Flesz: Lipiec w czerwcu, „John Wall” i offseason Clippers (3.4)

8
fot. Youtube

Los Angeles Clippers swoje ruchy zrobili wcześniej, teraz tylko Steve Ballmer akumuluje ośmiocyfrowe zarobki, żeby móc kiedyś użyć ich w wymianach. Ciężko o głębszy skład. Clippers wydają się wchodzić na nowy poziom, bo żaden inny właściciel nie może równać się z pieniędzmi, które prywatnie do dyspozycji ma łysy z pierwszego rzędu za koszami.

13 miesięcy po zerwaniu więzadła ACL Kawhi Leonard trenuje indywidualnie w San Diego, nadal jednak nie został dopuszczony do treningów 5-na-5, a Tyronn Lue nie był w stanie w tym tygodniu powiedzieć, czy Kawhi gotów będzie na start sezonu regularnego.

Paul George w porażce w Play-In z Pelicans nie zagrał przez COVID, lato spędził za to na leczeniu kontuzji prawego łokcia. Obyło się bez operacji i w tym tygodniu grał już pięciu na pięciu na campie Rico Hinesa.

Adam już napisał w to lato o całej koncepcji „Clippers”, a tutaj podsumujmy krok po krok offseason teamu, który może równie dobrze odpaść w pierwszej rundzie playoffów, a przy dobrym zdrowiu awansować do Finałów.

Dniówka: Najdroższa drużyna i obiecujący kontender, ale też ogromny znak zapytania

MAJ
Clippers przedłużyli kontrakt z Robertem Covingtonem o dwa lata za 24 mln dol. Tak, to tylko Lord Covington. Trafiał ledwie 32% trójek w ostatniej, jakże niedramatycznej, mikroballowej odsłonie Houston w 2020 roku. Następnie stawał się coraz gorszy i gorszy w Portland, aż w lutym tego roku Clippers pozyskali go razem z Normanem Powellem, oddając do Oregonu kontrakt Bledsoe, późniejszego mistrza tegorocznej Ligi Letniej Keona Johnsona, Justise’a Winslowa cokolwiek i wybór w II rundzie draftu. Po nagłym 50/45/85 w 23 meczach Covingtona w Clippers – i po 4.1 przoków per-36, i 43 punktach w kwietniu przeciwko drugiemu składowi Milwaukee (11 trójek) – ten deal wygląda jak rozbój w biały dzień, a jeśli kiedykolwiek Clippers wyjdą jeszcze w pełnym składzie na serię playoffów i po raz trzeci spróbują wygrać ją mikroballem, to Covington może się łagodnie mówiąc przydać. Będzie miał dopiero 32 lata w przyszłym sezonie. Ocena: 4.5

CZERWIEC
Nic Batum zrezygnował z opcji na sezon 2022/23. To było tylko 3.3 mln dolarów i zaraz wrócimy się jeszcze do gwiazdy playoffów 2021. Chris Haynes z Yahoo! Sports donosił pod koniec czerwca, że zainteresowani są Lakers, Celtics, Bulls, oczywiście Phoenix i wow Utah, ale już w czerwcu Batum i Clippers mieli uzgodniony nowy kontrakt.

Clippers wybrali z #43 draftu Moussę Diabate. 20-letni Francuz to niewysoki (208 cm), za to fizyczny center, który rozpoczął 32 mecze dla Michigan w poprzednim sezonie. Clippers próbowali już znaleźć takiego w Mfiondu Kabengele (dziś obóz Celtics) i próbują dalej. Diabate idzie na kosz jak lata 90-te, dobrze to wygląda, tylko umiejętności jeszcze brakuje i zdrowej kostki, bo to przez nią zagrał w lidze letniej w tylko dwóch meczach. Zostanie jednak w Stanach, o czym zaraz. Ocena: 3

Clippers zrezygnowali z opcji Ivicy Zubaca i przedłużyli z nim umowę o trzy lata na 33 mln dol. Kontrakty graczy wygasają dopiero 30 czerwca i aż do deadline’u kluby mogą przedłużyć z nimi umowy. To właśnie technicznie Clippers zrobili i po rezygnacji z 7.5 mln dol. Zu na 22/23, od razu pojawił się przecinek i nowy kontrakt. Zubac wchodzi w swój prime, ma sezon samych career-highs i choć drugim Marcem Gasolem nie zostanie, to zupełnie jest wystarczające dla Clippers to co robi przez 28 minut na piątce – biegaj nie pytaj rób i zarabiaj. Pamiętamy, że Jerry West nie wytrzymał ze śmiechu, gdy kradł go Lakersom za Mike’a Muscalę. Ocena: 4

Clippers uczynili Amira Coffey zastrzeżonym wolnym agentem.

Clippers zrezygnowali z zastrzegania Jay Scrubba i Xaviera Moona. Lubię Moona, to rozgrywający – obaj ze Scrubbem jeszcze wrócą poniżej.

Isaiah Hartenstein i Rodney Hood zostali niezastrzeżonymi wolnymi agentami. Hartenstein podpisał z Knicks, natomiast Hood po zerwaniu Achillesa przed trzema laty nie może utrzymać się w lidze. Isaiah grał tylko przez jeden sezon w Clippers i nagle miał tam zdecydowanie więcej sensu, niż sezon wcześniej w Denver. Clips mogli mu jednak zaoferować tylko Tax-Mid Level ponad 6 mln dol., więc The Knicks zaproponowali mu 16 mln dolarów za dwa lata (i można kwestionować jego fit do Juliusa Randle’a i Obiego Toppina). Choć Zu jest okazem zdrowia, choć są gracze, z którymi Clips mogą uprawiać z ławki mikroball, to nie zastąpili defensywnej prezencji i playmakingu w high-post Hartensteina i będzie go jeszcze brakować. Ocena: 2.5

LIPIEC
Clippers podpisali z Amirem Coffey trzyletni kontrakt za 11 mln dol. Wiemy już kim jest Brandon Boston. You know he looks like a woman, but cut like a buffalo. Ten sam Boston w grudniu rzucił Bostonowi (sic) 27 punktów, bo to są Clippers. Coffey to też młody wing, który miał w poprzednim sezonie mecze na 27, 29, 32 i 35 punktów. Obaj raczej nie przebiją się do głównej rotacji przy pełnym zdrowiu, za to mogą być interesującymi assetami jako grające już „picki” w drafcie. Ocena: 3.5

Clippers podpisali dwuletni kontrakt za 22 mln dol. z Nicem Batumem. To trochę sporo, bo Batum ma już swoje lata i Clippers zdobyli w ostatnim roku Powella z Covingtonem, w odwodzie mają Coffeya z Bostonem, jest przecież jeszcze Marcus Morris. Ocena: 3

Clippers podpisali dwuletni kontrakt na 13.2 mln dol. z Johnem Wallem. 13 milionów to sporo, jak na kogoś, kto opuścił całe dwa z trzech ostatnich sezonów i może nie być w stanie grać z rzędu dłużej niż dwa tygodnie. 113 meczów rozegrał tylko Wall przez pięć ostatnich lat, lecząc Achillesa, kolano, piętę. Opuścił cały poprzedni sezon, a sezon wcześniej miał całkiem frenetyczny i żywy start w słabym teamie Houston, zanim kontuzje kolan i mięśni udowych ograniczyły go do 40 meczów. Nie były to efektywne mecze – 40/32/75 – ale to, że wrócił po sezonie przerwy i rzucał 20.6 punktów pomogło „Johnowi Wallowi” odzyskać swag. Pytanie, czy Clippers faktycznie tego akurat potrzebują w szatni gracza z głosem większym niż gra, i czy Wall nie zacznie się sadzić, gdy przegra na obozie rywalizację z Reggie’em (Lue zapowiedział taką) i po raz pierwszy w karierze będzie rezerwowym. Obawa boiskowa to, że 32% za trzy w karierze będzie komplikować spacing. Upside to z kolei to, że Clippers zyskają w nim kogoś, kogo im faktycznie brakowało – gracza penetrującego do samej obręczy, bez clippersowej tendencji, żeby zatrzymać się w półdyszce. Plus zyskają kogoś, kto z George’a i Kawhia uczyni bardziej wingmanów, niż liderujących kozłujących. Jeśli nie wypali, drugi sezon jest opcją klubu. Ocena: 3

Clippers podpisali two-way kontrakt z #43 Moussą Diabate.

Clippers podpisali Exhibit 10 kontrakty z Jay’em Scrubbem, Xavierem Moonem i Mosesem Brownem. To są te umowy, po których trafiasz na obóz i jeśli nie trafisz do składu, to lądujesz w filii Clippers w San Bernardino.

Clippers zwolnili Jay’a Scrubba.


Czy jest głębszy skład w lidze niż skład Clippers?

PG John Wall, Reggie Jackson, Jason Preston, Xavier Moon
SG Paul George, Luke Kennard, Terance Mann
SF Kawhi Leonard, Norman Powell, Brandon Boston
PF Marcus Morris Sr., Nicolas Batum, Amir Coffey
C Ivica Zubac, Robert Covington, Moussa Diabate (two way), Moses Brown

Poprzedni artykułWake-Up: Poznaliśmy kalendarz sezonu 22/23. LeBron podpisał przedłużenie
Następny artykułKajzerek: EuroBasket, a sprawa Polska

8 KOMENTARZE

        • Po kontuzjach dwóch franchise playerów wiadomo było, że sezon pójdzie na straty ale finalnie skończyli RS jako ósma drużyna zachodu z całkiem niezłym DODATNIM bilansem 42-40. Ogladajac Clippers można było być pewnym, że w każdym spotkaniu ten mierny skład bedzie walczył do ostatnich sekund.
          Tam Lou jako coach i Balmer jako freak fan są gwarantem, że nie ma oddawania meczów. I to jest świetne. I to się również nazywa budowaniem kultury organizacji.
          I o takiej właśnie atmosferze w kontekście Covingtona pisałem :)

          Lubię to: 15
  1. Finał zachodu i nic więcej. Ta ekipa jest przepakowana na papierze. Obawiam się, że Leonarda to już widzieliśmy. A reszta, no cóż jak będzie żarło to każdy będzie grał kozaka. Jak zostaną bez lidera to się pochowają po rogach i będzie płacz. I trenera tylko szkoda. Dużo graczy, którzy co najlepsze to już mają za sobą. Życie z nadzieją też jest fajne.

    Lubię to: 7