Wake-Up: Powrót do przeszłości, Grizzlies już 5-0 bez Ja. Tuomas Iisalo w logo NBA

Wake-Up: Powrót do przeszłości, Grizzlies już 5-0 bez Ja. Tuomas Iisalo w logo NBA

66-45 wygrali Grizzlies drugą połowę w Portland.

W meczu dwóch niepokonanych drużyn Cam Boozer miał pierwsze w karierze triple-double, kryjąc przy tym najlepszego gracza rywali – całkiem nieźle.

Po 10 dniach sezonu mamy więc dwa składy z „0” w rubryce porażek. To Memphis i Houston – 5W. Bez zwycięstw są Sacramento i Brooklyn. Kings przegrywają mecze różnicą blisko 17 punktów.

Robert Williams tymczasem już nie zagrał w czwartek. Co więcej – w czwartej kwarcie tego rozdeptanego przez Memphis meczu kontuzjował się Ja Morant. Dwugłowy uda. Skończyło się więc na dwóch alley-oopach.

(0-5) Sacramento @ (1-4) New Orleans 120:132 Acuff Jr. 34/14a – Fears 22/8/13/4b
(3-2) Cleveland @ (3-3) Atlanta 111:114 Harden 24 – Okongwu 29/12z
(5-0) Memphis @ (3-1) Portland 124:103 Boozer 18/12/12 – Avdija 24/9/7

Przy wszystkich bardzo różnych rzeczach, które Cameron Boozer robił w Duke, krycie graczy typu Deni Avdija nie znajdowało się w spisie treści. Ale w czwartek, ostatniej nocy – w meczu dwóch niespodziewanych teamów bez porażki – zrobił to całkiem przytomnie, przede wszystkim bez fauli: krył kogoś, kto korzysta z zasłon i po nich wjeżdża ciężko pod kosz. Okazjonalnie grał też niskiego centra, który dwiema trójkami ukarał zbyt głęboki defense. „All i do is win” – win, win win – ogłosił przed draftem – robi to jednak w nieco mniej tromtadracki – i traumatyczny dla wszystkich więcej-niż-średnio zainteresowanych – sposób.

18 punktów na 6-10 z gry, 4-5 za trzy. Dowiezione w już otworzonym blowoucie triple-double: 12 zbiórek, 12 asyst.

Isiah Stewart z ławki – 18 punktów w 16 minut – w minutach, w których brakowało mu w czwartek rywala.

Grizzlies przyjechali do Portland na wyrównany w pierwszej połowie mecz. Po 58 do przerwy. Ale w trzeciej kwarcie szeroka rotacja, obrona – bez Moranta i Aldamy – i kocenie Blazers w transition, layupy, te sprawy – zdecydowały o wyraźnym zwycięstwie, mimo tego, że Ty Jerome po raz pierwszy w tym sezonie został spowolniony.

To transition oszalało, gdy Zach Edey:

Micah Nori podwajał w koźle nie tych graczy, których trzeba (Wells) i jego klub miał w czwartek w drugiej połowie kłopoty. Tymczasem – sezon jeszcze oczywiście młody – TuomasiisaloBall – z szybkimi zmianami – spotkał głęboką ławkę i skład bez diw: bardzo młoda piątka, ale już trochę starsza ławka – tak jak powinno być.

Za to w Portland – tak jak wydarzyło się to w serii z San Antonio – Robert Williams wydawał się być kluczowy. W czwartek kluczowe wydawało się być to, że Robert Williams nie gra. Więc drugi-najważniejszy-gracz-drużyny-koszykówki – poza pierwszym rozgrywającym – nie grał: rezerwowy center. W obecnej wersji NBA pozycja rezerwowego centra jest niestety niezaangażowana talentem. Ludzie już o tym mówią, choć jeszcze raczej bez pasji.

Oglądanie przeze mnie meczów w październiku wreszcie w zdrowej dawce – oglądanie tego młodego sezonu sprawia, że jestem głodny, by kilku ludzi móc pooglądać więcej – piątek! – ale nie tęsknię za brakiem elektryki w kostkach i kolanach Ja Moranta, czy za tym, by i Cedric Coward kończył nad obręczą – nie pod. Ani za kłopotami rzutowymi Blazers, które – po meczach z Sacto i Lakers, w których nie rzucali dobrze – wreszcie trochę kosztowały ich mecz.

Memphis są tu więc historią. Są 5-0. Dopiero w trakcie preseason spojrzałem na nich i zatypowałem Play-In. Brawo. Ale nie mogę zapomnieć, że typowałem na Play-In też i Chicago. Poczekajmy jeszcze kilka tygodni. Memphis otworzyło blowout na Portland, ale zaczekajmy, by przekonać się, jak dobrzy są Blazers, plus – cóż – Grizzlies mogli grać jeszcze lepiej.
.
W Nowym Orleanie Darius Acuff oddał 26 rzutów, spudłował osiem trójek, ale rzucił 34 punkty, miał obok sześciu strat 13 asyst. W rubryce zwycięstwa nadal „O”. Wszystko bardzo się zgadza.

W Atlancie w czwartek Onyeka Okongwu trafił cztery trójki, ale rzucił na wysokich Cavs aż 29 punktów i zebrał 12 piłek. To kolano Jarretta Allena – z którym boryka się od preseason – może kosztować Cleveland sufit. Peyton Watson był 1 na 8 z gry w tym meczu, -10. Aaron Wiggins rzucił 20 w 24 minuty z ławki i był najlepsze na boisku +17 dla Oklanty.

Gupi ojciec z wczoraj:

Dyskusja 6G

Komentarze 0

Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.

Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.

Szósty Gracz na bieżąco

Włączyć powiadomienia?

Damy Ci znać o nowych tekstach, podcastach i materiałach 6G. Po kliknięciu potwierdź zgodę w oknie swojego urządzenia.

Możesz zmienić decyzję w sekcji „Powiadomienia 6G” w stopce.