
Fantasy 6G: Ligi po trade deadline
Witam wszystkich po trade deadline w Ligach Szóstego Gracza. W większości naszych lig 5 marca był datą końcową dla wymian między drużynami. Od tej pory będziecie musieli polegać na umiejętnościach oceny talentu graczy będących wolnymi agentami i wyszukiwaniu pereł wśród mułu. Im głębsza liga – a nasze są bardzo głębokie – tym o to trudniej. Jednak nawet w ligach 20 zespołowych zapewniam Was, że w tym momencie dostępni do pobrania są zawodnicy, którzy będą game changerami przy końcowych rozstrzygnięciach. O nich pogadamy następnym razem, dzisiaj koncentrujemy się na sytuacji w poszczególnych ligach, kiedy wszystkie składy mniej więcej są gotowymi tworami, których nie czeka już żadna rewolucja.
Co się rzuca w oczy po przejrzeniu wszystkich lig?
- W tym roku jeszcze bardziej niż w zeszłym rywalizację rozstrzygną kontuzje. To robi się powoli szalone. Z każdym kolejnym sezonem tabela po All Star Game przeżywa coraz większe wstrząsy. To już jest czysta loteria. Terminator (do tego sezonu) Towns rozpada się w naszych oczach doznając po kolei dwóch zupełnie innych kontuzji. Ta obecna prawdopodobnie skończy jego sezon. Kyrie Irving był fantastyczny kiedy grał ale za dużo się nie nagrał. Podobnie Jonathan Isaac, a okres świetnej formy Richauna Holmesa był niewiele dłuższy niż czas który spędził na liście kontuzjowanych. Nie stawiałbym też pieniędzy na powrót na boisko w tym sezonie Bena Simmonsa i Clinta Capeli. Istny roller coaster i patrząc po tym co się dzieje obecnie mam wrażenie, że gracze z systemowym load management tacy jak Leonard lub Westbrook będą mieć dużo większe wzięcie w draftach w przyszłym sezonie. Lepiej mieć przewidywalne 62-68 spotkań niż nieprzewidywalne albo 45 albo 75. Łatwiej wtedy planować swój sezon.
- Sytuacja z kontuzjami daje dużo lepszą pozycję wyjściową na finiszu graczom którzy mieli wiele spotkań nadegranych w trakcie sezonu – dzięki temu teraz nie będą musieli cerować rotacji noname’ami z waivera, a zamiast tego rotacje mają już pełne i teraz wystarczy wybierać najlepszych graczy generujących najpotrzebniejsze statystyki. Wydaje się, że taktyka operowania na minimalnie niedogranych slotach w celu przeprowadzenia mocnego finiszu powoli przestaje mieć rację bytu, ze względu na zbyt duże ryzyko jakie ze sobą niesie. Jeśli grając w ten sposób w końcówce padnie Ci jakiś kluczowy gracz, będziesz musiał zapełniać sloty byle kim pobranym z waivera, przepalając przy okazji masę gier na jakieś 12 minut, 0/3 FG, 0 pkt 2 as od Denzela Valentine lub innego asa.
- Mimo wszystko, mimo całego kontuzyjnego zamieszania, zwłaszcza w ligach zaczynających się od aukcji widać pewną prawidłowość – w czołówce znajdują się drużyny prowadzone przez naprawdę dobrych graczy. W wężu jest więcej miejsca na fart i na przypadkowych liderów zawdzięczających swoje miejsce zdrowiu i dobrej pozycji przy wyborze. Jednak przy aukcjach tak czy inaczej na koniec wychodzi jakość. Możesz przez pecha do zdrowia spaść z pierwszego miejsca na czwarte czy piąte, ale jeśli wiedziałeś co robisz na aukcji z walki o mistrzostwo nie polecisz w wyniku urazu czy dwóch na sam dół tabeli – w wężu jeśli wybrałeś z jedynką takiego Townsa to masz przerąbane jak dobrym graczem byś nie był.
- Wyjątkiem od punktu trzeciego jest chyba tylko Pierwsza21 gdzie dwie drużyny, które powinny być faworytami do awansu siedzą gdzieś na dole tabeli. Trzeba jednak przyznać, że to potężnie obsadzona liga, gdzie połowę składu możnaby wrzucić od razu do Superligi bez szkody dla jej poziomu.
- Wspomniane drużyny z Pierwszej21 mają też jedną wspólną cechę – obie poszły na drafcie w stars&scrubs co potężnie ugryzło je w dupę. Każdy może przejrzeć tabelę tej ligi i spróbować się domyśleć o kim mówię. To jednak mniej istotne – bardziej istotne jest to, że w epoce stars&scrubs w drafcie aukcyjnym do ligi roto to kolejna z taktyk, który starzeją się bardzo brzydko.
- Zwłaszcza z niższych lig dostaję prywatnie sporo wiadomości na temat Waszych uwag co do wymian kolegów, działań komisarzy, czy też próśb o podpowiedzi. Siłą rzeczy nie mam czasu i możliwości odpowiadać regularnie na każdą wiadomość. Staram się wszystko czytać i w miarę możliwości zapoznawać się ze sprawami. Myślę, że o ile te pojedyncze wymiany w Waszym otoczeniu które zostały (lub nie) zaakceptowane i przeprowadzone mogą wpłynąć na przesunięcie w tabeli pojedynczych zespołów, to ostateczne rozstrzygnięcia dotyczące awansów nie zmienią się radykalnie. Każdy kto dobrze prowadzi drużynę i na awans zasługuje, powinien ze swojej ligi awansować – dotyczy to zwłaszcza Okręgówek czyli lig o siłą rzeczy nieco bardziej, hmm, zróżnicowanym poziomie.
- Pamiętajcie, że mimo iż jest już po trade deadline, na waiverze co roku można wyjąć graczy, którzy potem na przestrzeni tygodnia czy dwóch będą grać na poziomie Top50, czy nawet Top10. W zeszłym sezonie ligi zmieniali Christian Wood i Jakarr Sampson, oraz paru innych noname’ów, np taki gość o dziwnym i długim nazwisku z Bulls (miałem go w składzie, tyle pamiętam, bardzo mi pomógł). W tym na pewno też tacy będą – szukaj ich zwłaszcza w tankujących teamach, taki pickup może być bardziej wartościowy niż dowolny trade. O tym będzie więcej tutaj już naprawdę niedługo.
- Poniżej daję Wam odnośnik do każdej z lig, a także tabele na średnich i prognozę FB-Ninja na koniec sezonu
- Jeśli jest coś o czym byście chcieli przeczytać w kontekście fantasy – piszcie w komentarzach lub do mnie na Twitterze lub na maila. Może zrobimy mailbag jeśli będzie tego więcej niż jedno pytanie z litości.
Stan w ligach Szóstego Gracza na 8.03.2020
W nazwach lig link do ich rzeczywistej tabeli.
Stan obecny na średnich

Stan przewidywany na podstawie projekcji FB Ninja

Cóż.
Superliga miała trade deadline wcześniej o tydzień niż pozostałe ligi. Szlachectwo zobowiązuje i ten wczesny deadline miał po prostu wymusić lepsze planowanie ruchów i premiować ludzi z lepszym planem. Nie jestem pewien czy to się idealnie sprawdziło, bo wygląda na to, że ligę rozstrzygną kontuzje kluczowych graczy u kontenderów. W Niepełnosprytnych padł kluczowy Kelly Oubre. Only Defense już dawno stracili Isaaca i Powella do tego mają ciągłe kłopoty z Aytonem i Joshem Richardsonem. Ja także boksuję się z kontuzjami, prawdopodobnie tracąc KATa i Brogdona do końca sezonu. W tej sytuacji na faworyta wszechlig wyrastają relatywnie zdrowe Poważne Żuki… mający tylko kłopoty z Aldridgem. Grupa czterech zespołów na topie jest tak zwarta, że każdy kolejny uraz może dramatycznie wpłynąć na końcowe rozstrzygnięcia na topie naszych lig. Reszta ligi już tylko patrzy.
Stan obecny na średnich

Stan przewidywany na podstawie projekcji FB Ninja

Stan obecny na średnich

Stan przewidywany na podstawie projekcji FB Ninja

Stan obecny na średnich

Stan przewidywany na podstawie projekcji FB Ninja

Stan obecny na średnich

Stan przewidywany na podstawie projekcji FB Ninja

Stan obecny na średnich

Stan przewidywany na podstawie projekcji FB Ninja

Stan obecny na średnich

Stan przewidywany na podstawie projekcji FB Ninja

Stan obecny na średnich

Stan przewidywany na podstawie projekcji FB Ninja

Stan obecny na średnich

Stan przewidywany na podstawie projekcji FB Ninja


Ja tylko chciałem powiedzieć, że gram 3 sezon w ligach 6G i o ile pierwsze dwa były super pod kątem zaangażowania komisarza w sprawy ligowe, wymiany były sensowne i merytorycznie w większości przypadków uzasadnione, tak ten sezon w lidze okręgówka 14 to jest jakaś parodia. Udało się zawetować raptem kilka wymian, ale wiele wymian poszło w nieakceptowalnym w normalnej lidze kształcie i niestety zazwyczaj były to wymiany między tymi samymi drużynami. Na zarzuty, że dwóch kolegów robi sobie wymianę w którymś momencie usłyszałem, że owszem znamy się ale nawet nie lubimy :’D Zupełnie przypadkiem były to ekipy z topu i z dołu tabeli i zawsze ta wyżej dostawała lepszy pakiet. O ile na początku jeszcze mialem wrażenie, że akceptowanie takich wymian wynika z niewiedzy czy małego doświadczenia, tak potem to było czyste chamstwo. Niestety komisarz Redaktor Maciej Kwiatkowski nie reagował na wiadomości w żaden sposób, tak samo jak w żaden sposób nie wykazał aktywności jako komisarz ligi. Szkoda trochę, bo traktowałem ligę 6G jako ligę poważnych ludzi grających dla zabawy, ale jednak na pewnym poziomie wzajemnego szacunku, a w ten sposób kilka osób się do fantasy zniechęci.
Koronavirus dopadł Chińska Demokracje.
Kolejny malutki wpis w ktorym autor obiecuje kolejny dłuższy, do tej pory sie nie pojawiały. Troche szkoda bo nawet jak nie gralem w fantasy to lubilem je czytac. Teraz gram i ich nie ma. Na poczatku sezonu obiecanki macanki, a glupiemu stoi.
To działa tak: chcę pisać 2-3 teksty tygodniowo.
Duże i wspaniałe.
Czuję flow na 1-2 plus jeden wymagający długiej pracy który powinien być zajebisty… Ten odpuszczam bo nie mam na to czasu.
Potem nadchodzi życie gdzie żeby znaleźć czas na pisanie muszę wstać o 3 kładąc się o 22-23.
I nawet wstając o tej porze mam do wyboru własną pracę lub niemal charytatywne pisanie na 6G. Kocham pisać na 6G ale życie z tym wygrywa.
Ale ten konkretny napiszę i nie odpuszczę. Bo wiem że ktoś naprawdę na niego czeka.
Choćbym miał wstać za 4 godziny.
Ja to rozumiem i szanuje, wiadomo ze to hobby a za cos zyc trzeba. Generalnie caly 6g zaczyna wygladac jak hobby, na szczescie sezon jest w sumie zajebisty :)