
Flesz: Dlaczego trzeci atleta NCAA nie idzie w pierwszej rundzie draftu NBA
W pierwszym meczu turnieju NCAA Tarris Reed Jr. rzucił 31 punktów i w 35 minut zebrał 27 piłek. Grał z dziećmi, które na konkurs przebierańców nazwały się „Paladyni” – paladyni, czyli elitarni, święci wojownicy z czasów średniowiecza. Dzieci dumnie reprezentowały Uniwersytet Furman. Nie rozproszyło to jednak Tarrisa Reeda, który zgładził je.
Tarris Reed Jr. mockowany jest z 52. numerem draftu w ESPN, z nr 40 przez The Athletic i także z nr 40 w przedwczorajszym mocku Bleacher Report.
Oto jego statsy z czterech meczów turnieju, średnio:
32 minuty
22 punkty
14 zbiórek
3 asysty
2,5 bloku na mecz
60 procent z gry.
Oto jego najlepszy ruch z wygranego meczu w Sweet 16 przeciwko Michigan State:
.
O, świetnie. Myślę, że powinniśmy wydraftować centra, jak robią to teraz wszyscy. Dobrze mieć młodego centra.
Mr. Reed Jr. w sierpniu skończy 23 lata, mierzy 211 cm wzrostu, waży 118 kilo, jego zasięg ramion to 223 cm. Jest piekielnie zdolny, choć technicznie nagły – jeszcze gra nie zwolniła dla niego tak, jak w klipie wyżej. Ale dopiero co w meczu Elite Eight zdominował Camerona Boozera – meczem na 26 punktów, 9 zbiórek, 4 bloki, 3 asysty, 2 przechwyty – zanim Braylon Mullins wrzucił Connecticut do Final Four i na inny poziom amoku. UConn to team, który typowałem do wyjścia z drabinki Boozera i wtedy w dalszej części tego zdania będę brzmieć jak bloger NCAA. Arizona wygląda mocniej. To faworyci swoich półfinałów. Arizona pokonała UConn na samym początku sezonu 71:67 – widziałem ten mecz, ale Tarris Reed w nim nie grał.
Wystarczy rzut oka na parkiet i oko natychmiast wychwytuje centra UConn. Zawsze jest największym i najlepszym atletą na boisku. Przypomina mix starego Tima Thomasa z młodym Bamem Adebayo i obecnym OG-m Anunobym. Potężny gracz – ale stopy ma lekkiego boksera. Gracz post-up z dream-shakem. Ma ten swing, plus na poziomie ciała zaczyna z przewagą.
Jeśli jednak zauważysz go w mockach tak nisko, to automatycznie szukasz jego słabości, niedociągnięć – chcesz je nawet uwypuklać, nadawać im może zbyt wysoką rangę. Zastanawiam się czy w przypadku Reeda – i jego miejsca w drugiej rundzie mocków – nie działa to, że kiedy wszyscy mają jednego gracza nisko, wtedy prześcigają się w powodach, dlaczego tak nisko siedzi. Robi się z tego błędne koło. Im niżej ktoś wpada, tym więcej ludzi dopisuje uzasadnienie do już istniejącego wyroku. Nikt nie zaryzykuje, nie krzyknie na wszystkich – zobaczcie, fizycznie to już jest to, czym będzie, czyli Top-50 atletą NBA, który – tak – ma 23 lata, ale od czasu przenosin w 2024 roku z Michigan do UConn poprawił FG% z 0.519 do znakomitego 0.621 i punkty PER-40 z 13,6 do 21,8 – i co ważne robi to w dwukrotnym mistrzu z lat 2023 i 2024, który wcale nie musi pchać piłki przez niego.
Przeszłość może właśnie wracać tylnymi drzwiami. Ważnym kontekstem dla 23-letniego centra, który gra w post, jest przywrócenie w NBA zbiórek ofensywnych, punktów w paint – w tak otworzonym korcie – czy nawet era Victora Wembanyamy.
Ilu graczy NBA, jego wzrostu, tak sprawnie potrafi czuć się w tym miejscu parkietu?
.
Oto jak krytykuje go NBA Draft Room: „To krzepki, grający poniżej obręczy wysoki (…) Nie jest biegającym/skaczącym atletą i nie jest świetnym obrońcą obręczy”
Jonathan Wasserman w Bleacher Report zaczyna krótką notatkę: „Choć jest bardziej old-skulowym wysokim, to (…)”
Inna notka, z innego źródła, zaczyna się podobnie: „Choć nie jest atletą, jakich skauci lubią widzieć w nowoczesnych centrach (…)”
Nie tak łatwo znaleźć opinie o Reedzie, bo choćby w styczniu był jeszcze dopiero na 60. miejscu mocku Jeremy’ego Woo w ESPN. Sam Vecenie z The Athletic cały sezon miał go wyżej – o jakieś dwadzieścia miejsc. Te niskie miejsca w mockach najczęściej nie są jednak opatrzone notatką. A jako, że Reed Jr. to rocznik 2003 – i gra już czwarty sezon – sporo opinii pochodzi sprzed dwóch lat, zanim wyrobił sobie więcej cierpliwości w grze. Dziś potrafi wylądować jako „sleeper”.
Mam swoje krytyczne opinie o nim, ale nie będę dodawał do reszty. Poza tym, że wczoraj oglądałem mecz nr 5 Finałów Spurs-Pistons z 2005 roku i Tarris Reed Jr. mógłby wyjść w piątce w miejscu Nazra Mohammeda.
Kolejny jego mecz jest w sobotnią noc, o północy – UConn gra z Illinois w DAZN.
Ten poprzedni, moim zdaniem, zniszczył szansę Boozera, by pójść z nr 1 draftu.

UConn gra z Illinois w DAZN
I w Disney+ też warto przypominać. Oglądałem UConn z Duke i to było zaiste szaleństwo na końcu.