
Ja Morant wypada z gry na minimum kilka tygodni
Mieliśmy wczoraj łaskawie dzień przerwy od komunikatów w sprawie kontuzji, ale najwyraźniej wystarczy tego dobrego. Dodajemy zatem kolejnego zawodnika do listy niedostępnych i zastanawiamy się, kto będzie następny. W tym tempie w okolicach połowy listopada, a więc na kilka dni przed premierą gry GTA 6, będzie trzeba wstrzymać ligę na czas jakiś, bo nie będzie komu biegać po parkiecie. Steven Adams wiedział co mówi.
Dzisiaj bez pomocy Shamsa Charanii, a zwyczajnie, za pomocą oficjalnego komunikatu Portland Trail Blazers dowiadujemy się o stanie zdrowia Ja Moranta. Nowy gwiazdor ekipy z Oregonu kontuzjował się we wczorajszym meczu przeciwko Miśkom z Memphis i badania rezonansem były niezbędne. Niestety wykazały poważniejszy problem, bo uraz naszej ulubionej części ciała w NBA, czyli hamstringa. Tym razem posłuszeństwa odmówiły mięśnie lewego uda. Uraz określony został jako poważniejszy, bo drugiego stopnia, a w związku z tym Morant musi odpoczywać co najmniej przez cztery tygodnie. W listopadzie nie ma zatem szansy na zobaczenie go na parkiecie.
Blazers rozpoczęli sezon od trzech zwycięstw w czterech spotkaniach. Morant spędzał na parkiecie średnio 25.8 minuty na mecz i notował średnie, do których raczej trzeba będzie się już w jego wykonaniu przyzwyczajać – 15.8 punktu i 5.5 asysty.
Dyskusja 6G
Komentarze 0
Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.
Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.