
Gracze mający najwięcej do udowodnienia: Pacific Division
Los Angeles Lakers: Walker Kessler – Potencjalnie jest środkowym dokładnie takim, jakiego Lakers szukali. Idealnym partnerem dla Luki Doncica. Dlatego zapłacili bardzo wysoką cenę, żeby go zdobyć. Dali mu ogromny kredyt zaufania, widząc w nim kluczowy element swojej przyszłości, choć opuścił prawie cały poprzedni sezon i jeszcze nigdy nie był częścią wygrywającej drużyny. Teraz znajdzie się w centrum uwagi, grając w barwach Lakers i pod ogromną presją oczekiwań. Musi potwierdzić swoją wartość. Od niego w dużej mierze zależy sukces tej przebudowy składu wokół Doncica.
Phoenix Suns: Jalen Green – to on miał być najlepszym zawodnikiem, jakiego Suns dostali z wymiany Kevina Duranta, ale potem łatwo można było nawet zapomnieć, że jest w składzie. Kluczową nową postacią transformacji w Phoenix okazał się Dillon Brooks, stając się jedną z głównych historii ich wyjątkowo udanego sezonu. Green tymczasem miał w tym bardzo niewielki udział. Przez ciągłe problemy z kontuzjami opuścił aż 50 meczów. Suns nie potrzebowali go do wygrywania. Grając, Jalen dostarczał średnio prawie 18 punktów, ale był jeszcze mniej efektywny niż w Houston. Trafiał ledwie 31.3% trójek. Nadal jest jeszcze młodym (24 lata) scorerem z potencjałem, ale jeśli zaraz nie udowodni, że może być kluczowym elementem zespołu, stanie się zbyt kosztownym problemem (pensja $36mln, druga najwyższa w Phoenix).
Los Angeles Clippers: Darius Garland – po aferze Kawhia Clippers stali się drużyną z bardzo kiepskimi perspektywami na przyszłość, z mocno ograniczonymi assetami w drafcie na długie lata, dlatego tym bardziej muszą liczyć na swoją młodzież. Dopiero co wybranego z czwórką wdrafcie Keatona Waglera, a także pozyskanego za Jamesa Hardena guarda. W wieku 26 lat Garland powinien dopiero wchodzić w swój prime, a już wcześniej potwierdził swoją wartość, dwukrotnie wybierany do All-Star Game. Podobno uporał się wreszcie z kontuzją stopy, która dokuczała mu w dwóch minionych sezonach. Nadchodzący sezon to dla niego ogromna szansa na przejęcie pierwszoplanowej roli. Musi udowodnić, że problemy zdrowotne ma za sobą i że może stać się liderem zespołu. To również coś, czego bardzo potrzebują Clippers. Nie tylko, żeby teraz nie spaść na samo dno, ale i mieć jakieś nadzieje na przyszłość.
Golden State Warriors: Kristaps Porzingis – jego kombinacja wzrostu, rzutów i bloków cały czas sprawia, że jest postrzegany jako intrygujący zawodnik, ale nigdy nie był okazem zdrowia, a ostatnio z tego względu stał się jeszcze większym znakiem zapytania. Przez ostatnie dwa sezony choroba mocno go ograniczyła. Rozegrał łącznie tylko 74 mecze. Sztab medyczny Warriors podobno był przekonany, że jest w stanie mu pomóc, dlatego zdecydowali się na wymianę, ale po przeprowadzce też niewiele grał. Skoro jednak podpisali z nim nowy kontrakt, muszą wierzyć, że są w stanie utrzymać go na parkiecie. Drugi rok tej umowy jest jednak niegwarantowany. KP musi potwierdzić, że jeszcze się nie skończył i nadal może pomóc. Pod nieobecność Jimmy’ego Butlera Warriors jeszcze bardziej tej pomocy Porzingisa będą potrzebowali. Powinien być jedną z głównych opcji obok Stepha Curry’ego.
Sacramento Kings: Keegan Murray – rok temu otrzymał przedłużenie debiutanckiego kontraktu i zapowiadał swój breakout season, ale ostatecznie był to dla niego sezon stracony, bo rozegrał ledwie 23 mecze. W Sacramento przebudowują i odmładzają skład. Czekają ,aż zejdą kontrakty Zacha LaVine’a i D’Andre Huntera, a też pewnie transfer Domantasa Sabonisa to tylko kwestia czasu. Murray tymczasem ma najdłuższy kontrakt w zespole. Powinien być ważną częścią przyszłości, ale ma już 26 lat, więc najwyższy czas potwierdzić, że może być kimś więcej niż tylko 3-and-D zadaniowcem. Póki co jednak nie widać tego postępu. Od debiutanckiego sezonu jego skuteczność za trzy regularnie spada. Kolejny zły kontrakt, w który wpakowali się Kings , czy jednak Murray stanie się istotnym elementem przebudowy?
Dyskusja 6G
Komentarze 0
Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.
Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.