
Kevin Durant reaguje na ostatnie komentarze Wembanyamy o współpracy z bukmacherami
Victor Wembanyama ma jak każdy, własne spojrzenie na świat, a ostatnio postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami w kwestii współpracy sportowców z firmami bukmacherskimi. Gwiazdor San Antonio Spurs przyznał, że jest rozczarowany zawodnikami, którzy decydują się promować tego typu biznesy, a sam zapewnił, że nigdy nie pójdzie tą drogą.
Nigdy nie mów nigdy i zarazem uderz w stół, to nożyce się odezwą, jeżeli można połączyć powiedzenie z przysłowiem. Tego typu komentarze Wemby’ego dotknęły bowiem Kevina Duranta, który to od kilku lat współpracuje z marką FanDuel, a jego nazwisko jest mocno związane z promocją zakładów sportowych. Durant nie zamierza jednak zgrywać urażonego, czy też oburzonego i nie chce z wypowiedzi Francuza robić większej historii.
To Wemby. Będzie robił to, co chce. To nie ma nic wspólnego ze mną. W ogóle nie myślę o tym pytaniu. Nie jest ono dla mnie tak istotne, jak dla niego. Ludzie będą robić to, co chcą.
Wembanyama wcześniej nie zostawił większego pola do interpretacji, tłumacząc, że nawet bardzo duże pieniądze nie są dla niego wystarczającym argumentem, jeśli dana współpraca nie jest zgodna z jego wartościami. Durant patrzy na sprawę zupełnie inaczej i podkreśla, że przy wyborze partnerów biznesowych kieruje się przede wszystkim autentycznością oraz tym, czy dana marka pasuje do jego codziennego wizerunku. Natomiast w kwestii formalnej, reklamowanie firm bukmacherskich przez graczy jest dozwolone, o ile ci nie promują zakładów na konkretne spotkania.
Chodzi o to, co jest autentyczne dla mnie. Staram się współpracować z ludźmi, którzy są zgodni z moją codzienną wizją różnych rzeczy. Z niektórymi partnerami jesteś przez długi czas, z innymi nie. Taka jest natura tego biznesu.
Dyskusja 6G
Komentarze 0
Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.
Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.