Między Rondem a Palmą (988): Picasso pięciu na pięciu

22
fot. Oskar Pilch po przeróbce

Dziś w Palmie rozmawiamy o kontuzjach w Lakers, odradzaniu się Clippers i już o półfinałach Wschodu. Sprawdzamy stan wód w KK, finał Ligi Mistrzów i co wydarzyło się w 988 roku.

[wpdm_file id=1047] 

POBIERZ PALMĘ ALTERNATYWNIE

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.

KOMENTARZE

  1. Maciej a co z Deschamps’em, Keane’em, Vieirą, Rijkaardem, Matthausem?

    Kante przy nich wygląda jak Matisse Thybulle przy Kawhi’u.

    Kante to jest poziom Gattuso max.
    Davids, Dunga, Redondo, Makelele, Sammer, wszyscy oni biją go na głowę.

    C’mon.

    Lubię to: 13
    • weź wyjdź głową z lat 90/00. Troszkę. chyba, sentyment siadł na oczy jak twierdzisz, że oni są lepsi od Kante, ale okej. I nie piszę tego jako fan Kante, czy Chelsea. Po prostu, te zachwyty nad starymi piłkarzami, którzy w głównej mierze jeździli na dupie i kosili ludzi i jedyne co umieli to kopnąć piłkę do tyłu lub raz kiedyś wybić do przodu, to przesada.

      Lubię to: 24
      • A co jest złego Twoim zdaniem w „starych piłkarzach”?

        Jeśli byli to zawodnicy o niebo lepiej wyszkoleni technicznie, mający arsenał zagrań daleko szerszy niż dzisiejsze wymagania na tej pozycji.
        Poza tym byli sercem i motorem napędowym największych klubów ever i dziwnym trafem takie same sukcesy osiagali z reprezentacjami swoich krajów.

        To właśnie Kante przy nich, jest „przecinakiem, który umie tylko kopnąć piłkę do tyłu”.

        Stąd moje porównanie Thybulle’a i Kawhi’a.

        Niguez, Kimmich, Verratti czy Casemiro są na jego poziomie, jeśli uważasz że w piłkę zaczęto grać w tym dziesięcioleciu.

        Lubię to: 5
        • nie ma totalnie nic złego w „starych piłkarzach”
          ale po tym co teraz napisałeś, wydaje mi się, że po prostu widzimy ich inaczej, ty ich widzisz jako dużo lepiej wyszkolonych technicznie, a ja w nich widzę w głównej mierze drewno i „przecinaków”, i w moich oczach, to ci obecni zawodnicy typu Kante, są o niebo lepiej wyszkoleni technicznie i bardziej przestronni, ale to już, chyba, indywidualny test oka, bo nie mam tutaj żadnych statystyk, aby głębiej wchodzić w temat ;)

          Lubię to: 5
          • Ok. Zostańmy więc przy indywidualnych „testach oka”.
            :)

            Lubię to: 3
    • Nie,

      Kante jest spokojnie na poziomie przez Ciebie wymienionych piłkarzy i nawet w ich primie zjadłby wiekszość z nich. Wątpliwości mam tylko przy Vieirze, ktory był kotem, miał lepsze warunki fizyczne i być może były w stanie za nim nadążyć.

      Gdzie rzeźnik Keane, czy drewniany Sammer a gdzie Kante…

      Lubię to: 8
  2. Mam taką myśl, że Lebron wymusi po sezonie wymianę Davisa na jakąś inną gwiazdę (zdrową) jesli się nie pozbierają i nie zdobędą mistrza. Widać było wczoraj jak Lebron (a już było wiadomo że AD cos sie stalo) nie podszedł do Davisa dowiedzieć się co i jak, tylko sam z groźną miną wkurwiony zszedł do sztani. Oczywiście to tylko moje przypuszczenia, ale podejrzewam, że Lebron ma świadomość tego że jego ciało już jest coraz bardziej wyeksploatowane i potrzebuje wsparcia drugiej gwiazdy (ktora będzie zdrowa) i już go irytuje to, że co chwila musi sam ciągnąć ten wózek i grać wiecej minut, bo młodszy kolega ma non stop ból achillesa, pachwiny, kostki, oka. A druga sprawa to obawiam się że kariera Davisa może za długo nie potrwać, najlepszą jego wersje już widzieliśmy i zaczął się zjazd do bazy przez kontuzje (oczywiście raz na jakiś czas jeszce zagra dominujący mecz, po czym kilka meczów przerwy z powodu urazu)

    Lubię to: 4
  3. To już po Dallas imo. Smutne to ale wyglądają na rozmontowanych, z kontuzjowanym Luką, z niepewnym Porzingisem, utraconą trójką i przede wszystkim jakaś dziurawą obroną, z którą Leonard robi co chce w zasadzie.
    Lakers to szkoda gadać, bo bez Davisa to oni się nagle robią boleśnie ciency i ta ich maszyna tnie się w ataku strasznie. LeBron już dawno nie chce wchodzić w hero mode i ciągnąć zespołu, choć zrobił to jeszcze z Cavs w 2018. Jeszcze ten Drummond, Kuzmae, matko bosko.
    Dobrze, że CP3 wrócił, ale ogólnie jakoś zachód biednie wygląda. Nugetts osłabieni. Wszędzie kontuzje.
    Wschód będzie ciekawszy ale od następnych rund, bo te pierwsze to nuda

    Lubię to: 4