Kulisy szatni Utah Jazz za czasów Jerry’ego Sloana

2

Deron Williams był swego czasu topowym rozgrywającym w całej lidze, a jego numer zastrzegł nawet Besiktas. Choć w Turcji długo nie zagościł. Jednak najbardziej pamiętany jest z występów w New Jersey/Brooklyn Nets i Utah Jazz. Ostatnio Williams był gościem w podkaście „Real Ones”, którego prowadzącymi są Logan Murdock i Raja Bell – kolega Williamsa z czasów gry w Salt Lake City.

Bell był w Utah jeszcze zanim Williams trafił tam w Drafcie z 2005 roku. Jednak tak naprawdę ich drogi przecięły się dopiero w 2010 roku, kiedy Bell ponownie trafił do Jazz.

Ludzie mówili, że to przeze mnie Jerry odszedł na emeryturę. Jednak nasza kłótnia była niczym w porównaniu do tego, co widziałem w szatni. Pewnego razu Jerry chciał walczyć z Jerrym Stackhousem, mówił mu to w trakcie meczu. Był prawdziwym gangsterem – powiedział Williams

Bell dodał:

Mieliśmy analizę wideo, siedzieliśmy w pokoju. Nagle Jerry powiedział: „Pokonałbym każdego z was. Dla tych którzy nie wierzą mam szpikulec do lodu w bagażniku. Jednak na koniec dnia wiedziałeś, że taki po prostu jest, nikogo nie udawał. Jego zespoły były takie same: twarde, nieustępliwe, skakały innym do gardeł

Williams był oskarżany również o to, że bardzo mocno przyczynił się do wysłania Sloana na emeryturę. Jak jednak wyglądało to z perspektywy zawodnika?

Mieliśmy zagrywki, które były grane po określnej stronie parkietu. Al Jefferson lubił jedną stronę bardziej od drugiej, to żadna tajemnica. Tak więc mamy piłkę i w pewnym momencie postanowiłem zmienić stronę ataku – była to dosłownie ta sama zagrywka, ale z drugiej strony parkietu. Wydaje mi się, że zdobyliśmy z tego punkty, nie myślałem dłużej nad tą sytuacją. Zeszliśmy na przerwę i pierwsze zdanie, jakie wypowiedział do mnie trener Sloan to: „Chcesz trenować ten zespół?”. Byłem w szoku, a on dalej na mnie naciskał. Obok stał właściciel Jazz, podeszliśmy do niego i Sloan przyznał, że zamierza zakończyć karierę. Zasugerowałem, że lepiej wymienić mnie, ale klamka już zapadła. Wróciliśmy na parkiet, przegraliśmy ten mecz, a po spotkaniu Sloan krzyknął „powodzenia”.

Nie wiem czy pamiętasz, ale przez całą drugą połowę nie rozmawialiście. Jeden z was kazał przekazać coś drugiemu i odwrotnie. Tak naprawdę nie wiedziałem do samego końca, nie spodziewałem się, że nastąpi to już jutro rano – dodał Bell.

Dla mnie to było bardzo trudne. W końcu na mnie spadła cała wina za to, że najukochańszy trener w historii Utah Jazz odszedł. Zagrałem później jeszcze może pięć meczów z Jazz i zostałem wytransferowany – Williams.

Za swoje największe osiągnięcie w karierze Williams uważa dwa złote medale Igrzysk Olimpijskich.

Niewielu ludzi w ogóle jedzie na igrzyska, a jeszcze mniejsze grono może powiedzieć, że wygrało na nich złoto. To wielki honor. „Redeem Team” z 2008 roku był niezwykle zmotywowany. Coach K zrobił dobrą robotę przygotowując nas, ale tak naprawdę z takimi graczami jak LeBron James czy Kobe Bryant nie musieliśmy się martwić o motywację. Ostatni mecz z Hiszpanią był trudny, ale przez cały turniej nie widziałem żadnej ekipy, która mogłaby nas pokonać.

Kobe miał ogromny wpływ na ten zespół. Bardzo mocno trenował, cały czas. Oddawał dodatkowe rzuty, nie wypadało, aby młodsi od niego jedynie siedzieli i się przyglądali. On i LBJ byli przyjaciółmi jednak dało się dało się wyczuć, że dwóch samców alfa jest w jednej drużynie. James jest bardziej wyluzowany, ale pracuje równie ciężko. Kobe z kolei interesował się tylko sobą. Żartował z nami, ale to zupełnie dwie różne osoby

Pełna rozmowa tutaj. jest też kilka innych zabawnych wątków. Dowiecie się również, jak wygląda rekrutowanie zawodników do gry w Utah czy o pierwszym spotkaniu D-Willa z raperem Jay’em-Z i oczywiście o tym, jak dobry był Andriej Kirilenko.

Poprzedni artykułDniówka: NBA wraca do gry. Sytuacja na Zachodzie przed drugą częścią sezonu
Następny artykułKajzerek: Pierwsza linia obrony komisarza

2 KOMENTARZE