Flesz: Mock Draft 2026 1.0

Flesz: Mock Draft 2026 1.0

Sezon NBA zaczyna się już wkrótce, ten NCAA rozpocznie się dwa tygodnie później. Też już jest na horyzoncie. Nie będziemy się tu nim nagle jakoś przesadnie zajmować, będziemy jednak śledzić co się dzieje przez pryzmat Draftu 2026, do którego trzeba teraz dodać Miikkę Muurinena – a ma potencjalnie wielu lepszych graczy, których tu latem zajawiłem przy okazji meczów McDonalda, Nike Hoop SummitJordan Brand Classic.

Jako, że przechodzimy przez proces zapowiedzi sezonu NBA i za nami już dziesięć najgorszych drużyn, zróbmy z naszych typów pierwszy mock.

1. Utah Jazz: Darryn Peterson (Kansas)

Jazz w tym momencie wydają się mieć zaledwie jednego startera na wysokim poziomie i zwłaszcza mnóstwo dziur na obwodzie. Peterson (30.4 PKT, 7.4 AST, 52% FG, 44% 3PT w ostatnim roku high-schoolu) to coś więcej niż shooting-guard. Stąd porównania do tego, że mógłby pełnić rolę bardziej combo, niczym Shai w OKC – od którego jest bardziej atletyczny.

2. Washington Wizards: Cameron Boozer (Duke)

Wyższy Boozer – jak i jego brat, rozgrywający Cayden – obaj grali będą w alma mater swojego ojca Carlosa. W składzie Jona „Chrzana” Scheyera – następcy Coacha K – jest nowy zaciąg po tym jak do NBA odeszła cała pierwsza piątka: Cooper Flagg (Mavericks), Kon Knueppel (Cats), Khaman Maluach (Suns), Sion James (Cats) i Tyrese Proctor (Cavs)

Cameron to post/face-up czwórka, świetnie zbierający, fizycznie dosyć tradycyjny duży, który jednak podaje dużo lepiej niż ojciec – a że w składzie Duke zostali ważni rezerwowi – obaj wysocy Patrick Ngongba II i Maliq Brown – to Boozer ma nawet otrzymywać minuty gry jako niski skrzydłowy.

3. Brooklyn Nets: A.J. Dybantsa (BYU)

Każda z tych trzech drużyn wyżej – Jazz, Wizards, Nets – bardzo nie ma lidera na pozycjach nr 1/2. Dybantsa to typowy wingman, bardziej jednak wydaje się tweener. Jeszcze przed kilkoma laty wskazywany był jako nr 1 w tym drafcie. Ciekawe będzie czy nie zacznie spadać – u mnie już spada. 2/16 za trzy latem w kadrze USA U-19 to mała próba. Dybantsa ma więcej playmakingu niż Kuminga, jest zdecydowanie bardziej płynny ruchowo. Pytanie jednak – po tym co dotychczas widziałem – czy przechodząc z poziomu na poziom, jego dominacja fizyczno-atletyczna nie będzie się zmniejszać. Musi pokazać więcej rzutu – w Brigham Young! Na mormońskiej uczelni.

4. Charlotte Hornets: Nate Ament (Tennessee)

Ament to „kolejny KD” – którym na pewno nie będzie. To jednak late-bloomer, który dopiero w ostatnim roku wspiął się tak wysoko. Pisałem już o nim, o jego wzroście (208 cm), zasięgu ramion (216cm), lekkości gry na obu pozycjach 3-4 i o bardzo ładnie ułożonym rzucie. Tu jako ostrzegawczy comp użyłbym Jabariego Smitha. Mianowicie, Ament może w Tennessee mieć zachwycające momenty, przy czym trzeba jednak zwracać uwagę na to jak odstaje atletycznie i wagowo (86 kg). Jeżeli jednak ludzie zaczną się nudzić duetem Peterson/Dybantsa, to nazwisko Ament – właśnie jak to było ze Smithem w drafcie Banchero/Holmgren – może się zacząć wyświetlać jako „sleeper do nr. 1”.

5. Chicago Bulls: Miikka Muurinen (Partizan Belgrad)

Nie jest to oczywiście materiał na go-to-guya, a pytanie „co umie Muurinen na piłce?” jest zasadne, zwłaszcza, gdy obserwuje się go obok Lauriego Markkanena. 88% za dwa na EuroBaskecie od kogoś kto gra pozycję skrzydłowego – i ścina pod kosz – piechotą jednak nie chodzi. Tak jak i to, że Muurinen to tego typu gracz, którego można wstawić w tym momencie w jakikolwiek lineup – a będzie przydatny w ataku i obronie. Tak dobre ma czucie gry obok swoich parametrów szybkościowych przy 210 cm wzrostu i 220 wingspanu. Ruchliwość, ścięcia, agresja, rzut, pomoc w obronie. Niewielu jest takich koszykarzy na świecie, a ma dopiero 18 lat. AK-47 to zupełnie niezły comp.

6. Atlanta Hawks (od Pelicans): Tounde Yessoufou (Baylor)

Benińczyk (na zdjęciu wyżej) to najlepszy atleta tego draftu – obok takich atletów jak Peterson czy Dybantsa – już wspiął się w górę i dobił do pierwszych siódemek niektórych mocków. Jeśli czytałeś co pisałem latem – zrobił kapitalne pierwsze wrażenie. Piorunujące – w kontekście tego jak nisko był mockowany. Bardzo poprawił w ostatnim roku grę na piłce – stąd cały ten skok. Będzie porównywany do Anthony’ego Edwardsa. Ciągnęły się będą jednak za nim pytania „Co takiego sprawiło, że już szybciej nie był mockowany w Top-3?”. Te wątpliwości – głównie jeśli chodzi o czucie gry – nie pozwolą mu stać się „sleeperem do nr 1”. Nawet jeśli na takiego wygląda bardziej niż Ament..

7. Portland Trail Blazers: Karim Lopez (New Zealand Brakers)

To będzie pierwszy Meksykanin draftowany w pierwszej rundzie. To syn koszykarza, który już w wieku dwóch lat podniósł piłkę. Pochodzi z regionu Sonora, kilkaset km na południe od Phoenix, ale zmierza do NBA z dala od USA – grał już w juniorach Joventutu Badalona, teraz gra w Nowej Zelandii. To mierzący 206 cm, ważący 98 kg bardzo dobrze wyszkolony na piłce skrzydłowy – bardzo silny fizycznie jak na swój wiek. To jest nie byle jaka klasa draftu. W kontekście Blazers już trzeba myśleć pozycyjnie – bo na swoim draft-board wyżej mam dwóch wysokich graczy.

8. Indiana Pacers: Caleb Wilson (North Carolina)

North Carolina będzie jego zespołem. Wilson może więc jeszcze wzbić się do Top-5. To on właśnie rzucił 28 punktów na 13/14 z gry w Jordan Brand Classic, pokazując nie tylko bardzo dobre dłonie – przy wzroście 208 cm – ale grę face-up do kosza w midrange, korzystanie ze swoich klepek lepiej niż Ament. Wilson ma bardzo dobrą ramę. To czwórka, która umie grać jak trójka, a w NBA może być piątką.

9. Sacramento Kings: Chris Cenac Jr. (Houston)

Niektóre mocki mają go nawet tak wysoko jak na 4. miejscu – inne poza Top-10. To bowiem mierzący 210 cm atletyczny wysoki, silny skrzydłowy, rim-runner, dunker, potencjalnie two-way gracz – ale jeszcze prospekt, co do którego pytania dotyczą regularności, strat piłki i ogólnej poprawy umiejętności.

10. Memphis Grizzlies (via Suns): Mikel Brown Jr. (Louisville)

Fresh-face Brown, z uwagi na swój wzrost (194 cm), może grać na obu pozycjach guardów. To jednak bardziej rozgrywający, z bardzo szybkim pierwszym krokiem i wyjściem do rzutu. Choć jest lekko zbudowany (ledwo 80 kg), to elektryczny. W wielu draftach lądowałby wyżej, a ląduje w Memphis, bo przyszłość Ja Moranta w Memphis – w kontekście przedłużenia kontraktu w 2027 roku – nie jest wcale pewna.

Dyskusja 6G

Komentarze 2

Masz coś do dodania? Wskakuj do rozmowy.

Wiatr w oczy02.10.2025, 09:55

Dlaczego ten kolo ze zdjęcia ma tylko na dole zęby?

Kamil Kopeć02.10.2025, 18:49

Żeby górne go nie bolały…

Szósty Gracz na bieżąco

Włączyć powiadomienia?

Damy Ci znać o nowych tekstach, podcastach i materiałach 6G. Po kliknięciu potwierdź zgodę w oknie swojego urządzenia.

Możesz zmienić decyzję w sekcji „Powiadomienia 6G” w stopce.