Flesz: Bucks bez strachu przed KD

2
fot. Youtube.com

Spędziłem lato włócząc się w przydługim o numer czarnym superstarze i myśląc czy Brooklyn Nets faktycznie byli właśnie o ten kawałek przydługiego buta Kevina Duranta od finałów Konferencji Wschodniej.

I po wszystkich tych, którzy napisali je przede mną, nie mogłem się przekonać do powtórzenia dokładnie tego samego zdania. Słyszałeś – nie? – Durant ponoć gra w o numer specjalnie za dużych butach i to niby miało go kosztować, że z trójki na dogrywkę w meczu nr 7 z Milwaukee Bucks wyszedł mu celny Josh Smith.

No ale to nie tak, że KD nie mógł sobie ogarnąć o numer krótszych. Ja niestety nie mogłem, bo powyżej 50 wielkiego wyboru nie ma. Zostało więc pośmiane z moich perdiułów, mistrzostw w kajakarstwie, głowy Harry’ego Maguire’a maskującej się jako moja niewymiarowa stopa, ej-Maciek-nie-masz-tam-jakiś-imigrantów, tak-dobiliśmy-do-Gdyni-i-możemy-zejść-na-brzeg – przyzwyczaiłem się. Kilka dni po porażce w Game 7 Zach Lowe rozpływał się nad Durantem i raz jeszcze rozumiany był wtedy amerykański „kult jednostki” i – może bardziej – „dyplomy za udział”. Czytając, wymiotowałem do siebie.

Być może faktycznie istnieje jakaś taryfa ulgowa dla Duranta, jakiś pull czy hug od osób, które same nie doceniały go, gdy wygrywał srebrne kolczyki z Warriors. Być może te same osoby, które nie doceniały, czy poniżały go wtedy, dziś próbują go przeprosić i nazywają najlepszym. Tylko, że no …Stephen Curry grał w poprzednim sezonie (i w ostatni piątek). Luka Doncić – coś, ktoś? O dwa numery za dużych już nie znajdę, żeby lepiej ten cały prąd myślowy poczuć.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułMikal Bridges uzgodnił warunki przedłużenia z Suns
Następny artykułSimmons wrócił do treningów z drużyną. Nie wiadomo kiedy wróci do gry

2 KOMENTARZE