Mark Williams idzie pod nóż, czeka go długa przerwa od gry

Mark Williams idzie pod nóż, czeka go długa przerwa od gry

Phoenix Suns nie mają szczęścia do zdrowia swoich big manów. Dzisiejszym newsem dnia jest bowiem informacja o tym, że Mark Williams, a więc ich podstawowy center z ubiegłego sezonu, musi poddać się operacji.

Shams Charania z ESPN jako pierwszy zaraportował, że zawodnik doznał kontuzji barku podczas jednego z offseasonowych treningów. Po dokładniejszych badaniach okazało się, że jest to obrąbek stawowy, a więc chrzęstny pierścień, który stabilizuje staw, a którego całkowite rozerwanie jest niezwykle bolesne i rzeczywiście wymaga interwencji chirurgicznej, a później wielomiesięcznej rehabilitacji. Początkowo czas jego nieobecności był oceniany na podstawie innych tego typu kontuzji, ale niedługo później John Gambadoro z Arizona Sports 98.7 potwierdził, że mowa będzie tutaj o około pięciu miesiącach przerwy, a więc Williams może być gotowy do gry najwcześniej w okolicach lutego – najprawdopodobniej dla Suns już za późno.

W poprzednim sezonie, który był dla niego jednocześnie pierwszym w Phoenix, udało mu się pozostać względnie zdrowym i ostatecznie ustanowił swój rekord kariery z 60 rozegranymi meczami na koncie. Statystycznie nie były to już cyfry na poziomie tych z Charlotte z sezonu 24/25, ale był pewnym punktem drużyny Słońc i zapracował sobie na trzyletni, w pełni gwarantowany kontrakt o wartości 38 milionów dolarów. Pod jego nieobecność Suns będą musieli obdarować jeszcze większymi minutami Oso Ighodaro oraz Khamana Maluacha, a więc graczy, którzy na tym etapie kariery raczej na pewno nie powinni być traktowani jako starterzy.

Dyskusja 6G

Komentarze 0

Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.

Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.

Szósty Gracz na bieżąco

Włączyć powiadomienia?

Damy Ci znać o nowych tekstach, podcastach i materiałach 6G. Po kliknięciu potwierdź zgodę w oknie swojego urządzenia.

Możesz zmienić decyzję w sekcji „Powiadomienia 6G” w stopce.