
Między Rondem a Palmą (1516): Wita miasto Stanisławów
Dziś w Palmie witamy kolejne miasto na mapie nowych miast Polski, rozmawiamy o turnieju NCAA przed Elite Eight, o sytuacji w środku Zachodu, o Denver, Houston i San Antonio, o KD wyprzedzającym MJ’a i o tym gdzie chowa się Anamaria Goltes (z dziećmi).

Stanisławów… wiedziałem, że coś mi to mówi. A pizzeria Rimini – mam nawet teorie, skąd te średnie/słabe oceny. I tu nawet redaktory mają sporo racji.
Otóż.. tuż obok Stanisławowa, w lesie, ukryte są 3 domki, które są siedliskiem zła. Co weekend zjeżdża się tu kwiat młodzieży Polskiej z Warszawy i okolic żeby imprezować, pić, palić i bóg wie co jeszcze – wiem bo byłem tam nieraz. Wspaniałe miejsce.
I właśnie tam co piątek, co sobotę o 2-3 w nocy głód zagląda tej młodzieży w oczy i zapadają decyzje na szczeblu centralnym, że ktoś to jedzenie musi im przywieźć. I wtedy wykręcany jest numer do Pizzerii Rimini.. i ta potem pada ofiarą swojej dobroci.
Ratuje tym ludziom życie, a oni potem wystawiają złe oceny, bo myślą, że te problemy żołądkowe nad ranem to wina pizzy..
Damn czlowieku co za inside xD tak sie sklada ze bywam w okolicy w zagajniczku ale teraz bede mial oczy dookola głowy ;))))
No i jest dzień w którym wszyscy o „Palmie” rozmawiają. Że za mała, za pstrokata, mało mechata, niegodna. Każdy czci palmę jaką chce.
Panowie redaktorzy w formie, w gazie, w chmurze wzajemnej melancholii.