Wake-Up: Holiday zdominował Paula, Bucks o jedno zwycięstwo od tytułu

18
fot. NBA League Pass

Czy pamiętasz może jeszcze ten klasyk “86-83”? Mam nadzieję, że nie. To był koszmar, ale i moment po trzecim meczu półfinałów Konferencji Wschodniej z Brooklynem, gdy dla Milwaukee Bucks wszystko było tak bardzo daleko od teraz. Pamiętasz ten moment? Szalonym było wtedy myśleć o tytule dla Milwaukee.

Ale ten sezon przetrwania jest trochę takim sezonem nigdy-byś-się-nie-spodziewał. Nigdy byś się nie spodziewał Suns w Finale NBA, Atlanty w finale Wschodu, czy Bucks grających w rytmie w ataku pozycyjnym.

Miesiąc po starcie 0-2 z Brooklynem – w tym porażce różnicą aż 39 punktów w drugim meczu – i po męczarniach w trzecim meczu tamtej serii, Giannis Antetokounmpo i Bucks trafili 58% rzutów i są o tylko jedno zwycięstwo od dowiedzenia sensu nerwowych zmian (co gdyby Bogdan Bogdanović trafił do Milwaukee?), które nastąpiły przed tym sezonem, ściągnięcia Jrue Holidaya za cenę trzech wyborów w pierwszej rundzie draftu (plus dwóch swapów picków) i pozostawienia sezonu 2021/22 absolutnie bez gwiazdki. Najlepszy team dwóch sezonów regularnych 2018-20 i najlepszy w Wake-Upie team Wschodu późnej wiosny tego roku – ten którego stać było pod koniec kwietnia na krótkie, ale okresy elitarnej i dynamicznej gry – we wtorek stanie przed pierwszą szansą na zdobycie mistrzostwa NBA.

Chris Paul z meczu na mecz tymczasem wygląda jakby czas nieuchronnie przyspieszył, a dobre trójki dla Phoenix Suns z meczu na mecz są coraz trudniejsze do znalezienia.

Jrue Holiday, Giannis Antetokounmpo i Khris Middleton rzucili w sobotę 88 punktów i mieli 24 z 26 asyst całego zespołu. Atak pozycyjny Bucks nareszcie wyglądał jak team mistrzowski. Wiem, późno, ale grali tak dobrze, że widziałem ten mecz już dwa razy – na żywo o świcie i dziś rano.

Ale to nie dwa, tylko jeden mecz. Muszą Bucks zagrać jeszcze jeden.

Nie był to jednak miraż. Do gier:

Milwaukee @ Phoenix 123:119 (3-2) G.Antetokounmpo 32, K.Middleton 29, J.Holiday 27/13a – D.Booker 40

1) W meczu nr 5 Finałów NBA Milwaukee Bucks odrobili szesnaście punktów straty z pierwszej kwarty (21-37), rzucili aż 79 punktów w drugiej (43) i trzeciej – najlepszej swojej koszykówki w tym sezonie – i dowieźli na końcu wyjazdowe zwycięstwo z Phoenix Suns 123:119, trzecie zwycięstwo z rzędu.

Holiday rzucił 27 punktów, 18 w pierwszej połowie, 14 w drugiej kwarcie, gdy wracał Bucks runem 21-5 z Antetokounmpo na ławce.

Holiday, nie Bledsoe – w ogóle nie Eryk – swój siedzący rzut zamieniał w zagrożenie penetracjami i jechał nosem do parkietu jak wujek Dorta, a wjazdy te zamieniał w podania na trójki w drodze do 13 asyst. Dominował, momentami jakby grał z kadetami. Miał też trzy przechwyty, w tym “Kawhi’a”:

 

Holiday trafił 12 z 19 rzutów, Middleton za to 12 z 23 w drodze do 29 punktów i 5 asyst, a Antetokounmpo 14 z 23 na 32 punkty, plus 9 zbiórek i też 6 asyst. To było BIG3 w Milwaukee, plus rewelacyjny w finałach, trafiający za trzy, zbierający w ataku i po switchach nieustępujący i kontestujący Devina Bookera Pat Connaughton, który rzucił 14 punktów.

Jest 3-2 i seria wraca do Milwaukee na wtorkowy mecz o mistrzostwo w swojej hali.

Powoli Bucks obrócili w tej serii matematykę na swoją korzyść, zdominowali pole trzech sekund, przestali tracić piłkę – Antetokounmpo ma tylko 2 straty w trzech ostatnich meczach – i przede wszystkim zmianami krycia – mieszanymi z dobrze bronionym “dropem” w pickach 1/Lopez – pomogli wyciszyć Chrisa Paula, który od dwóch meczów chętnie pozbywa się piłki, przez co nagle koszykówka Suns sprowadzona została do heroicznych prób gry jeden na jednego Devina Bookera.

Zamiast trójek z rogu (pamiętasz takiego gracza Mikala Bridgesa?), Suns są w midrange i nie widzą dobrze obręczy.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

27

KOMENTARZE

  1. Jestem całym sercem za Bucks w tej serii ale spokojnie … nie grzebcie jeszcze Suns.
    Jak mawia Pat Riley (albo Phil Jackson, albo Greg Popovich, nie mam pewności)
    “Seria zaczyna się wtedy kiedy ktoś przegra u siebie”.
    Niech te finały trwają jak najdłużej.

    Lubię to: 22
  2. I po co te wzmianki o kolorze skóry trenerów. Jakby to miało jakieś znaczenie, o wyborze powinny chyba decydować kwalifikacje a nie kolor skóry czy płeć.

    Lubię to: 16
  3. Wszystko fajnie kibice Bucks, ale dla przypomnienia tylko dodam, że był to sezon, w którym trzej ubiegłoroczni finaliści obu konferencji odpadli w pierwszej rundzie, a czwarty team nie wygrał nawet meczu w drugiej.
    Luka Doncić ma tylko 22 lata, a jeżeli Suns uda się doprowadzić do meczu nr 7 to odbędzie się on w Houston.

    Lubię to: 7
  4. Mam taką mini teorię spiskową, że CP3 specjalnie gra na G7, żeby wtedy pokazać na żywo kibicom w Houston co stracili ;)

    Przepraszam, musiałem.

    Lubię to: 44
  5. Ach, wygra mistrzostwo Team który ledwo wygrał serie z Brooklynem bez Irvinga i Hardena na jednej nodze. Takiego % shootingu jak w tych playoffach to nie widziałem wcześniej. Kontestowane rzuty za 3 wpadają wszystkim. Kiedyś był jeden gracz tak rzucający za 3 no Reggie Miller czy Ray Allen, terez wszyscy rzucają.

    Lubię to: 3