Sprawdzenie powtórek autów tylko po trenerskim challenge’u

3

Władze NBA wczoraj oficjalnie zatwierdziły zmianę mającą na celu ograniczenie czasu, który w końcówkach meczów sędziowie spędzali przy monitorach sprawdzając kto ostatni dotknął piłkę wypadającą na aut.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułNiezaszczepieni gracze nie dostaną pieniędzy za opuszczone mecze
Następny artykułMelo: Brak mistrzostwa Lakers będzie jak klęska USA w 2004

3 KOMENTARZE

  1. Trochę jednak słabo. Technologia daje Ci możliwość sprawdzenia decyzji, której pewien na 100% nie jesteś i tego nie robisz bo nie pozwalają na to przepisy. Wydaje się, że to kto powinien mieć piłkę w ostatnich sekundach zaciętego meczu jest ważniejsze niż 'flow’.
    Ilość challengów też jest mocno ograniczona.

    Lubię to: 6
  2. Zamiast rozwiazac sedno problemu to tworza kolejne.

    Przeciez tam powinien byc jeden, oddzielny sedzia z telewizorkiem, ktory na podstawie replaya, w ciagu 10, max 20sek podejmuje decyzje i KONIEC.

    Gdzie sens, gdzie logika?

    Lubię to: 9