5 na 5: Pierścienie LeBrona i wygrani/przegrani Offseason

10
fot. dobry photoshop

1. Największy zwycięzca (drużyna) ostatnich dwóch tygodni to:

Adam Szczepański: Phoenix Suns. Zrobili co trzeba, żeby z młodej, obiecującej drużyny wreszcie móc stać się wygrywającym zespołem. Zatrzymali wszystkich najważniejszych graczy, którzy przyczynili się do 8-0 w bańce, poza Ricky’m Rubio, którego upgrade’owali na Chrisa Paula. Point God jest liderem jakiego potrzebowali i powinien świetnie uzupełnić duet Booker-Ayton. Jae Crowder również bardzo tu pasuje, do tego podpisali Dario Sarica i Jevona Cartera na rozsądnych umowach, a skład uzupełnili przydatnymi weteranami za minimalne pieniądze (Galloway, Moore).
Wyróżnienia: Lakers, Blazers, Hawks.

Piotr Sitarz: Los Angeles Lakers. Mistrzowie NBA wzmocnili skład. Pozwolili myśleć Jamesowi o potraktowaniu sezonu regularnego ponownie jako pola doświadczalnego. Mają koszykarzy zdolnych prowadzić atak w sezonie regularnym i co najlepsze: ci sami nie muszą wcale rozegrać znacznie lepszych playoffów w porównaniu do kampanii ubiegłej. Wystarczy, że będą solidni, o co jestem spokojny, bo chyba każdy teammate Jamesa dał od siebie coś ekstra w playoffach i w finałach zwłaszcza. Schroder, Matthews, Harrell, Marc Gasol i Markieff Morris – to ławka rezerwowych (albo 4/5 ławki) mistrzów NBA. Gratulacje.

Michał Kajzerek: Hawks i Lakers owszem, ale również Portland Trail Blazers. Sprowadzenie Roberta Covingtona, przekonanie Carmelo Anthony’ego i dołączenie do składu Derricka Jonesa to fajne ruchy, które powinny zachować zespół w rywalizacji z czołówką zachodniej konferencji. Blazers mają swoje ograniczenia, których są świadomi. Muszą działać pomimo i zazwyczaj dokonują ruchów, które się bronią. Koniec końców będą czarnym koniem rywalizacji, ale atmosfera wokół tej organizacji zawsze była zdrowa i za to lubię ich oglądać.

Sebastian Bielas: Los Angeles Lakers. Początkowo miałem ich tutaj na równi z Phoenix Suns, którzy zrobili świetną robotę, ale ostatecznie postawiłem na Jeziorowców. Z tej prostej przyczyny, że pod kątem ewentualnych wzmocnień ekipa z Phoenix miała tutaj nieco łatwiej. Po pierwsze wolne pieniądze, które pozwoliły im zatrzymać starych i podpisać nowych graczy. Po drugie, nie licząc epizodu w bańce, Suns w poprzednim sezonie podtrzymywali swoją tendencję do omijania playoffów i po raz kolejny okazali się drużyną przeciętną/kiepską. Ich ruchy w offseason wzmocniły zespół i ustawiły w kolejce po 7-8 miejsce na Zachodzie, ale należy mieć na uwadze właśnie to, gdzie byli. Łatwiej jest usprawnić skład, który ma na te usprawnienia miejsce. Lakers natomiast wydaje mi się poprawili zespół, który w poprzednim sezonie zdobył mistrzostwo, a teraz ustawia się na pierwszych miejscach kolejki po kolejne. Tylko tego Serge’a Ibaki szkoda.

Maciej Kwiatkowski: Portland Trail Blazers. Olshey skompletował skład, który defensywnie powinien być powyżej ligowej średniej. Dodanie Covingtona i Jonesa oraz cały sezon lekkich stóp Nurkica otwierają szereg możliwości odejścia od dropu aż do używania stref z guardami w rogach boiskach i switchowania picków 1-do-5. To może być ostatni sezon Stottsa w Portland. Lillard jest u szczytu możliwości i w przypadku kolejnego niepowodzenia aż wypadałoby sprawdzić co Blazers byliby w stanie zrobić pod nowym trenerem.

2. Największy przegrany (drużyna) ostatnich dwóch tygodni to:

Szczepański: Golden State Warriors. James Wiseman może wyrośnie na gwiazdę, a Kelly Oubre może być dużo bardziej przydatny niż Andrew Wiggins, ale nikt nie zastąpi Klay’a Thompsona. Jego kontuzja oznacza, że w San Francisco muszą zapomnieć o swoich ambitnych planach. Warriors są jedyną drużyną aspirującą do grona kontenderów, która w ostatnich dwóch tygodniach straciła realne szanse na walkę o tytuł. Wyróżnienia: Rockets – Harden chyba cały czas chce odejść. Pistons – użyli stretch-provision na kontrakcie Dedmona, żeby przepłacić Granta i Plumlee’ego, a mogli po prostu zatrzymać Wooda, który był jednym z najbardziej intrygujących wolnych agentów.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

38

KOMENTARZE

  1. Wśród zwycięskich drużyn na pewno warto wspomnieć o Atlancie, w poprzednim sezonie dno tabeli i 14 miejsce na wschodzie, w tym roku powinni spokojnie awansować do play off.

    Lubię to: 9
    • A co według Ciebie mogli zrobić Spurs?Przecież tam każdy duży kontrakt kończy się po tym sezonie.SAS w tym składzie nic i tak by nie zawojowali, więc po co pchać się w jakieś niepotrzebne umowy skoro za rok trzeba będzie budować drużyne od podstaw?Zarówno Derozan jak i Aldridge nie są wycenieni wysoko przez rynek i ciężko byłoby cokolwiek sensownego uzyskać za nich w zamian.Ten sezon SAS powinno poświęcić na dalszy rozwój Murraya, Walkera, Keldona, Samanica, White’a.

      Lubię to: 19
    • Nie jest tak źle, odeszli Forbes i Belinelli, czyli dwaj najgorsi obrońcy. Obydwaj łącznie grali ok 40 minut na mecz, a teraz te minuty powędrują do White’a, Murray’a, Lonniego i Keldona Johnsona.

      Natomiast co do DeRozana i LMA to ich wartość jest niska i nie wydaje mi się, żeby ktoś oferował Spurs picki w pierwszej rundzie wzamian. Poza tym Aldridge ma już 35 lat, więc jego minuty i rola będą się zmniejszać.

      Lubię to: 1
  2. Na zachodzie szans na PO nie mają żadnych w mojej ocenie, zgadzam się że trzeba ogrywać młodych dlatego Derozan i Aldridge nie są potrzebni wcale, tym bardziej że akurat w ostatnim roku kontraktu może im się zechcieć grać. Warto by ich spróbować oddać za cokolwiek, przeszorowac po dnie i wybrać coś z niezłego podobno draftu. Oni mogą w tym przeszkadzać, Patty mills też :( dobrze byłoby też mieć miejsce żeby Vassel pograł.

    Lubię to: 5
    • Ja też chętnie bym się ich pozbył, ale trzeba mieć na uwadze to, że oni mają ogromne kontrakty w stosunku do ich wieku i wartości.Fałszywy, mało mobilny center, który czuje się ciągle lepiej grając na 4 i rzucający obrońca, którego nikt nie potrafi przekonać do rzucania za 3 to nie są cechy poszukiwane przez playoffowe zespoły.Oni mogą mieć nawet problemy z podpisaniem dłuższej umowy za rok, a tym bardziej za choćby podobne pieniądze jakie pobierają teraz.Trzeba się będzie przemęczyć jeszcze ten rok z nimi w składzie.

      Lubię to: 3
      • Najgorsze jest to, że to “przemęczyć” dotyczy 2 najlepszych graczy z rosteru. Najlepsze rozwiązanie to próbować wytradować Derozana, Aldridge mógłby tam nawet na dłużej zostać, w wieku 36 lat raczej kokosów na kontrakcie się nie powinien spodziewać.

        Lubię to: 1