Dniówka: Bucks muszą wygrać Game 3, ale na razie to Nets robią co chcą

3
fot. NBA League Pass

Sweep na Miami Heat miał ostatecznie zamknąć dla Milwaukee Bucks temat ich porażki w bańce. Wzięli efektowny rewanż, pokazując, że wyciągnęli wnioski i stali się dużo lepszą, dojrzalszą drużyną. Teraz wszystko miało być już zupełnie inaczej… Tylko, że demony przeszłości powróciły, bo drugi rok z rzędu rozpoczęli półfinały Wschodu od dwóch porażek. Znowu więc pojawiły się wątpliwości, bo może to po prostu słabość Heat im pomogła, a Bucks nadal nie potrafią wygrywać kluczowych meczów w playoffach?

Pierwszy mecz miał być tylko wypadkiem przy pracy, a kontuzja Jamesa Hardena wydawała się przesuwać ich do roli wyraźnego faworyta tego pojedynku, ale zamiast wykorzystać osłabienie rywali, w Game 2 nawet przez chwilę nie byli w grze i wracają do Milwaukee z nożem na gardle. Dzisiaj już muszą wygrać. Muszą wreszcie odpowiedzieć i zagrać dużo lepiej, albo ta seria szybko się skończy. Przypomnijmy, że to miała być najlepsza seria całej drugiej rudny. Wielki pojedynek kontenderów może jednak zamienić się w wielkie rozczarowanie, podobnie zrzeszą jak to miało miejsce w pierwszej serii z udziałem Bucks, która też zapowiadała się niezwykle ciekawie, a trwała tylko cztery mecze. Wtedy to Bucks dominowali, zaliczając trzy wysokie zwycięstwa, teraz natomiast na Brooklynie oberwali dwoma blowoutami.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułPodcast Sitarz Kwiatkowski: W sercu półfinałów konferencji
Następny artykułKajzerek: Polska vs. Doncić

3 KOMENTARZE

  1. W serii z Dallas George grał niby równo, zawsze około 20 punktów, parę razy double double wpadło, ale jednak zupełnie nie bierze na siebie gry, z Utah jest to samo. Niby cyferki są ok, ale ta gra jest pasywna, robi sporo dobrego na boisku, jednak od gracza na tym kontrakcie wymaga się gry gwiazdorskiej, a nie tylko dobrej lub bardzo dobrej.

    Lubię to: 19