Flesz: Więc co dalej z Zionem?

6
fot. Jordan Brand

W pewnym niezajonowym sensie czuć jakby ostatni sezon w Nowym Orleanie w ogóle się nie wydarzył. Van Gundy został zwolniony, obu Adamsa i Bledsoe już nie ma, Brandon Ingram był nieco smutny, że nie rozwinął mocniej skrzydeł, ale mu przejdzie.

Jest też jednak zionowy sens. Wiesz, ten pointzajonowy sens, o którym perwersyjnie pisałem późną zimą i szybką wiosną, bo była to jedna z najgorętszych rzeczy w NBA w czasie pochmurnej, trzeciej fali pandemii. Z tych wielu wypisanych zdań, zainspirowanych najbardziej dominującym siłowo graczem ligi, wyjmijmy duży stat podsumowujący.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułCJ McCollum zastąpił Chrisa Paula w roli prezydenta Związku Zawodników
Następny artykułWszystkie oblicza Christiana Laettnera

6 KOMENTARZE

  1. Super Flesz – dzieki!

    Ja wciaz jestem Zion sceptical, glownie dlatego, ze poki co on nie jest graczem wygrywajacym. W tym roku nie wejsc do Play-In to byl po prostu wstyd, a sklad i treneiro mieli dobrych z plusem.
    Czy NO byli najwiekszym upsetem wzgledem oczekiwan przed sezonem?

    No ale gosc jest ciagle golowasem i caly czas idzie w gore.

    Lubię to: 7