Wake-Up: Buzzer-beater Luki!! Blok Jokica na zwycięstwo. Heat wygrali z Jazz

17
fot. NBA League Pass

Sobotnia noc z NBA zapowiadała się bardzo interesująco, a było nawet jeszcze lepiej niż można było oczekiwać. Działo się!

Z sześciu meczów, aż pięć rozstrzygnęło się dopiero w crunch time. Obejrzeliśmy niesamowity game-winner Luki, blok na zwycięstwo Nikoli i tylko Los Angeles Lakers oberwali mocnym blowoutem.

Houston @ Denver 94:95 D.Theis 18 – N.Jokić 28/14z
Utah @ Miami 115:118 D.Mitchell 37/7a – T.Herro 29
Philadelphia @ Chicago 114:105 J.Embiid 30/15z – Z.LaVine 32/9z
Boston @ Dallas 104:107 J.Tatum 32/11z – L.Doncić 33/9z
Atlanta @ Phoenix 117:121 T.Young 31/13a – D.Booker 38
LA Lakers @ Portland 90:105 M.Monk 13 – D.Lillard 25

1) Luka Doncić po raz kolejny pokazał swoją magię.

Nie ma co tu nawet pisać, lepiej po prostu obejrzeć ten fantastyczny rzut, którym równo z końcową syreną zapewnił Dallas Mavericks zwycięstwo:

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułKlay Thompson coraz bliżej powrotu
Następny artykułFlesz: Living on the Prayer, czyli Toronto zadziwia na starcie sezonu

17 KOMENTARZE

  1. Czy Lakers, po meczach z Thunder oraz wczorajszym, kiedy ich startująca piątka składa się na łącznie 24 punkty i żaden z zawodników nie osiąga nawet dziesięciu, można już oficjalnie nazywać żartem?

    Lubię to: 33
    • Mnie zawsze bawią te wszystkie wyrazy zdziwienia na twarzy i tłumaczenie 'ale ja nie chciałem’. Przecież to nie ma żadnego znaczenia, mógł gościa znokautować i wysłać do szpitala. Na boisku nie robi się takich rzeczy, bo po prostu prawie zawsze jest ktoś w pobliżu. A głupek Embiid oczywiście, że ma historie tego typu zagrań jak chociażby łokieć w głowę Jarretta Allena.

      Lubię to: 13
    • Kompletna bzdura, takie rzeczy się zdarzają na boisku koszykówki i tyle.
      Zostało to zinterpretowane jako niebezpieczne zagranie, po temacie.

      Odgwizdałem setki dachów za latające łokcie pod koszami gdzie zawodnicy naprawdę chcieli sobie zrobić krzywdę. W tym przypadku nie było żadnej intencji w kontekście przeciwnika.

      Lubię to: 9
      • Ale to znowu jest zabawa w probe zrozumienia „intencji poety”, albo odgadniecia jego zlozonej osobowosci i „jaki on jest naprawde”.

        Dobrymi intencjami itd.

        Jestes duzym chlopcem = odowiadasz za swoje czyny, zwlaszcza za te _zagrazajace_ innym.

        Jesli wyprzedze auto przed przejsciem dla pieszych (nawet jesli nikt nie idzie!) to dostaje srogi mandat i punkty zwyciestwa.
        Nic nie szkodzi, ze to byl „bezieczny manewr”, ze „wiedzialem”, ze nic sie nie stanie. Nikogo nie obchodzi, ze nie mialem zamiaru nikogo przejechac, a we wogole to na co dzien jestem sympatycznym smieszkiem z twitteera, ktory hojnie obdarowuje fundacje charytatywne.

        Natomiast jesli mozna wykazac dodatkowo zla wole to odowiednio ostrzejsza kara.

        Lubię to: 9
    • Są statystyki wykazujące, że w świecie nierówności społecznych, toksycznej szatni, nieprzejrzystych warunków pracy (kolega Benjamin) itd. jest więcej problemów o charakterze psychicznym. I są autorzy, którzy w ogóle kwestionują istnienie zaburzeń psychicznych albo je romantyzują, mówiąc, że to normalne.
      Bronić Embiida? Trochę to niebezpieczne. Mógł tylko zabić jednego Balla. Pozostało by jeszcze dwóch.

      Lubię to: 2