Adam Silver wyjaśnia brak transmisji z wybierania składów do ASG


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 11 stycznia 2018
fot. AP Photo

Adam Silver w rozmowie z Tasem Melasem z The Starters wyjaśnił, dlaczego NBA nie będzie transmitować wyboru drużyn na tegoroczny Mecz Gwiazd, którego dokonywać będą kapitanowie z obu konferencji, czyli ci zawodnicy, którzy uzyskają najwięcej głosów kibiców. Aktualnie byliby to LeBron James jako przedstawiciel Wschodu i Stephen Curry jako reprezentant Zachodu.

Tak jak można było przypuszczać, są obawy o niepotrzebne kontrowersje, które przecież miały być najciekawsze dla kibiców w całej tej zabawie:

– Czy powinna to być publiczna selekcja? Teraz rozumiem. Tak, na pewno więcej frajdy sprawiłoby, gdybyśmy mieli tego typu draft. Z drugiej strony, wybieranie zawodników, którzy będą występować tu i teraz, jest nieco inne od draftowania, w którym tworzysz skład na lata. Ponieważ, wybierając zespół, chcesz, aby zawodnicy uzupełniali się nawzajem. I wydaje mi się, że kapitanowie zostaliby postawieni w niewiarygodnej pozycji, kiedy wybierają jednego kosztem drugiego – i to nie dlatego, że ten zawodnik jest lepszy niż inny zawodnik, a być może ze względu na ich osobiste relacje lub przekonania co do tego, jak dany gracz będzie komponował się z resztą, nawet w przypadku, gdyby potoczyło się to jak na prawdziwy draft przystało. I tak pojawiałyby się wśród nich głosy: “Oj, nie wierzę, że ten i ten został wybrany przed tym graczem”.

– Dlatego powiem tylko, że to duża zmiana w tej zabawie i zobaczymy, jak to zadziała i rozwinie się z czasem.

– Jestem pewien, że dziennikarze i tak poświęcą dużo czasu na wyciąganie od kapitanów informacji na temat tego, co dokładnie kierowało przy wyborze danego gracza nad innym.

– Celem była poprawa Meczu Gwiazd, nie nakładanie wisieńki na tort.

← powrót do newsów

Skomentuj