Dniówka: Kontuzje będącego w życiowej formie McColluma i kandydata na DPOY Turnera. Irving wraca

7
fot. League Pass

Może to ta klątwa ciągnąca się jeszcze od czasów Billa Waltona, a może zwykły pech, ale Portland Trail Blazers po prostu nie mogą być zdrowi.

To miał być sezon, w którym zamieszają na szczytach ligi, a zamiast tego jest to kolejny rok problemów z kontuzjami. Poprzednio przez prawie cały sezon grali bez trójki starterów, bo już na początku rozgrywek stracili Zacha Collinsa z powodu operacji barku i Rodney’a Hooda z zerwanym Achillesem, a Jusuf Nurkić wrócił dopiero na seeding games. Nurić leczył złamaną nogę, co już wcześniej wyeliminowało go z playoffów 2019. Blazers od bardzo dawna nie byli w pełnym składzie i niestety szybko to się nie zmieni. Collins nie zdążył nawet wyjść na boisko i musiał poddać się kolejnej operacji kontuzjowanej podczas restartu kostki. Nurkić wczoraj przeszedł operację złamanego nadgarstka i najwcześniej wróci za sześć tygodni, czyli opuści resztę pierwszej części sezonu. A teraz do tego doszedł jeszcze uraz CJa McColluma, który okazał się znacznie poważniejszy niż początkowo sądzono.

McCollum doznał kontuzji lewej stopy, kiedy Clint Capela na nią nadepnął, ale potem jeszcze chwilę grał, a pierwsze prześwietlenia nie wykazały żadnych poważniejszych uszkodzeń. Informowano o zwichnięciu i tygodniu odpoczynku. Dopiero dalsze badania wykazały, że poza zwichnięciem doszło również do małego złamania, dlatego czeka go znacznie dłuższa przerwa. Przez najbliższe cztery tygodnie będzie miał stopę w specjalnym ochronnym bucie i po tym czasie lekarze ocenią stan jego zdrowia.

Tak więc przez co najmniej miesiąc Blazers będą bez dwójki swoich kluczowych zawodników. Nurkić wypadł w momencie, gdy zaczynał łapać formę. W przypadku McColluma, kontuzja przerwała fantastyczny w jego wykonaniu start sezonu. Grał najlepszą koszykówkę swojego życia. Znajduje się w top-10 strzelców ligi zdobywając 26.7 punktów i jest zdecydowanym liderem pod względem celnych trójek. W każdym meczu oddaje średnio 20 rzutów, natomiast aż 11 z nich są to próby zza łuku (tylko Steph Curry ma ich minimalnie więcej) i trafia je na rewelacyjnym poziomie 44%. Był w ogniu. A poza popisami strzeleckim zalicza też rekordowe średnie asyst (5) i przechwytów (1.3).

“He was playing at an All-Star level. Granted, it was only 13 games, but it was one of, if not the best, stretch of his career.” Terry Stotts

Zobaczymy czy po kontuzji będzie w stanie wrócić do tak wysokiej formy.

Warto od razu przypomnieć, że uraz stopy to dla CJa nic nowego. Z tą samą, lewą stopą miał poważne problemy na samym starcie kariery, ponieważ złamał ją jeszcze grając na uczelni, a potem ponownie podczas obozu treningowego przed debiutanckim sezonem. Teraz nie jest to takie samo złamanie, ale McCollum ma już doświadczenie rehabilitacji stopy.

Osamotniony Damian Lillard będzie musiał znowu zdobywać ponad 30 punktów, starając się ciągnąć drużynę. Już zresztą to robi zaliczając łącznie 71 w dwóch poprzednich spotkaniach. McColluma w piątce zastąpił Rodney Hood i rzucił najlepsze w sezonie 21 punktów, co wygląda bardzo obiecująco, ale był to dopiero jego pierwszy udany występ. Hood opuścił rok lecząc zerwane ścięgno Achillesa i dopiero buduje formę, szukając swojego rytmu. We wcześniejszych 11 meczach w sumie uzbierał zaledwie 18 punktów przy skuteczności 19.4% z gry. Może ten poprzedni występ jest początkiem przełamania, ale na razie trudno na nim polegać. Stotts jednak woli Hooda w pierwszej piątce, żeby Gary Trent Jr pozostał strzelcem z ławki. Obecnie zalicza 10.8 punktów i trafia 42% trójek. Teraz Blazers będą potrzebowali od niego dużo więcej, ale na razie gra bardzo nierówno i jeszcze ani razu nie zanotował dwucyfrowej zdobyczy w dwóch kolejnych meczach.

(7-6) Memphis @ (8-6) Portland 4:00

Przed Blazers niezwykle trudny okres, ale mogą wziąć przykład ze swoich dzisiejszych rywali, którzy mimo problemów kadrowych, braku dwójki starterów od początku sezonu i niedawnej nieobecności Ja Moranta, spisują się zaskakująco dobrze. Mają na koncie serię 5 zwycięstw, a dzisiaj przyjeżdżają do Portland wziąć rewanż za przegrany pojedynek Play-In w bańce.

3w4 (6-7) Dallas @ (8-5) Indiana 1:00

Również dla Indiany Pacers ten sezon jest już kolejnym rokiem walki z kontuzjami najważniejszych zawodników. TJ Warren znajduje się poza grą, nie wiadomo kiedy w ich barwach będzie mógł zadebiutować Caris LeVert, a wczoraj okazało się, że Myles Turner doznał złamania w prawej dłoni. Brzmiało groźnie, na szczęście ten uraz nie jest tak poważny. Podobnego złamania dłoni na tydzień przed startem sezonu doznał Gordon Hayward i nie przeszkodziło mu to wystąpić w meczu otwarcia. Wygląda więc na to, że Turnera czeka tylko krótka przerwa i będzie mógł grać mimo złamania.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

25

KOMENTARZE

  1. 20-letni milioner krzyczy o współczesnym niewolnictwie, bo zmieniono mu szafkę w szatni – mam przeczucie graniczące z pewnością, że jego niedojrzałość wynika ze skrajnej głupoty i jednocyfrowego IQ

    Lubię to: 16
  2. Bardzo ciekawa zapowiedź meczu Boston Filadelfia. Mam wrażenie, że Adam odkąd zaczął pisać książkę coraz mniej angażuje się w Szóstegogracza. Widać to zwłaszcza na weekend krótka Dniówka w piątek o 4-5 meczach i do poniedziałku koniec pisania. To tylko moja opinia, ale nie można dać kciuka w dół, więc nie sprawdzisz ile osób myśli podobnie.

    Lubię to: 22
      • Nie to żebym się czepiał, mógłbym zmienić nick (jak Durant), ale to nie ma jakiegokolwiek wpływu na moją opinię. Lubię nba kibicuję Celtics, nie kryję tego. Adam pisze wg mnie coraz mniej i mam nadzieję, że jak parę osób zwróci na to uwagę, to znowu zacznie pisać więcej niż kiedyś. Tylko tyle.

        Lubię to: 4