułu. Jedźcie ostrożnie.

Simons był kluczowy, nie było jednak najmniejszych szans bym miał pisać-o, a co dopiero oglądać rano pierwszy dzień parkietów nba-cup. Są okropne kolorystycznie i to nic, a proszenie się NBA o atencję i wykorzystywanie do tego naszego ulubionego sportu. Im wydaje się – im! – że po jedenastu dniach sezonu trzeba podgrzać atmosferę. Podchodzą do tego naprawdę defensywnie.

(4-1) Portland @ (1-5) Utah 112:90 Avdija 24 – Sensabaugh 12
(6-1) Philadelphia @ (3-4) Charlotte 109:104 Maxey 38 – Allen 27
(3-4) Atlanta @ (2-4) New Orleans 99:121 Flemings 12 – Bey 25
(4-2) Cleveland @ (1-5) Milwaukee 136:111 Mobley 27 – Ware 19/10z
(4-3) Minnesota @ (4-2) San Antonio 111:121 Dosunmu 27 – Wembanyama 43/7/6b
(0-6) Sacramento @ (6-0) Memphis 105:136 Acuff Jr. 38 – Boozer 27/9z
(4-2) OKC Thunder @ (6-1) Houston 98:119 Gilgeous-Alexander 26 – Smith Jr. 30/9/5

Kłopoty Knicks w tym młodym sezonie są mimo wszystko dziwną sprawą. Jasne, utrata Robinsona powinna zaboleć, a startująca piątka – która kliknęła dopiero w czwartym meczu pierwszej rundy playoffów – praktycznie przez rok-ponad wcale nie była tak dobra. Wprowadzany jeszcze przez Toma Thibodeau – a podkręcony przez Mike’a Browna – sposób gry z zasłonami bez piłki zawsze sprawiał wrażenie zbyt mechanicznego. Z samymi zasłonami było jak najbardziej w porządku, ale brakowało i brakuje graczy będących w stanie podać ciut-lepiej. Nie ma w tej drużynie Jokicia, nie ma Jamesa, nie ma powyżej-przeciętnych podających – KAT potrafi, ale potrafi też stracić piłkę – którzy są w stanie zaryzykować trudniejsze podanie. Bez tego wygrali mistrzostwo – po ograniu soft-teamu Cleveland i bardzo młodego teamu Spurs.

Dobrymi switchami szybko można to spowolnić – i piłka wrócić musi do „Jerzego”, który musi – 40 procent w tym sezonie, 32 za trzy.

109.6 punktów na 100 posiadań, #20 atak po sześciu meczach. 2-4.

Czy to możliwe, że Knicks poczuli maj, zakochali się w drugiej z pór, totalnie popłynęli ze starymi albumami Kylie i Janet i przelecieli przez dwa pierwsze miesiące miłości najgoręcej od czasu miłości?

Warriors-Lakers było dziwne. Odpowiedź Luki na słynne złamanie kostek przez Stepha to była trafiona trójka w twarz syna Gary’ego Paytona – tuż po memie – co za gracz ten Luka. Ale Lendeborg był ekscytująco słaby, usadzony w tym meczu. To życie. Dopiero po tym oglądałem – i nie lubiłem – kolejny mecz NBA Cup: w Philly już bez kolana Jaylena Browna. Zastanawiając się, czy ostatni mecz piątki Sixers już widziałem.

Wróćmy do Knicks, skoro Sixers mogą szybko stać się „co by było gdyby”. Tak zresztą typowałem, że się stanie. To jest mimo wszystko nieco dziwne, jak słabo wyglądają Bockers w porównaniu do tego, co widzieliśmy wiosną. Ale wystarczyło spojrzeć na stolik pełen cukierków – tych dla dzieci, które nie przyszły – zobaczyć, co dzieje się w telewizji, pomyśleć o bliskich zmarłych – i to równie dobrze mogłyby być święta, grudzień. Wszystko walczy o moją atencję – nie Knicks. Być może szykują się na wiosnę i wtedy Sixers mogą grać już 35 minut Labarronem Philonem i Ademem Boną ze 40.

Póki co śliczny fadeaway Brona na OG, zaraz trójka ze szczytu VJ-a Edgecombe’a, a w następnym posiadaniu dobitka Ojca – i Sixers pozostają wg już kilku metryk nr 1 atakiem ligi w crunchtime. 98-93 bez Browna. Już dwa zwycięstwa z Nowym Jorkiem w tym młodym sezonie.

Ostatniej nocy Sixers w back-2-backu przegrywali w Charlotte 94-101 – w crunchtime – żeby pójść w szybki run 11-0 i skończyć 109:104. Dziecko:

Dziecko!

Tyrese Maxey, MVP w tym młodym sezonie, rzucił 38 punktów.

Wczorajsze wieczorne Portland z Utah poszło szybko. Damian Lillard jakby żywcem wyjęty z poprzedniego roku gry w Blazers. Szybkie 21-7, bo już bez Ja Moranta i cień drużyny – zapowiadanej drużyny – którą bez Jarena Jacksona (i Jusufa Nurkica) są Utah Jazz. 8 punktów Keyonte, 13 Lauriego – Darryn Peterson w cieniu wielu innych rookies.

Houston w piątek przegrało pierwszy mecz w tym sezonie – z Dallas – ale ostatniej nocy rozjechało Oklahomę, która skończyła ten sezon po pierwszym meczu. Thunder po raz pierwszy od marca 2022 roku przegrali dwa kolejne mecze dwudziestoma punktami.

W San Antonio wydaje się, że Victor Wembanyama rozwiązał część swojego problemu w izolacjach cztery-pięć metrów od kosza:

Bystrzak. 43 punkty, 7 zbiórek, 6 bloków, 4 asysty na Minnesocie.

Grizzlies są 6-0, jak przewidywaliśmy wszyscy.

Więcej:

Top-10 z pierwszego dnia NBA Cup było jednak niczego sobie:

Dyskusja 6G

Komentarze 0

Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.

Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.

Szósty Gracz na bieżąco

Włączyć powiadomienia?

Damy Ci znać o nowych tekstach, podcastach i materiałach 6G. Po kliknięciu potwierdź zgodę w oknie swojego urządzenia.

Możesz zmienić decyzję w sekcji „Powiadomienia 6G” w stopce.