Dniówka: D-Rose znowu u Thibsa, Knicks walczą o playoffy. Giannis vs Jokić

3
fot. Mike McGinnis / Newspix.pl

Tom Thibodeau ma słabość do zawodników, którzy grali dla niego przez kilka lat w Chicago i było to świetnie widać, kiedy po przeprowadzce do Minnesoty, zaraz ściągnął też kilku z nich do siebie. Teraz zbiera swoją ekipę w Nowym Jorku. Miesiąc temu New York Knicks zatrudnili Taja Gibsona, a wczoraj sfinalizowali wymianę po Derricka Rose’a.

Rose oczywiście pod okiem Thibodeau wyrósł na MVP i rozegrał najlepsze sezony swojej kariery. Ale warto też przypomnieć, że Tom uratował jego karierę, kiedy wydawało się, że może już nie być dla Derricka miejsca w NBA. Po kolejnych problemach zdrowotnych, rozczarowującym roku w Nowym Jorku i fatalnej grze w Cleveland Cavaliers, przed trade deadline 2018 został wymieniony i od razu zwolniony. Jego przyszłość znalazła się wtedy pod ogromnym znakiem zapytania. Mógł jednak liczyć na Thibodeau, który miesiąc później zatrudnił go w Wolves. Tam dokończył sezon, dobrze zaprezentował się w playoffach, po czym podpisał nowy, roczny kontrakt. 2018/19 był przełomowym momentem dla Rose’a, jego comebackiem do bycia wartościowym zawodnikiem, ale w nowej roli szóstego gracza. Od tamtego momentu jest jednym z najlepszych rezerwowych, zaliczając dwa kolejne sezony na średnio 18 punktów. Początek obecnych rozgrywek miał nieco słabszy, ale na razie to tylko 15 meczów, a w poprawieniu formy pomoże mu teraz Thibs.

Transfer Rose’a był tylko kwestią czasu. Ostatecznie Detroit Pistons nie czekali do trade deadline, żeby znaleźć jak najlepszą ofertę, a zdecydowali się na ruch, którego najbardziej chciał Rose (jego były agent Arn Tellem jest w zarządzie klubu z Detroit). Chciał ponownie grać dla Thibodeau. Pistons nie wynegocjowali wysokiej ceny, ale dostali w zamian młodego zawodnika i pick w drugiej rundzie draftu. Podobno właśnie tego oczekiwali. Choć głównym zyskiem jest pick, bo nie wiadomo czy w ogóle będą mieli jakikolwiek pożytek z tego młodego zawodnika.

Dennis Smith Jr co prawda ma dopiero 23 lata, ale zatracił swoją grę, w zeszłym roku spisywał się fatalnie (34% z gry), w tym sezonie prawie w ogóle nie pojawiał się na boisku i na własną prośbę został odesłany do G-League. Wszyscy już dawno zapomnieli o wielkich oczekiwaniach wobec DSJ i całkiem obiecującym debiutanckim sezonie, który zakończył w drugiej piątce All-Rookie. Jeszcze przy okazji wymiany Kristapsa Porzingisa w Nowym Jorku bardzo liczyli, że stanie się ich graczem przyszłości, ale teraz jest już tylko dużym bustem. Pistons jednak chcą skorzystać z okazji i sprawdzić czy uda się go jeszcze ‘naprawić’, tak jak chociażby Josha Jacksona. On też jest niewypałem tego samego draftu 2017, ale powoli odbudowuje się i jest obecnie trzecim strzelcem drużyny. Smith w Detroit powinien dostać minuty i szansę pokazania się, przynajmniej do czasu powrotu Killiana Hayesa, a to nie wydarzy się wcześniej niż pod koniec marca.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

8

KOMENTARZE