Warriors rozbili Dallas w meczu nr 1 finałów Zachodu

18
fot. apnews.com

Kalendarz z Draymondem, maj: Chcę być z Tobą do końca życia.

Golden State Warriors rozbili Dallas Mavericks w meczu nr 1 finału Konferencji Zachodniej 112:87 i nie ma co tracić czasu w tym miejscu. Szczerze mówiąc nie ma co tracić czasu w ogóle i na końcu tego wpisu wrócę tam skąd przyszedłem, bo wczoraj pomyliłem drogi i zamiast spokojnych 18, wyszło mi 25 km marszu i to jest dziś poważny problem rano. To problem z gatunku „general soreness”, problem z terytoriów wieku, pleców. I jeszcze ten mecz, który nie chciał działać.

GOLDEN STATE 112, DALLAS 87 (1-0)

Mecz strasznie jednostronny, jak wszystko ostatnio.

Już za dużo tego w playoffach, ale na Warriors złym być nie można, bo byli jedyną drużyną w czwartek, która przyszła grać w koszykówka, a nie klepać warcaby. Bo Mavericks obejrzeli sobie lepszy skład, choć akurat Splash Brothers spędzili pierwszą kwartę na szukaniu rytmu, więc też nie było fajewerków, tylko Klay Thompson próbujący wciąż kochać ten sport, choć on tyle przykrości mu sprawia. Nikt nie był szczególnie gorący. Wyglądało to wszystko jak marzec i skończyło się w gruncie rzeczy wtedy, gdy Steph Curry uciekł do prawego rogu boiska i tam został podwojony, więc wrócił się po linii za trzy na prawe skrzydło, zgubił pościg i po wstecznej zasłonie trafił trójkę na 64-47. Trzecia kwarta była już beznamiętna.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPoznaliśmy All-Rookie Teams
Następny artykułJimmy Buckets! Powrót Marcusa Smarta pomoże go zatrzymać?

18 KOMENTARZE

  1. To tylko 1 mecz. Dallas przegrało oba otwarcia serii, więc nikt tam nie będzie specjalnie panikował, nawet jak będzie 2:0.

    Mecz oczywiście wyglądałby inaczej gdyby Dallas trafiło ze 3 trójki w 1 kwarcie. Natomiast muszą na pewno odejść od „blitzowania” Stepha bo GSW za dobrze operuje pilka. Z tego było mnóstwo łatwych punktów spod kosza.

    Na pewno Kidd ma nad czym myśleć. Ale też bez przereagowania – GSW mieli 2 dni odpoczynku więcej i to jeszcze ostatni mecz w serii grali w piątek u siebie. Dallas byli jeszcze w niedzielę w Phoenix.

    Lubię to: 43
    • Piwkiem to chyba zapijali tylko, bo wyglądał jakby był na mocnym kacu.

      Warriors poszli w Spurs trochę, świetna obrona i wszyscy punktują.

      Nie ma powodów do żadnej paniki, Dallas zawsze zaczyna od 0-2.

      Lubię to: 13
  2. Wczoraj zabrzmiało roszczeniowo i bez klasy, więc dzisiaj grzecznie. Czy podczas CF 2022, będzie aktualizowany alert meczowy? Rozumiem że meczów jest już mało i prawdziwy kibic prawilnie wstaje o 3 am i leci na żywca wszystko, ale sami wiecie małe dzieciaki, praca itepe itede. Słowem zawsze czekam z rana na alert i jak są predykcje na dobry meczyk to wieczorem zaginam czasoprzestrzeń i oglądam na prędkości 1.25 między kąpaniem, wieczornym czytaniem. Będę wdzięczny za info w temacie :-)

    Lubię to: 20
  3. Niestety Luka kontuzjowany , oby wyleczyl sie w trakcie tej serii. To glowna historia pierwszego meczu. Mial problem nawet z rzucaniem osobistych i gdy sie dalo kozlowal lewa reka. Wielka szkoda dla tej serii gdyby to mialo sie tak zakonczyc

    Lubię to: 5
  4. Już po pierwszej rundzie pisałam, że niestety, ale dziady z GSW maja autostradę do finału, a i tam wątpię, czy ktoś ich powstrzyma. Strasznie to smutne dla mnie, jako zatwardziałej antyfanki GSW, ale zapewne trzeba będzie oddać cesarzowi, co cesarskie…:/

    Lubię to: 10
  5. GSW przez pierwszą 1/3 sezonu wyglądali jak kandydat do tytułu.

    W PO znowu tak wyglądają.

    Ruch piłki w ataku mają wspaniały.
    Do tego ilość shooterów jest porażająca.

    I elitarna obrona Draymonda, który steruje całą resztą drużyny jak dyrygent z filharmonii.

    Oczywiście, że byli faworytem tej serii.
    Nawet gdyby trafili ostatecznie na Suns i tak ich miałem jako zwycięzców Zachodu.

    Warriors mają to w 6 i to jest optymistyczny typ dla Mavs.
    Warriors są zdrowi pierwszy raz od 2018 i to po prostu jest superteam pełną gębą.

    Ps. Nie będę chwalił Wigginsa, bo za każdym razem kiedy to robię w następnym meczu gra słabo, ale powiedzcie tak szczerze kto ma lepszego gracza nr 4 w swojej drużynie od Andrew? To jest kozacki gracz jak na gracza nr 4 w twojej drużynie.

    Ps2. A kto ma lepszego gracza nr 5 niż Jordan Poole? Kozacki skład pomimo wieku i stopnia eksploatacji 3 największych gwiazd z 3 pierścieniami.

    Lubię to: 12