Billy Donovan spotka się władzami Bulls i przedyskutuje swoją dalszą przyszłość w Chicago

Billy Donovan spotka się władzami Bulls i przedyskutuje swoją dalszą przyszłość w Chicago

Czwarty rok z rzędu zawodnicy Chicago Bulls mogą w kwietniu szykować swoje wędki i powoli udawać się na mniej lub bardziej zasłużony odpoczynek. Ekipa z Chicago cały czas trwa w przeciętności, a miarą tego, jak długo to trwa niech będzie fakt, że przez dziewięć ostatnich sezonów zaledwie raz udało im się zameldować w playoffach. W tym okresie nawet Washington Wizards udało się pod tym kątem dwukrotnie uradować swoich kibiców, a to już może o czymś świadczyć.

Nad Chicago ponownie więc zbierają się czarne chmury, a jednym z głównych tematów stała się przyszłość Billy’ego Donovana. Trener zespołu nie dał po ostatnim meczu jednoznacznej deklaracji, czy pozostanie na stanowisku, przyznając wprost, że organizacja znalazła się w punkcie zwrotnym. To oczywiście bezpośredni efekt decyzji o zwolnieniu Arturasa Karnisovasa i Marca Eversleya, czyli dwóch właściwue najważniejszych postaci dotychczasowego managementu. W praktyce oznacza to, że Bulls wchodzą w kolejny etap przebudowy, a wraz z nim pojawiają się pytania o dalszą rolę szkoleniowca.

Sam Donovan nie ukrywa, że najbliższe dni będą kluczowe, a w planach są rozmowy z Michaelem Reinsdorfem, które mają wyjaśnić, w jakim kierunku klub chce podążać i czy jego wizja nadal pokrywa się z planami właścicieli. Z jednej strony sygnały płynące z organizacji sugerują, że Bulls chętnie widzieliby go dalej na ławce, a nawet rozważają przedłużenie z nim współpracy. Z drugiej strony sam trener wyraźnie daje do zrozumienia, że nie chce podejmować decyzji pochopnie, szczególnie po sześciu sezonach, które trudno uznać za spełnienie oczekiwań. Co też niezwykle istotne, to fakt, że temat nie dotyczy w tym momencie żadnych zewnętrznych ofert czy prób wymuszenia lepszej pozycji negocjacyjnej. Donovan podkreślił, że w ostatnich latach odrzucał inne możliwości – ostatnio podobno od North Carolina Tar Heels w NCAA – właśnie z lojalności wobec Chicago i nadal pozostaje zaangażowany w sprawy klubu. Bardziej niż o sam kontrakt chodzi więc o to, czy chce być częścią kolejnego restartu, tym razem już z nowym front officem i prawdopodobnie młodszym trzonem zespołu. Dla 60-latka może to być bowiem jedna z ostatnich dużych decyzji w karierze.

Dyskusja 6G

Komentarze 0

Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.

Jeszcze nikt nie skomentował tego tekstu. Rozpocznij dyskusję.

Szósty Gracz na bieżąco

Włączyć powiadomienia?

Damy Ci znać o nowych tekstach, podcastach i materiałach 6G. Po kliknięciu potwierdź zgodę w oknie swojego urządzenia.

Możesz zmienić decyzję w sekcji „Powiadomienia 6G” w stopce.