Dniówka: Nets bez Hardena, jak odpowiedzą Bucks? Blazers i zniecierpliwiony Lillard przed offseason 2021

4
fot. NBA League Pass

Pierwsza runda dobiegła końca i LA Clippers ostatecznie wysłali na wakacje Lukę Doncica, ale niestety jedną z głównych historii playoffów pozostają kontuzje. Wczoraj do samego startu spotkania w Filadelfii zastawialiśmy się, czy Joel Embiid zagra, a wcześniej już po zaledwie 43 sekundach pierwszego meczu półfinałów konferencji parkiet opuścił James Harden.

Czy te osiem meczów w fazie zasadniczej i seria w pierwszej rundzie to będzie cały dorobek gwiazdorskiego tercetu Brooklyn Nets w 2020/21? Oby nie, ale niestety jest duże ryzyko, że tak to się może skończyć, bo sytuacja nie wygląda optymistycznie. Harden doznał kontuzji tego samego, prawego ścięgna podkolanowego, którego uraz pod koniec sezonu wyeliminował go z gry na ponad miesiąc. Wtedy początkowo informowano, że nie jest to nic bardzo poważnego i po dwóch meczach przerwy próbował wrócić, ale przetrwał tylko kilka minut na parkiecie.

Milwaukee @ Brooklyn (0-1) 1:30

Dzisiaj nie zagra, ale to są playoffów, więc na pewno będzie próbował wrócić. Steve Nash mówił już o tym, że Harden ma nadzieję jak najszybciej ponownie pojawić się na parkiecie. Ale mówił też o tym, że muszą go chronić i mieć pewność, że nie podejmą niepotrzebnego, zbyt dużego ryzyka. Najważniejsze jest jego długofalowe zdrowie, więc nie mogą się spieszyć. Wygląda więc na to, że jego występ nie tylko w tej serii, ale i ewentualnie w dalszej fazie playoffów na ten moment jest bardzo wątpliwy. Na razie Nets informują, że status Hardena w kolejnych meczach będzie uzależniony do tego jak będzie reagował na leczenie.

To ogromny cios dla Nets, który popsuł im radość z efektownego zwycięstwa na otwarcie serii. Nie załamali się widząc szybko schodzącego do szatni Hardena, tylko jeszcze bardziej zmobilizowali do walki i pewnie pokonali Milwaukee Bucks. Przede wszystkim zadaniowcy stanęli na wysokości zadania, przez co nawet można było nie zauważyć, że brakuje im jednego z gwiazdorów. Był zespół. Mike James dał świetną zmianę z ławki rozgrywając swój najlepszy mecz w barwach Nets, a Blake Griffin rzucał się po wszystkie piłki i grała z taką energią jakby walczył o życie, bojąc się, że te playoffy jak zwykle mogą się dla niego za wcześniej zakończyć.

Dla Griffina to był pierwszy mecz drugiej rundy od 2015 roku. Długo musiał czekać, żeby tu się znaleźć, w międzyczasie jego gwiazdorska kariera zupełnie posypała się przez kontuzje, ale cały czas gra w koszykówkę i stara się wykorzystać swoją obecną szansę. Udowodnia też, że nadal ma wartość na boisku. Jeszcze kilka miesięcy temu w Detroit wyglądał jak cień gracza, ale po przeprowadzce na Brooklyn udało mu się zbudować formę przydatnego zadaniowca. Pod koniec maja jego brat tłumaczył, że Blake po kolejnej operacji kolana (w sumie przeszedł dwie w ciągu dziewięciu miesięcy) nie był po prostu gotowy na szybki start sezonu. Potrzebował jeszcze sporo czasu rehabilitacji, ale nie chciał znowu tracić meczów, więc starał się grać. Dlatego dopiero z biegiem sezonu zaczął grać znacznie lepiej. Przypominamy też, że Griffin zostawił sporo pieniędzy na stole w Detroit, chcąc przenieść się do Nets. Był zdeterminowany, żeby dołączyć do drużyny, z którą ma szansę na mistrzostwo i teraz robi co może, żeby tego nie zmarnować.  W Game 1 miał 18 punktów, co jest jego drugą najwyższą zdobyczą od czasu przeprowadzki, a 14 zbiórek to jego rekord sezonu.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

36

KOMENTARZE

  1. Odnośnie Lillarda, to znając zachowania obecnych gwiazd, zmienią mu trenera, dokoptują jakiegoś pomagiera a po 10 meczach sezonu Lillard poprosi o transfer😂 nie byłbym szczególnie zdziwiony takim obrotem spraw😁

    Lubię to: 15