
Brandon Ingram opuści początek sezonu, Achilles daje się we znaki
Brandon Ingram ma stanowić teraz o sile Los Angeles Clippers, ale na pewno nie uda mu się to w najbliższym czasie. Organizacja z Kalifornii bardzo długo czekała na zamknięcie historii z Kawhiem Leonardem, a kiedy wreszcie udało się oficjalnie dopiąć jego transfer do Toronto, bardzo szybko pojawił się kolejny problem.
Skrzydłowy, który miał być jednym z najważniejszych elementów nowej układanki w Los Angeles, nie rozpocznie sezonu razem z zespołem. Podczas operacji pięty wykryto u niego częściowe naderwanie ścięgna Achillesa, przez co na razie pozostaje poza grą.
Informację przekazał Tomer Azarly z ClutchPoints, a interim prezydent do spraw operacji koszykarskich Trent Redden potwierdził podczas poniedziałkowego Media Day, że Ingram nie będzie gotowy na start sezonu. Clippers zamierzają ponownie ocenić jego stan zdrowia wraz z rozpoczęciem rozgrywek i dopiero wtedy określić dalszy plan na leczenie. Na ten moment nie ma więc konkretnej daty powrotu zawodnika, który jeszcze kilka tygodni temu miał być jednym z głównych powodów do optymizmu po odejściu Leonarda, nie ma nawet wybranego pomysłu na rozpoczęcie pełnoprawnego leczenia.
W praktyce oznacza to na początku rozgrywek więcej obowiązków dla pozostałych graczy, a wśród nich będzie wybrany w tegorocznym Drafcie z numerem piątym Keaton Wagler. Pierwszoroczniak niezależnie od Ingrama mógł liczyć na duże minuty w rotacji, ale teraz od samego początku może zostać rzucony na głęboką wodę, aby u boku Dariusa Garlanda stanowić o sile drużyny.
Dyskusja 6G
Komentarze 0
Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.
Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.