Dniówka: Magic przed offseason 2021. LaMelo szykuje się do powrotu

0
fot. NBA League Pass

Do końca sezonu został już niecały miesiąc, dlatego poza śledzeniem walki o rozstawienie w playoffach, trzeba też zacząć żegnać się z drużynami, które 16 maja zobaczymy w grze po raz ostatni. Wprowadzenie play-in zmniejszyło to grono, bo tylko 10 zespołów rozpocznie wakacje wraz z końcem fazy zasadniczej, a też więcej drużyn dłużej ma o co grać, próbując dostać się do turnieju, ale jak zwykle nie mogło zabraknąć wyraźniej grupy tankującej. W najbliższych tygodniach przyjrzymy się każdej z tych najsłabszych drużyn w kontekście przyszłości i nadchodzącego offseason.

Zacznijmy od Orlando Magic, którzy przed trade deadline zdecydowali się wcisnąć reset, rozpoczynając poważną przebudowę składu. Znowu, bo przecież dopiero co wydostali się z dna ligi, przerywając sześcioletnią nieobecność w playoffach. Dwa razy byli w ósemce, dwa razy w meczu otwarcia playoffów pokonywali wyżej rozstawionego rywala, a teraz znowu wracają się do loterii. Nie chcieli tego i woleli trzymać się swojego solidnego składu, ale okoliczności sprawiły, że takie posunięcie było najrozsądniejszym rozwiązaniem. Plaga kontuzji pozbawiła ich szans na pozostanie w ósemce, Aaron Gordon chciał wymiany, a Evan Founrier odszedłby w wakacje, więc przehandlowali też Nikolę Vucevica, zamieniając trzech starterów na picki i młodych graczy.

Stawiają na młodzież, mając nadzieję, że teraz będą mieli do nich więcej szczęścia niż poprzednio przez lata po wymianie Dwighta Howarda. Pozycję startową wydają się mieć znacznie lepszą, bo mają już kilku obiecujących zawodników na czele z Jonathanem Isaacem, który wygląda jak materiał na elitarnego defensora. Choć też mnóstwo jest tu znaków zapytania, jak przede wszystkim zdrowie Isaaca, ale też Markelle Fultz czy potencjał Wendella Cartera Jr i Mo Bamby, którzy byli w top-7 draftu, ale nadal nie spełnili oczekiwań. Warto jednak zwrócić uwagę, że Magic mają obecnie w składzie aż siedmiu graczy z pierwszej rundy ostatnich draftów, a najstarszym z nich jest 23-letni Isaac. Jest więc tu sporo młodego talentu, z którym można pracować i ktoś z tej grupy powinien się sprawdzić.

Kluczowe jednak pozostaje to, że nadal nie ma wśród nich zawodnika, który mógłby wyrosnąć na prawdziwą gwiazdę. Od czasu oddania Howarda brakuje im prawdziwego franchsie playera. To czy uda się Magic kogoś takiego zdobyć (może już w najbliższym drafcie), przesądzi o tym jak długo potrwa ta przebudowa i czy stworzą wreszcie zespół, który będzie miał wyższy sufit niż tylko pierwsza runda playoffów.

Draft 2021:

własny pick – obecnie znajdują się na czwartej pozycji odwróconej tabeli, ale mają tylko jedną porażkę mniej niż Pistons, więc są bardzo blisko przebicia się do trójki, która przystąpi do loterii z największymi szansami na #1. Od trade deadline mają najgorszy bilans na Wschodzie 5-16.

pick Chicago Bulls chroniony w Top4 – Bulls walczą o play-in, ale nie wygląda na to, żeby mieli dostać się do playoffów, co może zapewnić Magic drugi wybór w loterii.

Wolna agentura: Otto Porter ($28.5mln), James Ennis ($3.3mln)

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

26