Tyrese Maxey świetnie wykorzystuje swoją szansę pod nieobecność Simmonsa

6
fot. NBA League Pass

Philadelphia 76ers wygrali wczoraj dopiero po raz drugi w ostatnich ośmiu meczach, ale od ośmiu meczów nie mają Joela Embiida. Brakuje też innych ważnych graczy i Tyrese Maxey jest jedynym starterem, który zawsze jest do dyspozycji Doca Riversa. To on również jest najlepszym zawodnikiem drużyny w ostatnim czasie.

21-letni Maxey to kolejny po Cole’u Anthony’m drugoroczniak spoza loterii draftu 2020, który poczynił widoczny progres i błyszczy na początku tego sezonu. Ale w jego przypadku jeszcze większe znacznie ma szansa, jaką teraz otrzymał.

Anthony już w zeszłym roku sporo czasu spędzał na boisku. Maxey jako rookie dostawał średnio tylko 15 minut, choć już wtedy pokazał, że potrafi wykorzystać nadarzającą się okazję. Kiedy połowa drużyny wylądowała na covidwoych protokołach, rzucił swoje rekordowe 39 punktów. To był jego dopiero dziesiąty występ w NBA. Był jednak tylko debiutantem w drużynie z mistrzowskimi aspiracjami, więc tych okazji do zaprezentowania swoich możliwości w większych minutach nie miał za wiele.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułFlesz: Sacramento tak bardzo pragnie iskry, czegoś
Następny artykułDniówka: Lakers bez LeBrona w Nowym Jorku. Doncić re-kontuzjował nogę na treningu

6 KOMENTARZE

  1. Jako Sixer for life nie mogłem wyobrazić sobie lepszego scenariusza dla Maxeya. Już w zeszłym sezonie widziałem w nim złoto, mimo że minuty gry nie powalały na kolana. Parafrazując pewnego premiera: „po prostu mu się to należało”.

    Lubię to: 4