
Wake-Up: RIP Bob Pettit. Pierwsze konferencje GM’ów. Pistons chcieli-chcą by Duren zrzucił
JJ Redick, Rob Pelinka, Sam Presti, Will Dawkins w Waszyngtonie, Bobby Webster w Toronto – wczoraj był pierwszy dzień dla kilku exeków, ich konferencje prasowe przed właściwymi Media Days. A znakiem tego, że obozy startują jest Tom Thibodeau, który oczywiście pojawił się na pierwszym treningu pierwszej drużyny, która swoje treningi rozpoczęła. Mowa o Houston.
W Metairie, w Luizjanie, w wieku 93 lat przedwczoraj za to zmarł Bob Pettit – absolutna legenda koszykówki męskiej i mężczyzn. Pierwszy wielki skrzydłowy w naszym sporcie, mistrz NBA z 1958 roku, dwukrotny MVP, 10-krotnie wybierany do All-NBA First Team, a wszystko to w latach 50-tych i 60-tych. Po zakończeniu kariery pracował w bankowości i finansach. Dożył bardzo późnej starości, co za życie.
1) Już pisaliśmy w tym tygodniu o tym, że w ostatniej ofercie Pistons dla Durena znalazła się klauzula dotycząca kilogramów. Teraz wiemy, że podpisanie umowy zmusiłoby Durena do comiesięcznego wchodzenia na wagę. Sam Amick i Hunter Patterson piszą dalej:
„Jego problemy w playoffach są ważnym elementem rozmów, ale ligowe źródła mówią, że Duren i jego obóz zostali zaskoczeni tym, że zdaniem Pistons jego waga miała wpływ na to, co się stało. Ten temat wyświetlił się po meczu nr 7 z Detroit. Ligowe źródła mówią, że Pistons – prywatnie – chcieli, żeby Duren trochę zrzucił”
Koniecznie. Chuda liga, chudzi duzi, płotki i bieg na 100 metrów.
2) O tym, kto uzupełni trio Luka-Reaves-Kessler, rozmawialiśmy wspólnie z Adamem. Nic więc dziwnego, że wczoraj na konferencji prasowej spytany o to został właśnie JJ Redick – który z przekąsem odpowiedział tak:
„Jestem pewien trzech miejsc (pauza) dwa pozostałe nie będą zajęte przez białych ludzi”
„Prawdopodobnie po raz pierwszy od kiedy tu jestem, czuję że gracze w naszym składzie do siebie pasują”
Kolorystycznie – nie zażartował nikt w sali.
3) Sztuczna inteligencja trenowana jest na poczuciu humoru Redicka i generalnie na wszystkim co mówi Presti – zostańmy w Lakers, tylko dla formalności. Pelinka potwierdził, że Walker Kessler dopuszczony już został do pełnej aktywności i wyleczył zoperowane na jesieni przed rokiem ramię.
4) Inaczej w Thunder, gdzie Nikola Topić i Thomas Sorber nie są jeszcze gotowi w 100 procentach.
Zdrowy jest – póki co – Jalen Williams, który zdaniem Prestiego wygląda „fantastycznie”.
Fani fantasy zwrócą za to uwagę na to, że Presti wymienił Casona Wallace’a, Jareda McCaina i Ajaya Mitchella jako tych, którzy w przyszłym sezonie – po odejściu Lu Dorta – powinni otrzymać więcej minut. To bardzo dobra informacja dla League Passa – zobaczymy, czy dla Thunder.
5) Jeszcze o zdrowiu. W Waszyngtonie GM Will Dawkins mówił, że Alex Sarr powinien być gotów na pierwszy dzień sezonu – w czerwcu przeszedł operację prawej stopy – ale podczas obozu będzie jeszcze dochodził do pełnej sprawności.
Dawkins dodał też, że w Wizards – w Wizards! – istnieje grupa, która – żartował – przynosi śpiwory do hali, bo cały czas w niej spędza. Liderem jej ma być Keyshawn George, a w grupie tej jest też AJ Dybantsa. 30-52.
6) W Toronto za to jednym z tematów było pleco-zdrowie Jakoba Poeltla, z którym w tym dokładnie momencie łączę się w małym bólu. Zaraz się trzeba ruszyć do pracy, ale forma solidna, a dzień w tygodniu ostatni – powiedział GM mojej drużyny. Z kolei w Toronto Webster mówił, że plecy „Jaka” mają się okej, ale czas powie, gdy ruszy obóz. „Dobrze się czuje, dobrze wygląda. Przydało mu się, że pojechał na trochę do domu”.
„CMB jest świetny, człowieku”
Tak jest.
„Ludzie prawdopodobnie widzieli kilka tych wideo”
Widzieli.
„To szczupła, bezlitosna maszyna do walki”
Prowadź.
7) Danny Green awansował – niestety – i stanie się komentatorem meczów Lakers, tych wyjazdowych. Stu Lantz będzie komentował domowe, dalej, wspólnie z Billem Macdonaldem. Jedna z najgorszych grup w League Passie się pogorszyła.
Zostając w Lakers, zmarł legendarny spiker, jeszcze z czasów Kobiego i Shaqa, Lawrence Tanter, znany z kaszkietu, szala i głębokiego głosu. RIP.
8) Los Angeles Clippers – którzy, nieprawdopodobnie, cały czas są jeszcze w NBA – zwolnili Johniego Broome’a, którego pozyskali z Sixers, gdy ci byli w kłopotach i musieli zejść poniżej apronów, by uzupełnić ławkę. I tak być może – szybko – dobiegła końca kolejna kariera centra, który był gwiazdą NCAA, ale NBA to inny sport.
9) Inny klub, który zaskakuje tym, że wciąż jest w NBA, New Orleans Pelicans podpisali na two-way Juliana Reese’a.
10) I jeszcze Bill Simmons o ostatniej decyzji LeBrona:
„Słuchaj, szedł do Cleveland. Nie wiem co się stało. Nie mogę się doczekać, gdy się dowiemy. Coś się stało”
Cleveland w serii z Knicks się stało.
11) Stanley Johnson łzy wygrał gdzieś mecz w Azji – w ostatniej sekundzie:
Dyskusja 6G
Komentarze 0
Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.
Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.