Dniówka: Runda rewanżowa, drugi pojedynek Jokica z Doncicem

3
fot. AP Photo

Wczoraj Indiana Pacers po raz pierwszy w tym sezonie rozegrali mecz w Bankers Life Fieldhouse przy udziale swoich kibiców. Na razie wpuścili na trybuny tylko tysiąc osób, ale w najbliższym czasie planują zwiększenie tej liczby, ponieważ stanowe obostrzenia pozwalają na maksymalnie cztery i pół tysiąca kibiców.

Na mecze z udziałem publiczności szykują się również Miami Heat, którzy będą korzystać ze specjalnych psów tropiących do wyłapywania zakażonych wśród osób wchodzących do AmericanAirlines Arena. Jeśli ktoś nie będzie chciał przejść przez psią kontrolę, będzie mógł poddać się szybkiemu testowi antygenowemu, ale wtedy trzeba będzie poczekać na wynik. Pierwsi kibice w AAA pojawią się w czwartek na meczu z Clippers. W tym tygodniu swoich fanów planują wpuścić również Atlanta Hawks, co będzie oznaczało, że w sumie już w dziewięciu halach nie będzie grało się przy zupełnie pustych trybunach.

Na tej liście nie ma w tym momencie Toronto Raptors, którzy rozpoczęli sezon z kibicami w swojej tymczasowej hali, ale ze względu na wzrost zakażeń, na razie wstrzymano udział publiczności.

3w4b2b (7-9) Toronto @ 3w4b2b (9-7) Indiana 1:00

Nick Nurse wygrał pierwsze starcie ze swoim byłym asystentem Nate’m Bjorkgrenem i zrobił to mimo nieobecności dwóch starterów. Nie wiadomo czy w dzisiejszym rewanżu zobaczymy Kyle’a Lowry’ego (stopa) albo Pascala Siakama (kolano).

Raptors wygrali przede wszystkim dzięki swojej defensywie, ale też mogli liczyć na OG Anunoby’ego, który świetnie wykorzystał większą rolę i zdobył najlepsze w sezonie 30 punktów w powrocie do Indiany, gdzie studiował. Trafił 4/6 za trzy, ale też 10 razy był na linii, co jest jego rekordem kariery. Warto też zwrócić uwagę, że był to jego drugi z rzędu występ na ponad 20 punktów (21 i 5/6 za trzy przeciwko Heat), a w sumie w siedmiu ostatnich meczach notował średnio 18.7 punktów przy skuteczności 54% gry i aż 60.5% za trzy. Zgodnie z oczekiwaniami, OG robi kolejny krok w swoim rozwoju i coraz częściej pokazuje, że jest gotowy na większą ofensywną rolę.

Gospodarze mogli liczyć na Mylesa Turnera, który gra mimo złamania w dłoni. To uraz w jego ręce rzucającej, więc mógłby przeszkadzać mu w zdobywaniu punktów, ale jest wręcz przeciwnie i od czasu powrotu zdobywa ich więcej. W starciu z Magic wyrównał swój rekord sezonu z 22, a wczoraj poprawił to osiągnięcie rzucając 25 punktów. W obu meczach zanotował też łącznie 7/13 za trzy. Nie ma problemów z trafianiem, ale wczoraj mieli je jego koledzy. Domantas Sabonis poszedł w 1/10 z gry, podczas gdy Malcolm Brogdon zanotował 1/10 za trzy.

3w4 (12-5) Philadelphia @ 3w4 (3-13) Detroit 1:00

Philadelphia 76ers pozostają niepokonani (9-0) gdy grają swoją optymalną pierwszą piątką, ale w sobotę do samego końca musieli walczyć o zwycięstwo w Detroit. Dzisiaj czas na rewanż. Nie wiadomo czy goście będą w pełnym składzie, ponieważ Joel Embiid jest pod znakiem zapytania z powodu urazu pleców. Choć przed poprzednim meczem miał taki sam status i nie przeszkodziło mu to po raz trzeci z rzędu rzucić ponad 30 punktów. W tym momencie z średnią 27.7 jest szóstym strzelcem ligi. Pierwsze miejsce zajmuje natomiast pod względem liczby rzutów wolnych. W ostatnich trzech meczach aż 53 razy był na linii, a w sezonie jego średnia wynosi 10.7 FTA.

Detroit Pistons mają serię czterech porażek, jednak w każdym z tych meczów walczyli do końca i przegrywali tylko jednocyfrową różnicą punktów. Dzisiaj powinni mieć Blake’a Griffina, który odpoczywał w sobotnim back-to-back, ale on raczej nie zrobi istotniej różnicy. Bardziej mogą odczuć brak Derricka Rose’a (kolano).

Przed sezonem można było mieć nadzieję, że zdrowy Griffin wróci do bycia czołową postacią drużyny, przypominając jak jeszcze dwa lata temu był All-Starem. Niestety po kolejnych kłopotach z kolanami i straconym poprzednim sezonie wygląd teraz jak mocno sprany gwiazdor. Gra bardzo słabo i głównie z dala od kosza. Nie tylko nie robi wsadów, do czego już zdążyliśmy się przyzwyczaić, ale obecnie nawet nie dostaje się w pomalowane. Zostaje na obwodzie i blisko 60% rzutów oddaje zza łuku. A co gorsze, nawet w roli stretch-czwórki się nie sprawdza, bo nie trafia tak jak w swoim rekordowym pod tym względem sezonie 2018/19, kiedy zaliczał 2.5 trójek przy skuteczności ponad 36%. Teraz jest to 6.6 prób i tylko 32.9% celnych.

3w4b2b (7-9) Charlotte @ 3w4b2b (7-10) Orlando 1:00

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

19

KOMENTARZE