
Gracze mający najwięcej do udowodnienia: Atlantic Division
Nowy sezon NBA zbliża się coraz większymi – choć nadal zbyt wolnymi – krokami, pierwsze obozy ruszają już w przyszłym tygodniu, dlatego zaczniemy wchodzić w temat zapowiedzi. Sprawdźmy, którzy zawodnicy w każdej drużynie rozpoczną te rozgrywki pod największą presją, mając najwięcej do udowodnienia. Na początek Atlantic Division.
Boston Celtics: Jayson Tatum – rozegrał tylko 16 meczów w zeszłym sezonie, ale to i tak samo w sobie było dużym sukcesem, ponieważ wyleczył kontuzję Achillesa szybciej, niż można było oczekiwać. Po tak długiej przerwie oczywiście nie był w optymalnej formie i brakowało mu skuteczności (41% z gry), ale starał się nadrabiać to kreowaniem kolegów i zaangażowaniem w walce na tablicach (rekordowe 10 zbiórek na mecz). Teraz już nie będzie taryfy ulgowej. Wręcz przeciwnie – teraz presja będzie jeszcze większa, bo będzie musiał w jeszcze większym stopniu niż wcześniej wziąć zespół na swoje barki. Musi wrócić do bycia All-NBA First graczem. Nie ma już Jaylena Browna, więc Jayson pozostał jedynym, niekwestionowanym gwiazdorem. A Brown postawił wysoko poprzeczkę, świetnie prowadząc Celtics pod nieobecność Tatuma.
Philadelphia 76ers: Jaylen Brown – jak zwykle ma dużo do udowodnienia. W zeszłym sezonie udowodnił, że może być liderem i główną opcją wygrywającej drużyny. Wcześniej udowodnił, że może być kluczową postacią mistrzów. Teraz będzie udowodniał, że może się dostosować do nowego zespołu i tutaj także pomóc w grze o tytuł. Musi udowodnić, że jego kontrakt wcale nie jest tak fatalny, a jego ego tak problematyczne. Warunki są sprzyjające, bo trafił do silnej ekipy z dużym potencjałem. Ale podobno marzyła mu się „własna drużyna”, a obecnie musi pogodzić się z ustępstwami dla dobra drużyny.
Toronto Raptors: Kawhi Leonard – afera nie zrobiła mu krzywdy, zgarnął pieniądze nielegalnie załatwione mu przez LA Clippers, dostał tylko symboliczną karę i szybko uciekł z tego tonącego klipera do Toronto. Lepiej to nie mogło się dla niego ułożyć. A będzie jeszcze lepiej, gdy uzgodni warunki przedłużenia kontraktu. Ale smród z tej afery długo będzie się za nim ciągnął. Tylko swoją grą – regularną grą – może sprawić, że nieco mniej będzie się wspominać jego pobyt w LA, a skupimy się na koszykarzu Leonardzie. W zeszłym sezonie był wyjątkowo zdrowy i wrócił do grona All-NBA. Jeśli utrzyma to w Kanadzie, może ustawić Raptors w gronie kontenderów. Raptors zapłacili za to wysoką cenę w wymianie, ale jego poprzedni pobyt w Toronto sprawia, że oczekiwania będą bardzo wygórowane.
New York Knicks: OG Anunoby – Karl-Anthony Towns nadal nie dostał przedłużenia kontraktu, więc to jego przyszłość może być głównym tematem w Nowym Jorku, ale on właśnie udowodnił, że jest w stanie pomóc sięgnąć po tytuł. Anunoby tymczasem może udowodnić, że wyrósł wreszcie na prawdziwego gwiazdora. Na przestrzeni całych poprzednich playoffów był drugim najlepszym zawodnikiem mistrzów. Fantastycznie grał po dwóch stronach parkietu, dokładając do swojej świetnej defensywy wyjątkowo efektywną ofensywę – średnio 20 punktów ze skutecznością 56% z gry i 49% za trzy. Nawet kontuzja go nie zatrzymała, ale czy te kilka rewelacyjnych tygodni może przełożyć się na cały sezon? W wieku 29 lat znajduje się w szczytowym momencie swojej kariery. To idealny moment, żeby wreszcie rozegrać sezon na miarę All-Stara.
Brooklyn Nets: Julius Randle – po dwóch latach w czołowej drużynie Zachodu wraca do Nowego Jorku, ale do będących w przebudowie sąsiadów swojej byłej drużyny, która bez niego zdobyła mistrzostwo. Ma za sobą dobry sezon w Minnesocie, choć zakończony bardzo kiepską serią przeciwko Spurs, a offseason brutalnie zweryfikowało jego rynkową wartość. Wolves po prostu pozbyli się jego kontraktu, wysyłając go właściwie za nic do zespołu z dna ligi. Ale wcześniej pomógł Knicks się odbić, więc teraz spróbuje powtórzyć to z Nets, pokazując, że jest zawodnikiem podnoszącym „podłogę” zespołu.
Dyskusja 6G
Komentarze 0
Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.
Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.