Weekendówka: Decyzja LaMarcusa Aldridge’a

3
fot. AP Photo

Pat Riley był jednym z największych wygranych tegorocznego trade deadline. Tuż przed zamknięciem okienka przejął Victora Oladipo i Nemanję Bjelicę za bardzo niską cenę, a wcześniej zdobył też Trevora Arizę. Znowu przypomniał, że jest jednym z najlepszych w tym biznesie. Tym bardziej mogło się wydawać, że kolejny punkt na jego liście – czyli podpisanie LaMarcusa Aldridge’a – to tylko formalność. Kiedy Aldridge finalizował warunki buyoutu z San Antonio Spurs, większość dziennikarzy donosiła, że zamierza on przenieść się do Miami Heat („Miami is a frontrunner to get LaMarcus Aldridge”, „There is increasing momentum toward LaMarcus Aldridge joining the Miami Heat in the coming days.”). Poza perspektywą walki o tytuł i spędzenia kolejnych miesięcy w gorącym Miami, kluczowe miało być również to, jak dużym szacunkiem darzy Rileya.

Od razu przypomniano wakacje 2015, kiedy LaMarcus był wolnym agentem. Spotkał się wtedy z prezydentem Heat, mimo że nie był on w stanie zaproponować mu kontraktu, a potem podkreślał, że tamta rozmowa pomogła mu w podjęciu decyzji o dołączeniu do Spurs.

Chesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Subskrybcja

Uzyskaj dostęp do
pełnej treści artykułów.
Poprzedni artykułWake-Up: Buzzerbeater Jalena Suggsa, powrót Embiida, Jazz w OGNIU! Po
Następny artykułKoledzy z drużyny wspierają Jamesa Wisemana

3 KOMENTARZE