Wake-Up: “Tatuś” zaraz wraca, wielkie mecze na horyzoncie

20
fot. NBA League Pass

Ciekawe ile dobrego snu ma o tej porze roku LeBron James.

Stephen Curry jest na szczycie swojej gry, a być może już we wtorek matchup Golden State Warriors (8) z Los Angeles Lakers (7) w turnieju Play-In. Wcześniej, jeszcze w niedzielę Warriors zmierzą się Memphis Grizzlies, prawdopodobnie o miejsce nr 8 w Konferencji Zachodniej, a z tego wyjść może na Lakers jeszcze Ja Morant, ze składem nawet lepiej matchującym się z obrońcami tytułu niż ten Warriors. A jeszcze wcześniej, “Tatuś” James próbował będzie wrócić do gry i formy po najpoważniejszej w karierze kontuzji kostki. Być może zrobi to już nadchodzącej nocy.

Bogaci kibice wracają do pierwszych rzędów trybun w San Francisco, bezdomni okupują Nob Hill i Tenderloin, wszystko wraca powoli do normalności. Przed nami dwa najciekawsze miesiące sezonu, za nami już ostatni poniedziałek z kraterem po Darylu Morey’u i z 30-leciem nieszczęść Cleveland po odejściu Jamesa.

Do gier:

Houston @ Portland 129:140 K.Olynyk 21 – D.Lillard 34
Washington @ Atlanta 124:125 R.Westbrook 28/13/21 – T.Young 36/9a
Indiana @ Cleveland 111:102 D.Sabonis 21/20/9 – C.Sexton 25/8a
New Orleans @ Memphis 110:115 N.Alexander-Walker 18 – J.Valanciunas 20/11z
Milwaukee @ San Antonio 125:146 G.Antetokounmpo 28 – D.Murray 21/9a
Utah @ Golden State 116:119 J.Clarkson 41 – S.Curry 36

1) Wake-Up nigdy nie martwił się w tym sezonie o Russella Westbrooka.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

26

KOMENTARZE

  1. A tymczasem Lebron nagrywa tiktoki z dziećmi. Tak bardzo przejumuje się graniem w play in.

    I jeszcze to:
    “What I saw from LeBron today, he’ll be fine. Trust me. He’ll be fine.”

    – Anthony Davis, when asked about LeBron

    Będzie dobrze :)

    Lubię to: 13
  2. Pamiętam jak lata temu Kidd machnął swoje setne triple-double i to już wydawał się kosmiczny wynik. O tym, że ktoś kiedykolwiek wykopie Oscara Zrzędę ze śmietnika nikt nawet nie śmiał myśleć. Z tamtej epoki już chyba tylko Wilt i Russell mogą spać spokojnie.

    Lubię to: 17
    • Proszę tu nie straszyć tak! High ankle leczy się od 6tyg. do 3 miesięcy…. w zależności o stopnia zwichnięcia. Kontuzja miała miejsce 20 marca więc już łapie się w widełki, a leczenie na pewno miał zapewnione papieskie! :P

      Lubię to: 9
    • Widzę, że tragiczny poziom sezonu to nie tylko moja obserwacja, jedyne przez co go sportowo zapamiętam póki co to rekord Westbrooka i to co wyprawia w ostatnich meczach oraz szaleństwa Curry’ego z dystansu.

      Lubię to: 4
    • Ten sezon jest straszny. Często łapię się nad tym, że się dekoncentruję i zaczynam robić przy okazji coś innego. Dopiero po jakimś czasie przypominam sobie, że w tle leci mecz. Ta analityczna NBA i tak na koniec sprowadza się do izolacji i trójek. Nie mam przyjemności z oglądania NBA 2021 mimo, że wreszcie po latach moi SUNS wyszli z doła.

      Lubię to: 8
        • Nie posiadam takowych rozpraszaczy. Zamiast tego zdarza mi się podczas meczu iść do kuchni po piwo i wstawić pranie, zobaczyć co nowego w serialach i się w jakiś wkręcić, lub na yt testy jakichś fajnych bryk odpalić.
          Przerwy w meczach NBA są zbyt długie i jest ich zbyt wiele, aby się skupić 2,5 h.

          Lubię to: 0
  3. Obejrzałem bardzo dużo spotkań w tym sezonie, nie powiedziałbym, że był / jest tragiczny. Było całkiem sporo dobrych historii, emocjonujących końcówek czy highlight’ów. Pod względem kontuzji jest niestety dramatycznie JAK NIGDY i wyniki playoffów raczej będą nieprzewidywalne do samego końca. Możliwości jest mnóstwo – Suns w finale konferencji, Wizards w II rundzie, Sixers misiami?
    What’s not to like?
    :)

    Lubię to: 5