Nudni Pacers zwrócili na siebie uwagę, wreszcie chcą skończyć z przeciętnością

10
fot. NBA League Pass

Indiana Pacers są jedną z najnudniejszych drużyn w NBA, która mało kogo interesuje, dlatego zastanawiałem się czy w ogóle jest sens coś o nich jeszcze więcej pisać, poza samymi doniesieniami The Athletic. Ale to mimo wszystko duży news, bo nie dotyczy tylko Indiany i zapowiada otwarcie okresu transferowego.

Choć to oczywiście jeszcze nie oznacza, że zaraz będziemy mieli jakieś wymiany. Od 15 grudnia można zacząć handlować zawodnikami podpisanymi w wakacje, ale przeważnie i tak poważniejsze ruchy mają miejsce dopiero bliżej trade deadline. W każdym razie, wzrośnie intensywność rozmów między drużynami i można oczekiwać, że w końcu doczekamy się wymian. I powinny to być ciekawe wymiany, bo do wzięcia są starterzy Pacers, w tym przede wszystkim ich gwiazdor.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMiędzy Rondem a Palmą (1041): Wszyscy wiemy kim jest Sabonis
Następny artykułDniówka: Curry zaraz przegoni Allena. Harden odwiedzi gorących Rockets

10 KOMENTARZE

  1. Jeśli kogos kreci jedynie blask reflektorów to pewnie Pacers sa jedna z nudniejszych druzyn. Jesli jednak ktoś interesuje się czysto sportowa strona NBA to raczej nie zgodzi się z tym stwierdzeniem.

    Lubię to: 15
    • Wydaje mi sie, że my w Europie bardziej geekowsko śledzimy NBA. Amerykanow mieszkających w atlantic division chyba mało obchodzi że Desmond Bane jest lepszy niż ktokolwiek wybrany przez Knicks w ostatnich 5 latach.
      Te teksty że nikogo nie interesje Oklahoma i Minnesota chyba mają sens, ale nas dziwią, dla nas te wszystkie drużyny (oprócz Lakers) sa tak samo ciekawe.

      Lubię to: 12
      • My po prostu nie mamy komu kibicować więc szukamy sobie jakiś Memphis czy Liverpoolów, śledząc do tego jeszcze sytuację w całej lidze.
        Za „wielko wodo”, jest zupełnie inna mentalność.
        W 90% kibicujesz drużynie z miasta /stanu poprzez wszystkie teamy szkolne, uniwersyteckie aż po NBA.
        Poza tym masz wiedzę na temat top 10/15 graczy w lidze, na zasadzie „Słowacki wielkim poetą był”.

        Kłopoty bogactwa. Co kawałek masz jakąś markę, której warto kibicować.
        Jak nie w koszykówce, to w NFL czy NHL.

        Lubię to: 7
  2. „Dwa tygodnie temu Piotrek analizował sytuację Sabonisa, wskazując na to, że Pacers nie wykorzystują potencjału swojego gwiazdora. To mógł być pierwszy poważny sygnał, że Pacers przestali widzieć w nim centralną postać swojej drużyny”. Adamie, czy jednak nie przeliczyłeś się co do siły przebicia Piotrka za oceanem? :D

    Lubię to: 20
  3. Nie no Adam pudło, Pacers akurat są interesujący. W moim top dno nudnych zespołów są Detroit Pistons (jest małą tragedią dla NBA, że Cade Cunningham trafił akurat tam) i absolutnie nieciekawi Orlando Magic, których od odejścia Gortata i potem Howarda omijam szerokim łukiem. Ziew.

    Go Hoosiers!!!

    Lubię to: 4