
M. D’Antoni: „Knicks mają narzędzia do obrony tytułu”
Na zdobycie back – to – back mistrzostwa NBA czekamy już prawie dziesięć lat. O czymś takim jak three – peat niektórzy będą mogli niedługo opowiadać wnukom. Nasza ulubiona koszykarska liga w pewien sposób rzeczywiście stała się na tyle nieprzewidywalna, że zbudowanie dynastii nawet na dwa lata to teraz coś niespotykanego.
Teraz do nowego sezonu jako mistrzowie przystępują New York Knicks. Oczekiwania wobec nich będą więc zupełnie inne od tych przed rokiem. W Nowym Jorku udało się zachować niemal cały mistrzowski trzon z Jalenem Brunsonem, Karl-Anthonym Townsem, Mikalem Bridgesem, OG Anunobym i Joshem Hartem na czele, a więc powodów do optymizmu oczywiście nie brakuje. Mike D’Antoni, który w przeszłości prowadził Knicks, również uważa, że jego były zespół ma wszystko, aby ponownie walczyć o najwyższe cele. Jednocześnie 75-letni już trener doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak trudno jest zrobić dokładnie to samo drugi raz z rzędu.
Zatrzymanie większości zespołu to zdecydowanie dobry znak. Trudno jest jednak powtórzyć mistrzostwo. Niczego nie można zagwarantować. Po drodze potrzebujesz też trochę szczęścia. Oni teraz też będą dobrzy i byłoby to niezwykle ciekawa historia dla NBA, ponieważ od około dziesięciu lat nie mieliśmy mistrza rok po roku. To fajny i zarazem realny cel, który mogą spróbować osiągnąć.
To w pełni profesjonaliści. Muszą po prostu przyzwyczaić się do uwagi i presji, która się z tym wiąże, a następnie wykonywać swoją pracę. Większość zawodników potrafi się do tego dostosować.
Na ten moment wszystkie opcje są na stole, a nowojorska organizacja pomimo pewnych finansowych ograniczeń nie osłabiła się na tyle, aby nie móc o b2b mistrzostwie myśleć. Nie można jednak zapominać o niezwykle popularnym w świecie sportu powiedzeniu – mistrzostwo zdobyć jest trudno, a obronić jeszcze trudniej.
Dyskusja 6G
Komentarze 0
Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.
Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.