KG ciągle żywi urazę do właściciela Wolves


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 16 grudnia 2017
fot. AP Photo

Mimo tego, że Kevin Garnett zakończył swoją karierę w Minnesocie Timberwolves, odchodził stamtąd w nienajlepszych relacjach z właścicielem klubu Glenem Taylorem. KG był zainteresowany dołączeniem do grona udziałowców, ale plan się nie powiódł, a poza tym nie spodobało mu się to, w jaki sposób zwolniono jego mentora Sama Mitchella z funkcji trenera wraz z całym sztabem ludzi po sezonie 2015/16. Garnett poczuł, że Taylor złamał złożoną mu obietnicę.

– Nie chcę być partnerem Glena i nie chciałbym z nim współpracować w Minnesocie. Chciałbym być częścią grupy, która wykupi jego udziały, usunie go i ruszy przed siebie.

Garnett na emeryturze spełnia się jako doradca kilku zespołów i pojawia się w TNT w serii KG Area 21.

– Wiecie co? Bardziej trzymam z indywidualnościami, a nie drużynami. Muszę to przyznać. Cieszę się widząc młodych graczy takich jak Embiid, Karl-Anthony Towns, Jokić, Porzingis, Damian Lillard, Curry czy Durant. Lubię oglądać ich grę, postępy, to jak Brandon Ingram staje się lepszy, widzieć jak Lonzo Ball zaczyna pojmować o co chodzi, wiecie co mam na myśli? Sprawdzam to wszystko. Lubię jednostki, nie organizacje. Oczywiście trzymam z zawodnikami Minnesoty, ale nie z ludźmi z góry, z nimi właściwie nie mam do czynienia. Oni są do bani, co innego w Bostonie. Wiecie, że będę Celtem do końca życia. Tam panuje inna kultura. Zawsze też będę kibicował Brooklynowi, ale poza tym rzadko wdrażam się do biur. Częściej przyglądam się zawodnikom i ich rozwojowi.

Kocham rywalizację i podoba mi się to, że wysocy wracają. Przez jakieś 4-5 lat pozycja rozgrywającego zdominowała ligę. Teraz mamy kilku obiecujących podkoszowych, którzy zaczynają co nieco zmieniać tę grę.

← powrót do newsów

Komentarze

  1. Zupinho

    16 grudnia 2017 o 09:42

    Wg mnie pozbycie się KG to główny powód braku defensywnych postępów Townsa

    Lubię to: 6

Skomentuj