
Wake-Up: Showtime powrócił – Hali lśnił w Oklahomie(!). Dziwne bóle głowy Naszego Pelle. Extension Pritcharda
Był moment ostatniej nocy w drugiej kwarcie meczu koszykówki, który rozgrywany był w Oklahomie, gdy Thunder nie byli w stanie zatrzymać składu naprzeciwko. Zu nawet rzucił lob zza linii za trzy do Siakama, Oubre dobił zaraz trójką z rogu. To już działo się po tym, jak lider Pacers – kontuzjowany szesnaście miesięcy temu na tym samym parkiecie – zaczął mecz prisizin, jak tamten mecz nr 7 Finałów. Niemal cały skład Indiany prowadził dwudziestoma z niemal całym składem Thunder.
Jak na mecz preseason – to było nasty kilka minut Indiany.
New York @ Toronto 98:148 Wiseman 18/10z – Murray-Boyles 19/9z
Cleveland @ Orlando 116:132 Meleek Thomas 16 – Wagner 20/8a
Indiana @ OKC Thunder 112:114 OT Haliburton 24 – Shai 15
Golden State @ LA Lakers 101:89 Lendeborg 17 – Reaves 28/7a
Portland @ Sacramento 110:98 Avdija 26 – Mogbo 15/10z
W tym sezonie planuje oglądać cokolwiek, co tylko będę chciał, nie to, co kiedyś musiałem oglądać. Co drugi-trzeci dzień będzie więc wtorkiem i będę mówił o Indianie. W pozostałe dni o twojej ulubionej drużynie. OKC może się tu nawet znajdzie, bo Shai – irytujący, floper – był drugim w tym prisizin – po Jokiciu – graczem, który sprawił, że wydałem dziwny odgłos z siebie po piątej nad ranem. Shai – ten sam. To jak przyprowadzać ludzi z partii Senyszyn do TV Republika, siedzieć w klubowych koszulkach i po cichu się tym jarać.
Zacznijmy już sezon, bo Pacers-Thunder wyglądało jako sezon, a Tyrese Haliburton nagle był w wielkiej formie – rzucając 24 punkty w pierwsze 22 minuty meczu, na 9-11 z gry, z trójkami głęboko hen z Bloomington i asystami do rolującego Zubaca.
Zaczął ten mecz, jak tamten, 3 na 3, z dwiema trójkami. Feeling frisky – zwłaszcza ta druga:
Z drugiej strony Gilgeous-Alexander fejkiem na Jalenie Slawsonie-kim i step-thru.
Step-thru, czasy:
Ale może już coś, czym żyliśmy w maju tego roku.
W piątej minucie, wedle nowych zasad, gwizdnięto Shaiowi push-off na jego chudej rączce:
Payton Pritchard uzgodnił z Bostonem dwuletnie extension na 44 mln dolarów – drugi rok to opcja dla obu stron. To trochę niedużo. To roczne pieniądze Brandina Podziemskiego. No ale Mike Dunleavy wreszcie musi jakoś stracić pracę.
Ja Morant wszedł ostatniej nocy z ławki, po raz pierwszy w historii zachodniej cywilizacji. Być dobry żołnierz, Ja. Jrue wszedł zaraz tuż po nim. Blazers kompletnie wymienili swój team redaktorski w TV. Zamienili go w Wygenerowane AI, bo Tom Dundon zdecydował, że tak taniej. Ten sezon Blazers przed nami wygląda na emocjonalną torturę, zwłaszcza, jeśli Sochan zrobi ten dziwny, ale całkiem zbalansowany team. Keep Portland weird.
Ja Morant w obronie na Londyńczykach, to jeszcze z przedwczoraj:
Socz grał siedem minut, bez punktów.
Pod koniec ostatniego tygodnia zdałem sobie sprawę, że muszę być na przystanku kwadrans po siódmej, nie pół godziny po tym. To dla świętego spokoju na starcie dnia w mojej nowej pracy. To także dlatego nie możemy nagrywać Palmy po ósmej rano.
Kawhi Leonard zadebiutował ostatniej nocy dla Toronto – w meczu z rezerwami Knicks. Kilka drużyn grało back-2-back w preseason. Kto organizuje mecze back-2-back w preseason? Kawhi miał już 21 punktów do przerwy, a Raptors prowadzili spokojnie 86-47. Scottie B. miał 17 na 8-10. CMB rzucił 19 na 7-7, w tym jeden dunk nad Let’s Go James Wiseman. Toronto też będzie co drugi dzień. I Tatum.
Debiutował też ostatniej nocy Walker Kessler – a w zasadzie jeszcze gra w małym okienku, w którym podglądam mecz Lakers-Warriors. Luka Doncić dostał wolne, więc nie była to jeszcze pierwsza piątka L.A., tylko Quentin Grimes i Matisse Thybulle.
Mamy tajemnicę choroby Kristapsa Porzingisa, a teraz niestety dochodzi do tego nasz Pelle Larsson, który wczoraj nie trenował, „illness”.
„Nie wiem, co jest nie tak. Mam bóle głowy. Złapałem coś, gdy byliśmy w Quebecu. Albo, gdy wracaliśmy. Od tego czasu nie czuję się dobrze. Wziąłem kilka dni wolnego. Wróciłem. Ale wróciłem chyba zbyt szybko. Teraz muszę wziąć to na spokojnie.
Cały tydzień bolała mnie głowa. Dziś był pierwszy dzień, gdy wstałem bez bólu. Ale tak to 24 godziny przez 7 dni. Gdy tylko serce zaczyna mi szybciej bić, głowa zaczyna boleć. Więc teraz spokojnie, krok po kroku muszę dojść do siebie”
80 seconds of Leonard:
Halibrutton:
Dyskusja 6G
Komentarze 0
Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.
Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.