Wake-Up: “I’m back!” Johna Walla, RIP Paul Westphal

10
fot. NBA League Pass

Amerykanie mają statystyki na (prawie) wszystko. Czasem niestety w niedzielę rano usłyszysz przez to jak analityk ESPN Kirk Goldsberry nazywa Jamesa Hardena “najlepszym ofensywnie graczem NBA” jakby to był tenis czy bilard. A na pewno nie playoffy. Harden w sobotę nie grał dla Rockets i John Wall, który przed sezonem trafił z Wizards do Rockets w wymianie za Russella Westbrooka i pierwszorundowy wybór w drafcie, został pierwszym od czasu Michaela Jordana koszykarzem NBA, który po dwóch latach przerwy od gry rzucił razem 50 punktów w dwóch pierwszych meczach.

To by się akurat zgadzało, bo był w sobotę fantastyczny i młody De’Aaron Fox mógł mu tylko pozazdrościć agresywnych penetracji do kosza. Sześć meczów rozegrano w sobotę, mieliśmy kilka poważnych niespodzianek, ale musimy się chyba do nich powoli zacząć przyzwyczajać.

Do gier:

Sacramento @ Houston 94:102 D.Fox 23 – J.Wall 28/4/6/3/2
New York @ Indiana 106:102 RJ Barrett 25 – M.Brogdon 33/7a
Oklahoma City @ Orlando 108:99 D.Bazley 19/12z – N.Vucević 30/13z
Charlotte @ Philadelphia 112:127 T.Rozier 35 – T.Harris 24/9/6/4/3
Cleveland @ Atlanta 96:91 C.Sexton 27 – C.Capela 16/16z
Toronto @ New Orleans 116:120 F.VanVleet 27/8/5 – B.Ingram 31

1) W sobotę straciliśmy jednego z najlepszych techników lat 70-tych i two-way guardów, Paula Westphala, później trenera, który w 1993 roku prowadził Phoenix Suns w Finałach NBA:

Westphal, w czasach wychodzących z Jerry’ego Westa, Johna Havlicka i Ricka Barry’ego, był czołowym shooting guardem w drugiej połowie lat 70-tych. Zrobił All-Star pięć lat z rzędu dla Phoenix Suns, pięć lat z kolei rzucał 20+ punktów na mecz (najwięcej 25.2 w 1977/78), a do tego był bardzo dobrym atletą i przytomnym obrońcą w drużynach raczej nie kojarzonych z dobrej obrony.

Nam lepiej znany był chyba jako trener Suns, później przez dwa lata w Seattle (1998-2000) i Sacramento (2009-2012). W 2019 roku trafił do Hall of Fame.

2) John Wall nie wrócił po dwóch latach do NBA, żeby zatrzymywać się 3 metry przed obręczą i wyrzucać sprzed twarzy floatery. Wrócił by na twarzach obrońców kończyć layupy przy samym koszu.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

32

KOMENTARZE

  1. A nie mówiłem, Scary Terry sobie odbił!

    Przyjemnie się ogląda Hornets, zwłaszcza z LaMelo na parkiecie. Wczoraj w drugiej połowie uskuteczniali legendarną “obronę latających sztyletów” Miami Heat, co prawda jak na razie jest to tylko “obrona noży kuchennych kaliskiej restauracji Pod Orzechami”, ale brawa za próby, kilka efektownych przechwytów i wkurwienie Embiida na dacha.

    Lubię to: 21
  2. No szkoda trochę że Curry nie ma lepszego teamu, bo jednak fizycznie nie dominuje na swojej pozycji i bez trochę lepszych graczy ciężko mu będzie w tym sezonie. Klay odpadł, Green zdziadział – czy zobaczymy jeszcze piękną grę a’la Warriors 2015?

    Lubię to: 6
      • “Gdybyśmy lepiej i mądrzej patrzyli,
        Jeszcze kwiat nowy i gwiazdę niejedną
        W ogrodzie świata byśmy zobaczyli.
        Niektórzy mówią, że nas oko łudzi
        I że nic nie ma, tylko się wydaje,
        Ale ci właśnie nie mają nadziei”.

        Lubię to: 13
    • A to zawsze ma mieć obok siebie kogoś pokroju Duranta czy Thompsona aby chcieć być uznawanym za jednego z najlepszych PG w lidze?
      Wielcy gracze powinni wpływać na zaangażowanie reszty drużyny.
      Oubre jr czy Wiggins to gracze na +20pkt co mecz.
      Wiseman to nr 1 ostatniego draftu. Porównywany do młodego A.Davis’a.
      Aczkolwiek dziękuje Lillardowi, bo taki tekst tylko zmotywuje aby Curry dzisiaj rzucił sporo. I kurs na over 27,5 jest spóźnionym prezentem pod choinkę.

      Lubię to: 10
      • a w jakims tam rankingu niby wygral na najlepszego PG w lidze LOL
        to chyba byl ranging wg. GM’ow, wiec to by tlumaczylo wiele konkraktow jesli takie umiejetnosci oceny talentu maja ci ludzie..
        Curry moze byc najlepszym shooterem – ok niech mu bedzie, ale na pewno nie PG, a juz tym bardziej nie w tym sezonie, gdy nie bedzie mial innych wybitnych graczy do pomocy tylko samemu bedzie musial pociagnac druzyne

        Lubię to: 8
  3. Nie lubię Walla, ale oglądało się jego grę cudnie. Po 2 latach przerwy widać niesamowity głód gry. I za to szacun. A GM Pistons powinien dostać nagrodę im. Ministra Sasina za puszczenie Wooda. Gra chłopak elektrycznie!

    Lubię to: 25